W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach wykonano pierwsze w Polsce zabiegi kardiologii inwazyjnej bez standardowych fartuchów ołowianych. Było to możliwe dzięki zastosowaniu nowego systemu osłon radiologicznych, który znacząco ogranicza ekspozycję personelu na promieniowanie jonizujące. Według lekarzy rozwiązanie może zmniejszać promieniowanie rozproszone docierające do operatora nawet o ponad 99 proc.
W Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach wykonano pionierskie w Polsce zabiegi z zakresu kardiologii inwazyjnej bez użycia ciężkich fartuchów ołowianych. Lekarze mogli zrezygnować z tradycyjnej ochrony dzięki zastosowaniu nowego systemu osłon radiologicznych, który chroni personel przed promieniowaniem podczas procedur zabiegowych.
Rozwiązanie testowano podczas zabiegów wykonywanych w pracowni hemodynamicznej. Pierwsze procedury przeprowadzono jeszcze w standardowych fartuchach ochronnych, jednocześnie monitorując poziom promieniowania docierającego do lekarzy.
Jak wyjaśnił prof. Paweł Gąsior, kierownik Zakładu Kardiologii Inwazyjnej w Górnośląskim Centrum Medycznym, w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba zabiegów wykonywanych przezskórnie.
Dotyczy to m.in.:
- kardiologii inwazyjnej,
- chirurgii naczyniowej,
- radiologii zabiegowej.
Procedury te wymagają wykorzystania promieniowania jonizującego, które umożliwia obrazowanie struktur anatomicznych podczas zabiegu.
Jak podkreślił ekspert:
Ekspozycja na promieniowanie w trakcie takich zabiegów może być znacząca i stanowi istotne zagrożenie dla personelu pracującego w pracowniach zabiegowych.
Reklama
Według badań cytowanych przez prof. Pawła Gąsiora, długotrwała praca w warunkach ekspozycji na promieniowanie może prowadzić do problemów zdrowotnych.
U około połowy lekarzy wykonujących zabiegi inwazyjne stwierdza się wczesne zmiany prowadzące do zaćmy.
Lekarze częściej mają także zmiany miażdżycowe w tętnicach szyjnych, szczególnie po lewej stronie ciała, która jest bardziej narażona na promieniowanie z aparatu rentgenowskiego.
Dodatkowo – jak wskazuje ekspert – „ponad 80 proc. kardiologów inwazyjnych zgłasza dolegliwości ze strony kręgosłupa i bóle mięśniowe”.
Jednym z powodów problemów zdrowotnych jest konieczność noszenia fartuchów ołowianych, które chronią przed promieniowaniem.
Standardowa odzież ochronna używana w pracowniach zabiegowych waży około 10 kilogramów. Składa się zazwyczaj z:
- osłony tułowia,
- spódnicy sięgającej kolan,
- ochrony tarczycy.
Wielogodzinna praca w takiej odzieży, często w wymuszonej pozycji przy stole zabiegowym, może prowadzić do przewlekłych problemów ortopedycznych.
W Górnośląskim Centrum Medycznym zastosowano nowy system ochrony radiologicznej, który ma ograniczać promieniowanie docierające do operatora.
System składa się z:
- mobilnych ekranów ochronnych,
- dodatkowych osłon przy stole zabiegowym.
Całość można łatwo przenosić między różnymi pracowniami. Według producenta oraz dostępnych badań rozwiązanie to może zmniejszać promieniowanie rozproszone docierające do lekarza o ponad 99 proc.
Pierwsze dwa zabiegi wykonano jeszcze w tradycyjnej ochronie radiologicznej. Jednocześnie dokładnie monitorowano dawki promieniowania.
Jak relacjonuje prof. Paweł Gąsior:
Gdy zobaczyliśmy, że wartości są praktycznie bliskie zeru, zdecydowaliśmy się wykonać angioplastykę bez noszenia fartuchów ołowianych.
Reklama
Technologia może być stosowana przy wielu procedurach, takich jak:
- koronarografia,
- angioplastyka,
- zabiegi udrażniania przewlekle zamkniętych tętnic wieńcowych (CTO).
Niektóre z tych procedur mogą trwać nawet kilka godzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze