Reklama

Fact check. MEN: młodzi ludzie nie są takim nośnikiem choroby jak dorośli?

Polityka Zdrowotna
26/08/2020 10:53

Minister edukacji Dariusz Piontkowski powiedział we wtorek, że młodzi ludzie nie są takim przekaźnikiem choroby, jak dorośli.  

- Wyraźnie widać, że choćby powrót choćby młodych ludzi na egzaminy: ósmoklasisty, maturzysty, powrót do przedszkoli, konsultacje w szkołach nie spowodowały wzrostu zachorowań. Młodzi ludzie wyjeżdżają także na wakacje, nie słyszałem o masowych zachorowaniach na obozach i koloniach. To pokazuje, że młodzi ludzie, zgodnie zresztą z raportami ECDC  nie są takim nośnikiem choroby jak dorośli i w miarę spokojnie mogą wrócić do szkół. Doświadczenia krajów europejskich mają to potwierdzać" - mówił minister edukacji na antenie TVN24. 

Jak odnosił się do wypowiedzi ministra dr Paweł Grzesiowski "kłania się podstawowa znajomość literatury naukowej".

- Nie wyobrażam sobie, że ktoś dzisiaj kwestionuje rolę dzieci w przenoszeniu wirusa. Dzieci chorują bezobjawowo, faktycznie rzadko dotknięte są ciężkim przebiegiem choroby, natomiast przenoszą wirusa w taki sam sposób jak dorośli - podkreślał dr Paweł Grzesiowski, immunolog, prezes Fundacji „Instytut Profilaktyki Zakażeń”.     Postanowiliśmy sprawdzić, co minister przeczytał w raporcie Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).   Jak czytamy w najnowszym raporcie "COVID-19 u dzieci i rola środowiska szkolnego w transmisji COVID-19" wydanego przez ECDC 6 sierpnia 2020 r:   Niewielki odsetek (<5%) wszystkich przypadków zakażenia COVID-19 zgłoszonych w UE / EOG i Wielkiej Brytanii dotyczy dzieci (w wieku 18 lat i poniżej). Ponadto zdiagnozowaniu COVID-19 dzieci są znacznie mniej hospitalizowane lub mają zgony niż dorośli.    Jednocześnie ECDC wskazuje, że dzieci są bardziej narażone na łagodną lub bezobjawową infekcję, co oznacza, że ​​infekcja może pozostać niewykryta lub niezdiagnozowana.   Co ważne, w przypadku dzieci przechodzących COVID-19 objawowo, te "wydalają wirusa w ilościach podobnych do dorosłych i mogą zarażać innych w podobny sposób jak dorośli". Nie wiadomo, jak zaraźliwe są bezobjawowe dzieci - z powodu ograniczonej grupy badanych.   ECDC o otwarciu szkół    "Chociaż udokumentowano bardzo niewiele znaczących wybuchów COVID-19 w szkołach, występują one i mogą być trudne do wykrycia ze względu na względny brak objawów u dzieci" - wskazuje ECDC.   Jednocześnie badania przypadków zidentyfikowanych w warunkach szkolnych sugerują, że przenoszenie zakażenia z dzieci na dziecko w szkołach jest rzadkością i nie jest główną przyczyną zakażenia SARS-CoV-2 u dzieci, których początek zakażenia zbiega się z okresem, w którym uczęszczają one do szkoły, zwłaszcza w przedszkolach i szkołach podstawowych.   Jeśli zastosowane zostaną odpowiednie środki dystansu fizycznego i higieny, jest mało prawdopodobne, aby szkoły skuteczniej propagowały ogniska zakażeń niż inne miejsca pracy lub rozrywki o podobnym zagęszczeniu ludzi - wskazuje ECDC.   Organizacja wskazuje, że nadal istnieją sprzeczne opublikowane dowody na wpływ zamykania / ponownego otwierania szkół na poziomy transmisji wirusa w społeczności, chociaż dowody z śledzenia kontaktów w szkołach oraz dane obserwacyjne z szeregu krajów UE sugerują, że ponowne otwieranie szkół nie wiązało się z istotnym wzrost transmisji w społeczności.   ECDC zaznacza też, że decyzje dotyczące środków zapobiegawczych w szkołach oraz zamknięć / otwarcia szkół powinny być spójne z decyzjami dotyczącymi innych środków dystansu fizycznego i środków reagowania na zdrowie publiczne w społeczności.   źródło: 
[[PLIK-1]]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości