Prezydent: - Zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu. Tak Karol Nawrocki zaczął szczyt zdrowotny. I wbił szpilę stronie rządowej. Wytknął brak obecności ministry zdrowia.
Spotkanie z Pałacu Prezydenckim jest kolejnym w temacie ochrony zdrowia. W czwartek swój szczyt - bez udziału strony społecznej - zorganizował premier. Byli na niej obecni m.in. ministra zdrowia i minister finansów. Na tym spotkaniu premier Donald Tusk obiecał, że nie będzie podniesienia składki zdrowotnej.
W piątek rano zaczął się szczyt prezydencki. Rozpoczynając spotkanie Karol Nawrocki powiedział:
- Zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu.
Dodał, że to spotkanie ratunkowe. Mówił, że sytuacja ochrony zdrowia jest bardzo zła. Dał do zrozumienia, że działania rządu doprowadziły do powstania w budżecie NFZ dziury finansowej. To 14 mld zł w tym roku (już ta luka jest zasypywana finansowo) i 23 mld zł w roku przyszłym. Prezydent mówił także o przekładanych operacjach.
- Zaprosiłem dziś państwa do debaty o sprawie najważniejszej. Podkreślam – debaty - zaznaczył prezydent.
Dodał, że mają tu być wypracowane zadania do realizacji przez rząd. I tłumaczył, że temat zdrowia "nie wymaga politycznej zabawy". Chodzi właśnie o dwa szczyty.
- Nie chodzi o to, kto, kiedy i z kim będzie rozmawiał. Potrzebujemy realnej współpracy - powiedział prezydent.
Ministerstwo Zdrowia na szczycie reprezentuje wiceminister Tomasz Maciejewski.
- Z pewnym rozczarowaniem przyjmuję nieobecność na spotkaniu pani minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Zdrowie nas łączy i żałuję, że zabrakło czasu na otwartą rozmowę - powiedział Karol Nawwrocki.
Reklama
Prezydent ocenia, że sama zapowiedź piątkowego spotkania sprawiła, że swój szczyt zorganiziował rząd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze