Podczas konferencji z okazji Tygodnia Świadomości Niewydolności Serca eksperci podjęli kluczowe tematy związane z opieką nad pacjentami, edukacją medyczną oraz innowacyjnymi rozwiązaniami w systemie ochrony zdrowia. Zwrócono uwagę na potrzebę lepszej współpracy między placówkami szpitalnymi a podstawową opieką zdrowotną, jak również na konieczność przeciwdziałania dezinformacji w internecie oraz rosnące znaczenie nowych technologii w monitorowaniu zdrowia pacjentów.
Dr Agnieszka Gorgoń-Komor podczas Konferencji podkreśliła, że kluczowe jest zmniejszenie liczby hospitalizacji poprzez lepszą edukację, zarówno lekarzy, jak i pacjentów, oraz wdrożenie medycyny opartej na faktach. Zwróciła uwagę na zagrożenia związane z dezinformacją w internecie, która może podważać autorytet medyczny i prowadzić do pogorszenia zdrowia pacjentów.
W kontekście rozwoju systemu ochrony zdrowia, Gorgoń-Komor zaznaczyła, że jednym z priorytetów jest wspieranie innowacyjnych rozwiązań technologicznych, takich jak aplikacje mobilne, które mogą pomóc pacjentom w codziennej kontroli zdrowia. Zgodnie z jej opinią, nowe technologie to niezbędne narzędzie w edukacji i monitorowaniu osób z niewydolnością serca, które – przy odpowiedniej terapii – mogą prowadzić normalne życie, realizować swoje marzenia i pracować.
Podkreśliła także znaczenie współpracy z politykami i urzędnikami, by tworzono regulacje prawne, które zapewnią pacjentowi centralną rolę w systemie ochrony zdrowia. W jej opinii, uwrażliwienie decydentów na problemy związane z niewydolnością serca jest kluczowe, aby choroba ta stała się priorytetem w polityce zdrowotnej.
- Wzrost liczby pacjentów z niewydolnością serca jest wynikiem rozpowszechnienia takich problemów zdrowotnych, jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, hiperlipidemia, otyłość, siedzący tryb życia oraz palenie papierosów - zauważa profesor Paweł Rubiś.
Reklama
To właśnie te czynniki prowadzą do rozwoju chorób układu krążenia, w tym choroby wieńcowej, która często kończy się zawałem serca lub przewlekłym niedokrwieniem, a w konsekwencji do uszkodzenia serca i rozwoju niewydolności.
Profesor Rubiś zaznacza również, że w Polsce system leczenia ostrych zawałów serca i rewaskularyzacja są na wysokim poziomie, co przekłada się na lepsze rokowania w leczeniu pacjentów, jednak nie wszystko da się w pełni kontrolować. W szczególności dotyczy to pacjentów z niewydolnością serca wynikającą z kardiomiopatii rozstrzeniowej, które rozwija się u młodszych osób, często w wieku 20-40 lat. Choroba ta bywa dziedziczna i ma tendencję do postępu, co oznacza, że pacjentom z tym schorzeniem niewydolność serca towarzyszy przez całe życie, chociaż odpowiednia terapia może ją kontrolować.
Warto również dodać, że w kontekście rozwoju niewydolności serca, pewnym zagrożeniem są infekcje, w tym zapalenie mięśnia serca, które nasiliły się w wyniku pandemii COVID-19 oraz w okresach zwiększonej zachorowalności na grypę. Profesor Rubiś zwraca uwagę na alkohol jako jeden z czynników ryzyka, zwłaszcza u młodych ludzi, którzy nie mają długiego wywiadu w nadużywaniu alkoholu, ale u których rozwija się alkoholowa kardiomiopatia rozstrzeniowa. U tych pacjentów całkowita abstynencja od alkoholu może przynieść znaczną poprawę stanu zdrowia, choć nie zawsze skutkuje pełnym wyleczeniem.
Dr Aleksander Biesiada wskazał na istotne wyzwania, które napotykają pacjenci po wypisie ze szpitala, szczególnie w kontekście kontynuacji opieki w systemie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Wiele zależy od miejsca, w którym pacjent trafia po zakończeniu hospitalizacji.
- Pierwszym problemem jest brak płynnej wymiany informacji między szpitalami a POZ, co skutkuje opóźnieniami w opiece nad pacjentem. Jeśli pacjent nie zgłosi się osobiście do przychodni, może czekać długo na planową wizytę, co utrudnia kontynuowanie leczenia - mówi ekspert.
Dr Biesiada podkreśla, że systemy informatyczne, które powinny wspierać tę wymianę danych, wciąż nie działają wystarczająco efektywnie, co ogranicza działania lekarzy rodzinnych w opiece nad pacjentami.
Drugim zagadnieniem są nierówności w dostępie do koordynowanej opieki zdrowotnej. Choć od 2022 roku system POZ zyskał nowe możliwości, a opieka koordynowana stała się bardziej dostępna, nie wszystkie poradnie podstawowej opieki zdrowotnej oferują pełny zakres takich usług. Brak współpracy między lekarzami kardiologami a zespołami POZ może stanowić istotną barierę w zapewnieniu kompleksowej opieki.
Aby pacjenci mogli w pełni skorzystać z opieki poszpitalnej, niezbędne jest stałe podnoszenie kompetencji zespołów opieki zdrowotnej – zarówno lekarzy, jak i pielęgniarek. Edukacja pacjentów, w tym nauka samodzielnego monitorowania stanu zdrowia, modyfikacji farmakoterapii oraz rozpoznawania objawów, które wymagają interwencji, może pomóc w unikaniu kolejnych hospitalizacji i zaostrzeń chorób.
Dr Biesiada zaznaczał, że istotne są także środki unijne dedykowane podnoszeniu kompetencji pracowników podstawowej opieki zdrowotnej, które mogłyby zostać wykorzystane do poprawy jakości opieki nad pacjentami.
- Choć model opieki koordynowanej jest już wdrażany w wielu przychodniach, w tym w tych oddalonych od większych ośrodków miejskich, wymaga on dalszego rozwoju i szerszego upowszechnienia - podkreślił doktor.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze