Reklama

Fizjoterapeuci: ok. 5 tys. osób oddaje dziś krew w ramach protestu

Polityka Zdrowotna
07/05/2019 11:26

Ok. 5 tys. fizjoterapeutów z 450 placówek przyłączyło się do akcji oddawania krwi w całej Polsce,w związku z czym wzięli dzień wolny w pracy. To początek akcji protestacyjnej pod hasłem "Maj bez fizjoterapeutów" przeciwko nierównościom w płacach w ochronie zdrowia. Od środy zamierzają z kolei rozpocząć strajk włoski.

Fizjoterapeuci zapowiedzieli na maj protesty, a w grafiku mają rożne działania i akcje.

Masowe zgłaszanie się do punktów krwiodawstwa we wtorek 7 maja to pierwsza fala odczuwalna dla pacjentów. Zgodnie z przepisami przysługuje za to dzień wolnego w pracy, więc część wizyt czy zaplanowanych procedur w szpitalach, nie zostanie zrealizowana. 

Fizjoterapeuci domagają się podwyżek takich samych jak dostały pielęgniarki i położne - tzw. Zembalowe, czyli 1600 zł brutto. 

- Dziś sytuacja fizjoterapeutów jest dramatyczna. Jesteśmy skazani  na zagładę pracując w jednym miejscu, dlatego pracujemy w dwóch lub trzech miejscach, aby godnie zarobić - mówił Tomasz Dybek, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii podczas wtorkowego briefingu. 

Reklama

- Od jutra nie chodzimy na skróty ratując system. Zaczynamy protest włoski, czyli będziemy bardzo dokładnie wykonywać nasze procedury i będziemy edukować pacjentów na temat tego jaka jest rola fizjoterapeuty w systemie - podkreślał T. Dybek.

- Nasze pensje są na poziomie głodowym. 80 proc. fizjoterapeutów pracujących w systemie NFZ zarabia ok. 1600-1800 zł. Dlatego zaczniemy też strajk głodowy - zapowiedział. Jak mówił, w systemie NFZ jest zarejestrowanych ok. 30 tys. fizjoterapeutów.

T. Dybek zwrócił uwagę, że minister zdrowia w styczniu br. obiecał znaczone pieniądze na podwyżki wynagrodzeń dla tej grupy pracowników medycznych, jednak do tej pory takich środków nie ma.

Reklama

 W kwietniu oddziały NFZ informowały o dodatkowych środkach, jednak nie były to "znaczone" pieniądze na podwyżki dla tej grupy zawodowej, więc nie wiadomo jakiej wysokości będą podwyżki i czy wszyscy je dostaną.  

- Oczekujemy 1,6 tys. zł podwyżki, ponieważ nie jesteśmy gorsi od koleżanek pielęgniarek, zajmujemy się tym samym pacjentem, mamy skończone studia, dodatkowe szkolenia - mówił T. Dybek.

Ponadto, jak mówił, minister zdrowia nie odpowiada na prośby o zwołanie spotkania partnerów społecznych w ramach Rady Dialogu Społecznego i dodał, że w kwietniu nie odbyło się żadne posiedzenie. 

Reklama

W ramach majowego protestu fizjoterapeuci zaczną strajk włoski, a także zapowiadają rozpoczęcie "głodówek".

BPO

 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości