Reklama

Endometrioza : edukacja dzięki George Washington University School of Medicine and Health Sciences (GWU-SMHS)

Endometriozę jest ciężko wykryć. Może być przyczyną niepłodności. Średnie opóźnienie w wykryciu choroby sięga 10 lat. Choroba dotyczy 10% kobiet. Pacjentka może chorować nawet mimo negatywnych wyników badań ultrasonograficznych lub rezonansu magnetycznego. Wielu chirurgów obawia się przeprowadzić operację ze względu na złożoność choroby. To te złe informacje. Ale są też dobre. Przeczytaj wywiad z amerykańskim profesorem, który postanowił skupić się leczeniu endometriozy. Niedawno przeszkolił w Warszawie kilkudziesięciu polskich chirurgów.

Jaką drogę przeszedł pan w dziedzinie położnictwa i ginekologii na George Washington University School of Medicine and Health Sciences?

Studia medyczne ukończyłem w Libanie w 2007 roku. Później zrobiłem rezydenturę na Uniwersytecie George'a Washingtona, a w 2011 r. odbyłem tam stypendium z zakresu chirurgii mało inwazyjnej. Chirurgia mało inwazyjna oznacza operację chorego z minimalnym dostępem, czyli laparoskopię lub operacje robotyczne. Następnie pozostałem w Waszyngtonie na stanowisku wykładowcy, gdzie prowadziłem stypendium właśnie z zakresu chirurgii mało inwazyjnej. Podczas tego czasu przeszkoliłem ośmiu stypendystów, a wspólnie z kolegami chirurgami rozwijaliśmy bardzo silny dział chirurgii ginekologicznej o minimalnej inwazyjności. Było nas tam wtedy pięciu chirurgów. W 2020 r. założyłem własną praktykę skupiającą się wyłącznie na leczeniu endometriozy i zaawansowanej chirurgii w obrębie miednicy. Mam dwa gabinety, jeden w Waszyngtonie, drugi w Miami (Center for Endometriosis and Advanced Pelvic Surgery). 
Nie zajmuję się położnictwem. Nie wykonuję żadnej ogólnej ginekologii. Jestem po prostu chirurgiem ginekologicznym. Opublikowałem wiele artykułów na temat chirurgii o minimalnej inwazyjności.

Reklama

Jak doszło do pana specjalizacji w endometriozie?

Jedna na dziesięć kobiet cierpi na endometriozę. Istnieje bardzo słabe zrozumienie tego niezwykle powszechnego schorzenia, ponadto brakuje badań mających na celu lepsze zrozumienie choroby. Opóźnienie w diagnozie tej choroby wynosi średnio 10 lat, a operacja endometriozy jest jedną z najbardziej wymagających, wymaga wysokiego poziomu umiejętności. Wyobraź sobie, że dla jednej z najczęstszych chorób, która dotyka 10% populacji żeńskiej od urodzenia, co stanowi nieco ponad 5% ogólnej populacji, istnieje nadzwyczaj słabe zrozumienie tej choroby i brak odpowiedniego szkolenia chirurgów w celu leczenia tych pacjentek. Co więcej, endometrioza jest chorobą całego ciała. Dlatego chirurg ginekologiczny nagle musi pracować na jelitach, pęcherzu moczowym i przeponie. Z tego właśnie powodu wymaga to wyższego poziomu umiejętności i silnej współpracy z innymi dyscyplinami - chirurgami kolorektalnymi, urologami, chirurgami klatki piersiowej, a także radiologami, osobami zajmującymi się terapią dna miednicy i medycyną bólu. To cały ekosystem, który wymaga współpracy, abyśmy mogli zapewnić pacjentkom najlepsze leczenie i poprawić jakość ich życia.

Jaki jest główny problem dotyczący endometriozy? Choroba ta nie jest dobrze znana ani wśród pacjentek, ani wśród lekarzy?

Szczerze mówiąc, to kaskada różnych czynników. Istnieje ogromne społeczne piętno związane z okresem i bólem menstruacyjnym. Jeśli kobieta odczuwa ból menstruacyjny, ale odczuwa go również jej matka, to jest to uznane za coś normalnego. Tak więc, brakuje czasem percepcji, co jest normalne, a co nie. Diagnoza choroby opiera się na dogłębnym wywiadzie medycznym z pacjentką i wsłuchaniu się w nią. Niestety, nie pomaga model oparty na ilości pacjentów, gdzie musimy przyjąć więcej pacjentów, dziennie nawet 30 osób, ze względu na system ubezpieczeń zdrowotnych oraz aby zminimalizować listę oczekujących. Lekarze nie mają wystarczająco dużo czasu na rozmowę z pacjentami.

Reklama

Kolejnym istotnym aspektem jest to, że diagnoza polega głównie na klinicznej ocenie. Jest potwierdzana przez badania radiologiczne, które pomagają zmapować chorobę, ale ostatecznie rozległość choroby widać dopiero podczas operacji. Endometriozę jest po prostu ciężko wykryć. Pacjentka może chorować nawet mimo negatywnych wyników badań ultrasonograficznych lub rezonansu magnetycznego. Radiolodzy wciąż nie zbyt dobrze rozumieją techniki obrazowania specyficzne dla endometriozy. Dlatego teraz możemy zaobserwować wielu lekarzy ginekologów, którzy szkolą się w czytaniu rezonansów magnetycznych lub wykonywaniu badań ultrasonograficznych, aby lepiej diagnozować i mapować tę chorobę.

Jeśli chodzi o aspekt chirurgiczny, wielu chirurgów obawia się przeprowadzić operację ze względu na złożoność choroby. System edukacji nie za bardzo pomaga, lekarze odbywają studia z zakresu ginekologii położniczej, podczas których zajmują się głównie pacjentkami w ciąży i związanymi z ciążą problemami. Nie mają zbyt wiele czasu na skupienie się na zaawansowanych chorobach, takich jak endometrioza. Pracując w dużej klinice chirurgii o minimalnej inwazyjności, nie ma dużej liczby przypadków endometriozy, chyba że skoncentrujesz się tylko na tej chorobie. Wtedy będziesz miał lepszą zdolność do jej wykrywania i leczenia. Warto podkreślić, że sama operacja endometriozy wymaga podejścia wielodyscyplinarnego, na przykład współpracy z innymi chirurgami, co sprawia trudność w znalezieniu właściwego momentu, kiedy trzech chirurgów jest na sali operacyjnej tego samego dnia. Tworzenie zespołów zwiększa bezpieczeństwo operacji.

Reklama

Prowadził pan niedawno w Polsce operację, którą kilkudziesięciu chirurgów mogło podczas transmisji na żywo obserwować. Jak był cel takiego szkolenia?

Chciałem pokazać polskim chirurgom, w jaki sposób staram się standaryzować operacje endometriozy oraz jak zarządzać wielodyscyplinarnym zespołem.

W Polsce operacje robotyczne są dosyć interesujące dla lekarzy, ponieważ obecnie wykonują oni głównie operacje laparoskopowe.

Laparoskopia jest bardzo ważna, jednak chirurg może mieć trudności z precyzją lub możliwością znalezienia odpowiedniego asystenta. Natomiast w operacji robotycznej już to wszystko masz, kontrolujesz kamerę i trzy inne ramiona. Można powiedzieć, że jest to jakbyś był dwoma chirurgami w jednym. Gdy masz do czynienia z przypadkiem skomplikowanym, masz o wiele lepszą kontrolę. Operacja robotyczna upraszcza pracę, a dodatkowo pozwala chirurgowi pracować w małych przestrzeniach w obrębie miednicy z dużą precyzją i lepszą wizualizacją, co znacznie ułatwia zarządzanie endometriozą i znacznie mniej polega na asystencie lub innym chirurgu.

Reklama

Jak istotne jest przejście od leczenia laparoskopowego do chirurgii robotycznej?

Jeśli chodzi o leczenie endometriozy, laparoskopia to specjalizacja w Polsce obecna od 25 do 30 lat. Jeśli w obecnym stanie laparoskopia nie była w stanie zapewnić różnych opcji dla wielu pacjentów, zwłaszcza jeśli chodzi o endometriozę, chirurgia robotyczna to technologia, która mogłaby zostać przyjęta i umożliwić wielu chirurgom wykonanie bardziej złożonych operacji na większej liczbie pacjentek z endometriozą. Robotyka skraca czas nauczania chirurga i umożliwia dostęp do odpowiedniej opieki dla wielu pacjentów. Osobiście uważam, że jesteśmy jako lekarze etycznie zobligowani, by mądrze przyjmować technologię, która pozwoli nam lepiej służyć pacjentom.

Dodatkowo, na przykład, jeśli znajdziemy dobrego chirurga, to jego okres wykonywania skomplikowanych operacji laparoskopowych jest krótszy ze względu na trudną ergonomię, długie godziny stania. Nie mogą oni operować na tym samym poziomie, kiedy mają 60 lat, w porównaniu z wiekiem 30 lub 40 lat. Dzięki chirurgii robotycznej możemy im przedłużyć karierę, by móc leczyć więcej pacjentów.

Reklama

Czy w Polsce powinny być stworzone specjalne centra chirurgii endometriozy?

Jest wiele rzeczy do rozważenia. Po pierwsze, trzeba określić liczbę przypadków endometriozy w Polsce, aby zobaczyć, ile centrów powinno być dostępnych. Po drugie, endometriozę należy podzielić na prostsze kategorie, ponieważ centra nie mogą opiekować się każdym pacjentem z endometriozą. Mogłoby być na przykład 100 centrów ogółem, ale potrzebne są centra o najwyższym stopniu referencyjności. Każdy chirurg ginekologiczny powinien być szkolony w wykonywaniu przypadków minimalnie inwazyjnych i kierować najbardziej zaawansowane przypadki do centrów o najwyższym stopniu referencyjności. Takie centra muszą mieć zespoły dedykowane leczeniu, diagnozowaniu i zarządzaniu leczenia endometriozą. Dlatego te zespoły muszą składać się z wielu chirurgów różnych specjalizacji, takich jak chirurdzy kolorektalni, urolodzy, chirurdzy torakalni, personel taki jak pielęgniarki praktyki, które lepiej rozumieją endometriozę, terapię dna miednicy i zarządzanie bólem. Takie centra muszą mieć wszystkie te specjalizacje, razem w jednym miejscu, aby prowadzić udane operacje wielodyscyplinarne. Na koniec, te centra powinny mieć liderów chirurgów, którzy będą edukować i szkolić młodszych chirurgów w przeprowadzaniu operacji.

Jak polscy chirurdzy ginekologiczni przyjmują rozwój technik chirurgicznych?

Dla mnie ważne jest aby rozpocząć rozmowę. Jestem pewien, że każdy polski chirurg jest bardzo wykwalifikowany i że są to bardzo inteligentni i konkurencyjni ludzie. W tym dyskursie chirurdzy znajdują się na krzywej rozkładu. Mamy pionierów, wczesnych naśladowców, a potem mamy tych, którzy dopiero później się przekonają. I z pewnością będzie pewien odsetek osób, które nigdy nie będą przekonane do tego, co robią inni. Celem zawsze jest zainicjowanie rozmowy, próba zainspirowania ludzi, próba wywołania zmiany u osób, które są zmotywowane i potem próba współpracy z grupami rzeczników pacjentów, aby stworzyć uczciwą rozmowę i przywrócić zaufanie, które pacjenci stracili w swoich lekarzach. Jestem pewien, że większość chirurgów znajdzie się na tej krzywej, niektórzy będą bardzo podekscytowani pomysłem, inni będą musieli o tym pomyśleć, a dla niektórych to będzie otwierające oczy doświadczenie. Zawsze będą też ci, którzy nie wierzą i mówią: "Ja robię to najlepiej".

Reklama

Czy są plany dalszej współpracy lub wymiany wiedzy między międzynarodowymi instytucjami medycznymi a Polską w dziedzinie chirurgii ginekologicznej? Czy widzi pan możliwości dla programów edukacyjnych i szkoleń dla polskich specjalistów medycznych na podstawie pańskich doświadczeń?

Pracuję w USA około dwóch do trzech tygodni w miesiącu i poświęcam jeden do dwóch tygodni na konferencje, nauczanie i szkolenia na całym świecie. To jedno z rzeczy, które mnie napędzają, próbując stworzyć wpływ, który jest znacznie większy niż tylko leczenie pacjentów z endometriozą, ponieważ ja sam mogę leczyć tylko określoną liczbę pacjentów. Jednak jeśli mogę zainspirować wielu lekarzy do lepszego leczenia swoich pacjentów, mój wpływ będzie znacznie większy niż gdybym działał samodzielnie.

Reklama

To najważniejsze - jako lekarze mamy etyczny obowiązek zapewnienia najwyższej jakości opieki dla naszych pacjentów, czasami jest to złożony problem, ponieważ musimy wykorzystać technologię, aby nam pomóc. Nie możemy zawsze krytykować nowej technologii po prostu dlatego, że sami z niej nie korzystamy. Musimy mieć otwarty umysł wobec każdej nowej globalnej technologii i próbować uczynić ją bezpieczną dla naszych pacjentów oraz wykorzystać ją najlepiej, jak umiemy, aby służyć naszym pacjentom. To powinien być cel każdego lekarza. Wiem, że istnieje wiele świetnych technologii, których osobiście nie używam, ale wtedy odsyłam pacjentów do innych lekarzy, którzy je wykorzystują, ponieważ musimy zrozumieć, że nie możemy być dobrzy we wszystkim.

Dziękuję za rozmowę. 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: https://smhs.gwu.edu/ https://iceaps.com/ Aktualizacja: 22/06/2024 10:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości