O trudnej sytuacji placówki poinformowała kilka dni temu posłanka Nowoczesnej Paulina Hennig-Kloska. Strata szpitala Pomnik Chrztu Polski pod koniec września wyniosła ponad 7 mln zł. Pod koniec roku może być to kwota nawet 10 mln zł. Szpital nie posiada własnej gotówki, dysponuje jedynie dotacją i zaciągniętymi zobowiązaniami. Powiat pełniący funkcję organu założycielskiego podmiotu zadecydował na początku grudnia o powołaniu nowego dyrektora.
Każdego miesiąca szpital Pomnik Chrztu Polski w Gnieźnie traci 600 tys. zł. Szpital wymaga natychmiastowego doinwestowania. Praktycznie „na już” potrzebne jest minimum 4 mln zł. Środki te miałyby zabezpieczyć najbliższe funkcjonowanie placówki oraz zapewnić bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców regionu. Szpital boryka się także z zadłużeniem w formie 10 mln wysokooprocentowanego kredytu, stratą dotyczącą podstawowej działalności leczniczej w wysokości nawet 10 mln zł oraz stratą netto w kwocie około 7 mln zł.
Wojewoda wielkopolski zakwestionował także sposób wydatkowania środków przez poprzedni zarząd i dyrekcję placówki. Wojewoda tłumaczy, że pieniądze zostały wydane niezgodnie z ustaleniami. Dotacja szpitala w wysokości ponad 5 mln zł jest zatem także poważnie zagrożona.
- Na zainicjowaną rozbudowę placówki potrzeba 31 mln zł i dodatkowo 4 mln, by szpital mógł funkcjonować - apeluje posłanka Nowoczesnej.
Anna Grela
Źródło: Wiadomości Gniezno
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!