Reklama

Imponujący budżet NFZ. Kto na nim skorzysta?

Polityka Zdrowotna
05/07/2017 10:45

Dziś sejmowa Komisja Zdrowia zaopiniuje projekt zmian w planie finansowym NFZ na ten rok i projekt planu na rok 2018. O analizę przygotowanych przez Fundusz zmian poprosiliśmy eksperta Polityki Zdrowotnej, byłego prezesa NFZ Tadeusza Jędrzejczyka.

- Wzrost nakładów w liczbach bezwzględnych wygląda bardzo optymistyczne. Ponad 5,5 mld złotych więcej to blisko 7,6 % wzrost nominalny czyli ponad 5% realny. Czy uda się te środki zebrać ze składek, trudno dzisiaj przesądzić – uważa były prezes NFZ Tadeusz Jędrzejczyk. - Szacunki są bowiem realizowane na podstawie prognoz Ministerstwa Finansów. Z pewnością pewnym zagrożeniem dla wykonania planu przychodów będzie wprowadzenie w ostatnim kwartale tego roku skróconego wieku emerytalnego. W pełni efektu tego skrócenia należy spodziewać się w 2018 roku - podkreśla.

Na nowym planie najbardziej skorzystają szpitale?

Reklama

Zdaniem byłego szefa NFZ, najistotniejszym punktem jest bardziej niż imponujący wzrost nakładów na szpitale. - Warto jednak zwrócić uwagę, że po zmianach taryfowych i obniżce części wycen dość pilne jest nadrobienie wyceny samych świadczeń. Wartość punktowa powinna bowiem nadrobić kilkuletnią przerwę. Dodatkowo należy pamiętać o pozostawieniu około połowy wartości kontraktów szpitalnych w formie zadaniowej. Część tych świadczeń jest wykonywana dla pacjentów oczekujących dość długo na świadczenia (endoprotezy, zaćmy), część to zliberalizowany pakiet onkologiczny, a część to świadczenia z mocy prawa lub zarządzenia Prezesa nielimitowane (zawały, udary). Ponadto założono z pewnością rezerwę na nie do końca pewny przebieg wdrażania sieci – podkreśla T. Jędrzejczyk.

Kto może stracić?

Reklama

W opinii byłego prezesa NFZ, warto jednak zadać sobie pytanie, czy Fundusz nie zrezygnował po cichu ze strategii rozwoju świadczeń w trybie ambulatoryjnym. - Nie chodzi tylko o dostęp do specjalistów, gdzie cięcia w wydatkach na ponad miliard złotych są spore. Zapewne część ambulatoryjnych świadczeń specjalistycznych będzie realizowana przez szpitale. Wątpliwe jest jednak, żeby aktywność szpitali w tym zakresie nadrobiła w wystarczającym stopniu dostępność do dotychczas funkcjonujących poradni specjalistycznych – uważa Tadeusz Jędrzejczyk.

- W rezultacie pacjenci mając do wyboru podróż do szpitala i czekanie w wydłużającej się kolejce do specjalisty w szpitalu zdecyduje się zapewne na skorzystanie z odpłatnych usług w przychodni, której kontrakt będzie znacząco obcięty i która będzie ekonomicznie zmuszona zwiększyć swoją ofertę komercyjną. Dodatkowo nie jest pewne czy i jaki mechanizm zachęcający same szpitale do zwiększenia oferty świadczeń ambulatoryjnych wdroży płatnik – mówi były prezes NFZ.

Reklama

Postępujący deficyt kadr medycznych

Zdaniem Tadeusza Jędrzejczyka, zwiększenie finansowania opieki długoterminowej i rehabilitacji jest słuszne i poprawia dostępność do tych deficytowych świadczeń. - Wzrost nakładów powinien także uwzględnić konieczność podniesienia cen jednostkowych, co pozwoliłoby na podniesienie niskich wynagrodzeń nie tylko dla pielęgniarek. Jednak w planie nie widać próby restrukturyzacji łóżek szpitalnych, co na kolejne lata zamraża obecną sytuację. Jest to ryzykowne w średniej perspektywie czasowej ze względu na postępujący deficyt kadr - podkreśla.

Reklama

 

Rozmawiała Aleksandra Smolińska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości