Po godz. 11 rozpoczęło się kolejne spotkanie Komitetu Protestacyjno-strajkowego pracowników ochrony zdrowia z przedstawicielami resortu zdrowia. Komitet chce ustalenia konkretnej agendy dotyczącej postulatów komitetu i liczy, że resort będzie dobrze przygotowany do dzisiejszych rozmów. Resort zapowiada przedstawienie konkretnej propozycji dotyczącej m.in. wzrostu wynagrodzeń w przyszłym roku, ale podniesienie nakładów od 100 mld zł w ciągu 4 miesięcy nadal ocenia jako nieralne.
To już przedostatnie z zaplanowanych kilku rozmów przedstawicieli komitetu z resortem zdrowia.
Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej podkreślał przed spotkaniem, że resort obiecywał, że będą konkretne rozmowy, a żadnych konkretów dotyczących postulatów, Komitet do tej pory nie usłyszał.
Dodał, że narracja ministerstwa idzie w kierunku, że Komitet jest jedyną stroną, z którą nie można się dogadać, tymczasem sytuacja w ochronie zdrowia według ministra zdrowia jest opanowana, co widać po wyjazdach karetek, sytuacji w psychiatrii dziecięcej czy szpitalu w Prokocimiu w Krakowie. Jak mówił, pojawia się tu ironia, ponieważ przestawiciele Komitetu są już "zmęczeni i zniesmaczeni tym, jak te rozmowy się odbywają".
Zaznaczył, że Komitet liczy na profesjonalizm urzędu.
Agenda Komitetu
Zaznaczył, ze komitet przygotował konkretną agendę na dzisiejsze spotkanie. liczymy na długie spotkanie i to, że ta agenda zostanie przyjęta.
- Jeżeli MZ potrzebuje czau na dobre przygotowanie do postulatów, to niech się określi, ile potrzebuje na to czasu - mówił A. Drobniak.
Dodał, że dzisiejsze spotkanie ma być rozmową o wszystkich postulatach Komitetu, bo na ostatnich dwóch spotkaniach przedstawiciele MZ skupiali się tylko na pierwszym postulacie. Tymczasem jak zaznacza A. Drobniak, wszystkie postulaty są tożsame.
Rozmowy ostatniej szansy
Do pytania dziennikarzy o zapowiedzi, że w czwartek odbędą się rozmowy ostatniej szansy odniosła się przewodnicąca związku pielęgniarek Krystyna Ptok. - W tej chwili nie chcemy o tym rozstrzygać. W trakcie spotkania mamy prawo zrobić przerwę i z zespołem negocjacyjnym ustalić ścieżkę postępowania - mówiła. A. Drobniak dodał, że zależy to od dzisiejszych rozmów i tego, jak MZ podejdzie do przygotowanej przez Komitet agendy.
K. Ptok zapewniała, że Komitet jest dobrze przygotowany wbrew temu co twierdzi ministerstwo zdrowia. - To nasza strona przygotowuje agendę spotkania z ministerstwem zdrowia. Chcemy pracować na liczbach i mamy nadzieję, że dzisiaj ten moment będzie - stwierdziła.
Na pytanie o "złe przygotowanie" resortu, A. Drobniak wyjaśniał, że chodzi o "przeciąganie każdego poszczególnego punktu". Przypomniał, że ustawy o ratownictwie medycznym czy diagnostach laboratoryjnych nadal nie ujrzały światła dziennego i są odkładane w czasie. Podał przykład projektu ustawy o diagnostach, która jest gotowa od 2016 r., a nie trafiła pod obrady.
Resort liczy na kompromis
Z kolei rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz podkreślił, żę to kolejne spotkanie, na którym resort chce wypracowywać kompromis i liczy na porozumienie obu stron.
Poinformował, że w piątek obie strony wspólnie uzgodniły dane dotyczące liczby personelu i obie strony dysponują identycznymmi danymi, co daje pewien krok do przodu w rozmowach o kolejnych punktach.
Jak zapowiedział dziś resort przedstawi konkretne propozycje dotyczące wzrostów wynagrodzenia w przyszłym roku i wzrostu nakładów na na nie. Dodał, że ędą też propozycje dotyczące no-fault oraz okresu urlopu po pewnym stażu pracy. - Pewne propozycje z naszej strony dzisiaj padną - mówił rzecznik MZ.
Jak zaznaczył, dziś omawiana jest tzw. lewa strona tabelki, czyli lista zwodów medycznych i niemedycznych do najniższego wynagrodzenia, które już raz zostało ustalone i nad którym trwają negocjacje, jak ustalić je na najbliższe lata.
Sporny wzrost nakładów i wynagrodzeń
- Tu jest największypunkt sporu. Na pewno nie możemy zgodzić się na wzrost nakładów w ciagu 4 miesięcy o 100 mld zł i wzrost o 65 mld zł na wynagrodzenia w ciągu 4 miesięcy - zaznaczył W.Andrusiewicz.
- Liczymy, że dziś rozpoczniemy wypracowywanie porozumienia. Nie liczyłbym, że dziś to porozumienie wypracujemy, ale zaczniemy nad nim pracować - stwierdził rzecznik MZ.
Zaznaczył, że jeżeli dwie strony przy stole rozmawiają, to jest pole do kompromisu.
Przypomniał, że ze strony MZ warunki brzegowe określone zostały na poziomie 7 proc. PKB do 2027 r. Jest to ok. 94 mld zł w przeciągu kilku lat i z tej kwoty - jak mówił rzecznik MZ - proponowane są pewne procenty na wzrost nakładów na wynagrodzenia.
Zapowiedział, że dziś ministerstwo określi, jak wygladałby ten wzrost wynagrodzeń w przyszłym roku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!