Sejmowa komisja zdrowia w ekspresowym tempie rozpatrzyła dziś projekt ustawy o sieci szpitali. W czasie jednego posiedzenia posłowie omówili wszystkie zapisy projektu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami do ustawy wprowadzono kilka poprawek. Czego dotyczą?
Najważniejsze poprawki do projektu zgłosili posłowie PIS. Zapowiedzieli je wcześniej podczas konferencji prasowej wicepremier J. Gowin i minister K. Radziwiłł.
Wysokość ryczałtu uzależniona od liczby wykonanych świadczeń
Kilka poprawek do projektu złożył poseł PiS Tadeusz Dziuba. – Pierwsza poprawka to uzupełnienie do opisu, jakie parametry musi spełniać ryczałt. Przepis będzie wyraźnie mówił, że wysokość ryczałtu będzie zależała od liczby wykonanych świadczeń. Jeśli liczba tych świadczeń będzie się zmniejszać, to ryczałt też będzie mniejszy i odwrotnie – jeśli liczba świadczeń się zwiększy, to większy będzie też ryczałt - wyjaśnia w rozmowie z nami poseł T. Dziuba.
Druga poprawka złożona przez posła T. Dziubę dotyczyła pierwszego ryczałtu w momencie, gdy ustawa wejdzie w życie. Zgodnie z zapisami w dotychczasowej wersji projektu, pierwszy ryczał miał być obliczany na podstawie świadczeń udzielanych przez szpitale w latach 2015-2017. Teraz ten ryczałt będzie obliczany na podstawie wyceny świadczeń w dniu wejścia w życie ustawy.
Ratownictwo aneksowane do połowy 2018 roku
- Trzecia poprawka ma charakter porządkujący – mówi poseł Dziuba. - Rządowy projekt sieci szpitali nie przewidywał aneksowania w ratownictwie medycznym. To by spowodowało konieczność przeprowadzenia konkursów w połowie tego roku, a ustawa weszłaby w życie cztery miesiące później. Teraz w projekcie znalazł się zapis, ze umowy w ratownictwie medycznym będą aneksowane do 30 czerwca 2018 roku – wyjaśnił poseł Dziuba.
Poprawki do ustawy o sieci szpitali zgłosili też sejmowi prawnicy. Były to zmiany redakcyjne i porządkujące.
Ekspresowe tempo prac nad ustawą o sieci szpitali
Prace nad projektem o sieci szpitali toczą się w Sejmie w ekspresowym tempie. Wszystkie uwagi do ustawy zostały omówione na jednym posiedzeniu sejmowej Komisji Zdrowia, które trwało trzy godziny. A przedstawiony przez Ministerstwo Zdrowia projekt to jedna z największych zmian w systemie ochrony zdrowia, jakie planuje rząd. Mimo to ustawa nie trafiła do prac w podkomisji. Została przyjęta z poprawkami trafi teraz do drugiego czytania na posiedzeniu plenarnym Sejmu. - Wszyscy się zgadzamy, że w systemie ochrony zdrowia potrzebne są nawet bardzo radykalne zmiany, ale nie takie jak proponuje rząd - mówi w rozmowie z nami przewodniczący PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. - Ustawa nie trafiła do prac na posiedzeniu plenarnym Sejmu, a to najlepszy dowód, że rząd albo ma coś do ukrycia, albo nie wie jak odpowiedzieć na niektóre pytania. Ta odpowiedź mogłaby być zbyt kontrowersyjna – ocenia szef PSL.
Aleksandra Smolińska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!