Kardiologia wejdzie do sieci szpitali na wszystkich trzech poziomach oraz w konkursach NFZ. Takie zapewnienie otrzymali kardiolodzy od ministerstwa zdrowia.
- To ogromny sukces kardiologii – mówi prof. Dariusz Dudek, Przewodniczący Rady Instytutu Kardiologii CM UJ, po spotkaniu w ministerstwie zdrowia. Zdaniem kardiologów oznacza to znaczne poszerzenie możliwości udzielania pomocy pacjentom kardiologicznym i ich większe bezpieczeństwo. Co więcej, szpitale, które nie wejdą do sieci, będą mogły liczyć na zakontraktowanie w konkursach bez wyodrębniania placówek na prywatne i publiczne. Powstaną również kryteria jakościowe, które będą współdecydowały o wysokości ustalanego ryczałtu.
Milowy krok w rozmowach z MZ
Takie zmiany są krokiem milowym w rozmowach kardiologów z ministerstwem zdrowia. Jeszcze dwa tygodnie temu, podczas rozmów, zarówno na zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne konferencji, a także podczas sejmowej komisji zdrowia, nie było nawet mowy o poziomie sercowo – naczyniowym w sieci szpitali. I choć w ustawie dalej nie ma punktu o wyodrębnieniu sieci kardiologicznej, rozpoczęcie dialogu ministerstwa zdrowia z kardiologami pozwala twierdzić, że skuteczne i efektywne leczenie chorób sercowo - naczyniowych przestaje być pomijane przez rząd.
Pacjenci będą bezpieczni
Według ustaleń lekarzy z ministerstwem zdrowia, na 150 placówek kardiologicznych, ok. 60-70% ma szansę na wejście do sieci i trwałe finansowanie z budżetu. Czyli, mamy już zabezpieczenie sieciowe. Reszta podmiotów ma możliwość uzyskania kontraktu w wyniku konkursu NFZ. - Jeżeli te dwa zagadnienia zostaną doprecyzowane, uszczegółowione i zrealizowane latem tego roku, to 1 października możemy być spokojni, że poziom sercowo-naczyniowy jest zapewniony w Polsce - mówił prof. Dudek.
AS
Źródło: mat/pras
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!