O tym, że język powinien być inkluzywny, czyli niedyskryminujący nikogo, włączający i równościowy mówi się ostatnio coraz częściej. Również w środowisku medycznym pojawiają się dyskusje na ten temat, a nawet podjęto pierwszy krok, żeby zwalczać określenia stygmatyzujące. Minister Zdrowia zaproponował zmiany w terminologii wykorzystywanej w przepisach ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.
W Rządowym Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia psychicznego. Minister Zdrowia zaproponował zmiany w terminologii, która, jak czytamy w uzasadnieniu, "jest archaiczna i może przyczynić się do stygmatyzacji osób dotkniętych zaburzeniami psychicznymi".
Zmiany dotyczą takich pojęć jak:
Zmianie ma ulec również pojęcie "szpital psychiatryczny". Jeśli ustawa wejdzie w życie, "szpital psychiatryczny" będzie definiowany jako "szpital w rozumieniu art. 2 pkt 9 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2022 r. poz. 633, 655, 974 i 1079), w którym są udzielane świadczenia zdrowotne z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień".
W projekcie ministerialnym zdefiniowane zostały takiej pojęcia jak "psychoterapia" oraz "psychoterapeuta".
"Stosownie do zaproponowanego brzmienia omawianego przepisu, przez psychoterapeutę rozumieć osobę, która spełnia łącznie warunki określone dla osoby posiadającej certyfikat psychoterapeuty, o których mowa w przepisach w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki psychiatrycznej i leczenia uzależnień wydanych na podstawie art. 31d ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r. poz. 1285, z późn. zm.) lub osobę, która jest specjalistą psychoterapii dzieci i młodzieży".
Reklama
Psychoterapia z kolei została w nowelizacji ustawy zdefiniowana jako "metoda leczenia zaburzeń́ psychicznych i somatycznych, wymagająca od pacjenta współpracy i zaangażowania oraz chęci i umiejętności nawiązania szczególnej relacji interpersonalnej z psychoterapeutą, mającej na celu usunięcie zaburzeń́ zdrowia przez zmianę̨ sposobów przeżywania, poznawania i zachowania".
Poza aspektem językowo-terminologicznym, proponowane zmiany mają na celu również m.in. wykluczenie ewentualnych wątpliwości interpretacyjnych, doprecyzowanie kwestii dotyczących stron postępowania sądowego w sprawach o przyjęcie osoby z zaburzeniami psychicznymi bez jej zgody do szpitala psychiatrycznego jak również jej wypisania, miejsca przeprowadzania rozprawy oraz inne drobne doprecyzowania przepisów ustawy.
Zdaje się, że potrzebę zmian w języku dostrzega również Okręgowa Rada Lekarska w Warszawie. Jej władze wystosowały w połowie listopada apel do ministra Adama Niedzielskiego w sprawie zmiany ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty umożliwiającej wprowadzenie do obiegu prawnego terminu „lekarka”.
"W ostatnich latach kobiety wykonujące zawód lekarza coraz częściej podnoszą postulaty posługiwania się tytułem „lekarka” oraz „specjalistka” w oficjalnych dokumentach i na pieczątce lekarskiej. Wpisuje się to w zauważalną również w innych środowiskach ewolucję języka polskiego, mającą na celu zmniejszenie dyskryminacji grup mniejszościowych oraz zwiększenie widzialności kobiet w zawodach tradycyjnie wykonywanych przez mężczyzn. Tym samym przemiany językowe należy uznać za naturalne następstwo przemian społecznych. Jest to szczególnie ważne wyzwanie dla środowiska lekarskiego, ponieważ według oficjalnych danych Centralnego Rejestru Lekarzy kobiety stanowią aktualnie niemal 60 proc. wszystkich osób pracujących w zawodzie lekarza" - czytamy w uzasadnieniu do apelu.
Reklama
Warszawska ORL wskazuje również, że ustawa o zawodach pielęgniarki i położnej pozwala osobie posiadającej prawo wykonywania zawodu posługiwać się tytułem zawodowym "pielęgniarz" lub "pielęgniarka", "położny" lub "położna".
Źródło: RCL/ Puls
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze