Reklama

K. Bukiel: zgłaszanie nieprawidłowości na SOR skończy się blokowaniem szpitali

Polityka Zdrowotna
10/05/2019 09:37

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy dostał plan dyżurów na maj z ważnego szpitala w dużym mieście wojewódzkim. - SOR funkcjonuje tylko dzięki temu, że jeden z lekarzy bierze w miesiącu 12 dyżurów, w tym dwa podwójne (dwa dni z rzędu) i jeden potrójny (trzy dni z rzędu). Mamy to zgłaszać do MZ i zablokować ważny szpital w wielkim mieście, czy nie zgłaszać - pyta Krzysztof Bukiem, szef OZZL.

W czasie spotkania OZZL z ministrem zdrowia w dniu 4 kwietnia br. poruszona została m. innymi kwestia krytycznej sytuacji w licznych szpitalnych oddziałach ratunkowych w całym kraju. OZZL poinformował pana ministra, że w wielu szpitalach łamane są przepisy i zasady zdrowego rozsądku narażające tak chorych jak i lekarzy na niebezpieczeństwo. Chodzi tutaj zwłaszcza o nadmierne dyżurowanie niektórych lekarzy na SOR, na przykład dyżurowanie 2 albo 3 dni z rzędu albo branie po kilkanaście dyżurów w miesiącu. Czy pacjent „zaopatrywany” przez takiego lekarza jest bezpieczny? Chodzi też o „delegowanie” na SOR lekarzy z innych oddziałów (którzy w ten sposób są nieobecni tam, gdzie przede wszystkim być powinni) albo delegowanie lekarzy, zwłaszcza rezydentów, nie mających odpowiednich kwalifikacji do pracy na SOR. Niedawno był głośny konflikt lekarza – działacza OZZL w tej sprawie z dyrektorem pewnego szpitala w Polsce. Lekarzowi zarzucono, że utrudnia pracę dyrektorowi i naraża pacjentów na brak opieki.

Pan minister surowo ocenił takie postępowanie dyrektorów szpitali oraz nakazał nam - związkowcom, abyśmy każdy taki przypadek zgłaszali do Ministerstwa Zdrowia, które na pewno zainterweniuje. Nie chciał przy tym przyjąć do wiadomości, że problem jest o wiele bardziej złożony, bo to łamanie prawa jest często jedynym sposobem aby SOR mógł w ogóle funkcjonować. Konieczne są zatem działania na szczeblu ministra a może nawet rządu, w tym również istotne dofinansowanie SOR ów aby praca na nich nie była horrorem.

Reklama

I teraz mamy w ZK OZZL dylemat. Dostaliśmy bowiem właśnie plan dyżurów w maju br. w jednym z ważnych szpitali w jednym z dużych miast wojewódzkich, w którym SOR funkcjonuje tylko dzięki temu, że jeden z lekarzy bierze w miesiącu 12 dyżurów, w tym dwa podwójne (dwa dni z rzędu) i jeden potrójny (trzy dni z rzędu). Mamy to zgłaszać do MZ i zablokować ważny szpital w wielkim mieście, czy nie zgłaszać ? Jak powinniśmy postąpić w trosce o „polskiego pacjenta” ? Jak zgłosimy – powiedzą, żeśmy awanturnicy i utrudniamy pracę dyrektorów, którzy robią co mogą by pacjenci nie pozostawali bez opieki. Jak nie zgłosimy (a nie daj Boże pacjent na SOR umrze z powodu niedopatrzenia przez zmęczonego lekarza) powiedzą, że chronimy „swoich”, bo jesteśmy chciwi na pieniądze nawet kosztem narażania chorych na niebezpieczeństwo.

Krzysztof Bukiel 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości