Potrzebujemy od Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników natychmiastowego wydania twardych rekomendacji i profesorskiego zapewnienia, że żadnemu lekarzowi włos z głowy nie spadnie za działanie zgodnie z międzynarodowymi rekomendacjami WHO w sprawie terminacji ciąży. Tylko tego i niczego więcej - my zwykli lekarze - od Was oczekujemy - apeluje po śmierci kolejnej ciężarnej dr Maciej Jędrzejko znany w mediach społecznościowych jako #TataGinekolog..
„Szpital to świątynia ludzi nauki, wiedzy i mądrości, a nie miejsce spotkania pana wójta i plebana. Odwagi, koleżanki i koledzy, ginekolożki i ginekolodzy! (...) Każdy z Was wie doskonale, jak bezpiecznie przeprowadzić procedurę medyczną terminacji chorej ciąży. Po prostu zacznijcie to robić” - zaapelował w sieci ginekolog dr Maciej Jędrzejko dodając do swojego wpisu #NajpierwMatkaPotemPłód. Historia 33-letniej Doroty zmarłej w Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Targu rozgrzała do czerwoności media społecznościowe uruchamiając lawinę oświadczeń, wzajemnych oskarżeń, politycznych sporów i wyjątkowo ostrych dyskusji. Przypomnijmy: młoda kobieta w piątym miesiącu ciąży trafiła do szpitala po odpłynięciu wód płodowych. Zmarła po kilku dniach w następstwie wstrząsu septycznego.
Posłanka Katarzyna Kotula z Lewicy zdecydowała się bardzo szybko zabrać głos w sprawie śmierci ciężarnej w Nowym Targu.
„Prawie całkowity zakaz aborcji i nieludzkie antykobiece prawo aborcyjne (wzmocnione wyrokiem pseudo TK) zabija, ale przypadek Doroty pokazuje, że kobiety zabija także bezczynność lekarzy” - napisała na Twitterze.
Na te słowa zareagował dr Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, specjalista położnictwa i ginekologii. Po spotkaniu z nim posłanka opublikowała oświadczenie, w którym podkreśliła, że „(...) pilnie potrzebujemy wypracowania wytycznych, rekomendacji i standardów, które zaczną przywracać zaufanie pacjentek do lekarzy oraz zapewnią poczucie bezpieczeństwa nie tylko kobiet, ale także lekarzy - szczególnie tych którzy “stoją po stronie kobiet”.” Dr Bulsa nie ukrywa, że wielka polityczna awantura wokół tego tematu jest szczególnie szkodliwa. Na Twitterze ginekolog zwrócił się bezpośrednio do polityków: „Jestem z Państwa najbardziej doświadczony w temacie, a Państwo z lewa i prawa zachowują się co najmniej jakby było odwrotnie”.
-Szkalowanie nas, burzenie autorytetu, bezpodstawne oskarżenia prowadzą do strat, które mogą bezpowrotnie zniszczyć relacje lekarz-pacjent i wpłynąć na efekty leczenia” - tak zaczyna się oświadczenie Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.
W imieniu zrzeszonych w nim ekspertów prof. Piotr Sieroszewski podkreślił, że „(...) przy najlepszych staraniach, użyciu najnowocześniejszych narzędzi, metod leczenia i leków, nie wszystkich możemy uratować, a postrzeganie każdego powikłania jako błędu lekarskiego jest nieporozumieniem brzemiennym w skutki narastającego konfliktu między pracownikami ochrony zdrowia a pacjentami”.
„Oświadczenie PTGiP to żałosna „obrona oblężonej twierdzy”, która nijak nie ma mocy obronienia lekarzy przez wściekłością ludu, a PiSowi tylko o to chodzi” - ripostuje na Facebooku dr Maciej Jędrzejko czyli #TataGinekolog i zwraca się bezpośrednio do władz PTGiP: „(...) potrzebujemy od Was natychmiastowego wydania twardych rekomendacji i profesorskiego zapewnienia, że żadnemu lekarzowi włos z głowy nie spadnie za działanie zgodnie z międzynarodowymi rekomendacjami WHO w sprawie terminacji ciąży. Tylko tego i niczego więcej - my zwykli lekarze - od Was oczekujemy”.
Julia Pankiewicz, rezydentka psychiatrii i członkini Komisji ds. Przeciwdziałania Mobbingowi i Dyskryminacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, podsumowała z kolei na Twitterze: „Mamy teraz taką atmosferę: kozioł ofiarny został znaleziony, lekarze są wszystkiemu winni i teraz każdy wpis, który podtrzymuje tę narrację, będzie „hot”. A ja Was proszę - zastanówcie się przez chwilę zanim je poprzecie”.
Patrycja Pieszczek-Bober, prawniczka w ochronie zdrowia, na swoim instagramowym profilu podkreśliła, że nie podejmuje się oceny konkretnej sytuacji związanej ze śmiercią 33-letniej Doroty, ale postara się krok po kroku wyjaśnić, jak do kwestii zakończenia ciąży podchodzi obecnie polskie prawo. Według specjalistki, przerwanie ciąży stanowiącej zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety jest możliwe, pacjentka ma prawo do informacji na temat stanu zdrowia oraz płodu. Co ważne, powinna otrzymać pełną informację dotyczącą szans na przeżycie płodu oraz ryzyka związanego z kontynuowaniem ciąży po odpłynięciu wód płodowych. Tylko mając świadomość ryzyka, pacjentka może podjąć świadomą decyzję – podsumowała Patrycja Pieszczek-Bober zajmująca się na co dzień prawem w ochronie zdrowia, prawami pacjenta oraz innymi kwestiami z zakresu prawa medycznego. Warto również przypomnieć komunikat Ministerstwa Zdrowia opublikowany po tym, jak w kraju rozpętała się burza dotycząca sprawy śmierci 30-letniej Izabeli w szpitalu w Pszczynie. Resort potwierdził, że w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki zakończenie ciąży jest możliwe zgodnie z zapisami Ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży.
Autorka: Anna Ginał
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przeciez to lewica nakrecila histerie ze nie można wykonywac aborcji przez wyrok TK. TK wczesniej tez opiniowal podobnie w tej sprawie ale nikt wtedy nie straszyl lekarzy. Po ostatnim wyroku TK w tej sprawie kobiety i lekarze stali sie ofiarami lewicowej naracji ze za aborcje nie wazne z jakiego powód trafi sie do wiezienia. I sa tego efekty
Pani już po menopauzie, nic nie grozi dlatego taka "Bez histerii ". Pewnie histeria by się zaczęła jakby 13 emeryturę zabrali. Nie pozdrawiam.
"terminacja" ależ piękny zydo lewacko prawny fikołek na MORDERSTWO.
Przeciez to lewica nakrecila histerie ze nie można wykonywac aborcji przez wyrok TK. TK wczesniej tez opiniowal podobnie w tej sprawie ale nikt wtedy nie straszyl lekarzy. Po ostatnim wyroku TK w tej sprawie kobiety i lekarze stali sie ofiarami lewicowej naracji ze za aborcje nie wazne z jakiego powód trafi sie do wiezienia. I sa tego efekty
Pani już po menopauzie, nic nie grozi dlatego taka "Bez histerii ". Pewnie histeria by się zaczęła jakby 13 emeryturę zabrali. Nie pozdrawiam.
"terminacja" ależ piękny zydo lewacko prawny fikołek na MORDERSTWO.