W związku z przyjęciem przez rząd ustawy wprowadzającej sieć szpitali, resort nie może pozwolić, by zmiany doprowadziły do nieuzasadnionego zamieszania w środowisku medycznym i wśród pacjentów. Ma na to pozwolić dodatkowy czas na wdrożenie przepisów – mówił w wywiadzie z Dziennikiem Gazeta Prawna, wiceminister Piotr Gryza.
Lista szpitali, które wejdą do sieci ma zostać opublikowana w marcu przez dyrektorów oddziałów NFZ.
Brak wejścia do sieci nie oznacza braku finansowania
Gryza zapewnia, że do sieci wejdzie zdecydowana większość szpitali, które posiadają kontrakt z NFZ. I zapewnia, że brak wejścia do sieci nie oznacza braku możliwości finansowania. Zaniepokojenie może wynikać z braku zrozumienia tego, jak ustawa będzie działać – mówi wiceminister. Wyjaśnia także, że obok kontraktowania świadczeń w ramach podstawowego szpitalnego zabezpieczenia (PSZ) zachowany zostanie również dotychczasowy tryb zawierania umów, czyli na zasadzie konkursów ofert lub rokowań. Czyli, gdy szpital nie zakwalikuje się do sieci, to nie oznacza, że zostanie pozbawiony zawarcia umowy z NFZ. Także, jak zapewnia, wiceminister, nie oznacza to likwidacji placówki.
Zostaną niepubliczne podmioty o kluczowym znaczeniu
Jednym z warunków, aby dostać się do sieci jest posiadanie kontraktu z NFZ na izbę przyjęć. To może ograniczyć taką możliwość niektórym placówkom prywatnym. Piotr Gryza twierdzi, że to ustawowe kryterium, a pacjent musi być przyjmowany „na ostro”. A ideą budowania tego podstawowego systemu jest to, żeby wchodziły do niego szpitale „ostre”. Jednym z elementów jest posiadanie umowy na izbę przyjęć lub SOR – mówi Gryza. Wiceminister nie odpowiada jednak, czy i o ile zmniejszy się liczba niepublicznych placówek. Twierdzi, że do tej pory 4 proc. środków na lecznictwo szpitalne trafiało do placówek niepublicznych. I tak zostanie. Zapewnia także, że placówki o kluczowym znaczeniu pozostaną, a część z nich znajdzie się w sieci. Dotyczy to przede wszystkim szpitali onkologicznych i szpitali I stopnia.
Brakuje kryterium jakościowego
W Polsce brakuje kryterium jakościowego, które byłoby obiektywne i które można by traktować jednolicie. Jako przykład, wiceminister podaje zakażenia szpitalne, brakuje rzetelnych danych. Dlatego w proponowanym systemie metoda wyliczania wartości kontraktów wprowadza korektę finansową, która będzie uzależniona od posiadanych certyfikatów jakościowych.
Pacjenci powinni być zadowoleni
Jak zapewnia wiceminister Gryza, bardziej kompleksowa opieka ma zapewnić pacjentom poczucie bezpieczeństwa, a to ma gwarantować łączenie szpitali z poradniami. Także nowością jest właśnie doprecyzowanie definicji przyszpitalnej, jaka to ma być poradnia i jaki powinna posiadać profil. Nowością jest także dołączenie do kontraktu rehabilitacji.
Janusz Maciejowski
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Polecamy także:
O tym, że rząd przyjął ustawę o sieci szpitali pisaliśmyChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!