Bezpieczeństwo militarne państwa zaczyna się od zdrowia żołnierzy – ale nie tylko. Coraz częściej eksperci podkreślają, że kondycja armii jest ściśle powiązana ze stanem zdrowia całego społeczeństwa. Takie wnioski płyną z konferencji „Zdrowie Żołnierza – wyzwania bezpiecznej przyszłości”, podczas której przedstawiciele świata medycyny, administracji publicznej oraz sektora farmaceutycznego dyskutowali o najważniejszych zagrożeniach zdrowotnych oraz systemowych wyzwaniach stojących przed Polską.
W debacie udział wzięli Irena Rej – prezeska zarządu Izby Gospodarczej "Farmacja Polska", prof. dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec - kierowniczka Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii GUM, Krzysztof Łanda – podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia w latach 2015-2017, Łukasz Pietrzak – Główny Inspektor Farmaceutyczny oraz ratownik medyczny pola walki, dr n. med. Michał Sutkowski – specjalista medycyny rodzinnej i członek Rady Naukowej IRSS, Krzysztof Kopeć - prezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego - Krajowi Producenci Leków.
Jednym z kluczowych wniosków konferencji było podkreślenie silnej korelacji pomiędzy stanem zdrowia armii a kondycją zdrowotną społeczeństwa. Jak podkreślała Irena Rej, poza specyfiką medycyny pola walki większość wyzwań zdrowotnych jest identyczna w sektorze cywilnym i wojskowym.
Dotyczy to przede wszystkim trzech obszarów: profilaktyki zdrowotnej, diagnostyki, skutecznego leczenia.
Eksperci zwracali uwagę, że współpraca między cywilną a wojskową służbą zdrowia może znacząco zwiększyć efektywność systemu. Wspólne działania umożliwiają bowiem wymianę doświadczeń oraz wdrażanie najlepszych praktyk w obu sektorach.
Podczas dyskusji wielokrotnie podkreślano znaczenie szybkiej i precyzyjnej diagnostyki. Temat podjął Krzysztof Łanda. Jak wskazywano, nowoczesne leczenie nie może funkcjonować bez nowoczesnych narzędzi diagnostycznych.
- Jednym z największych problemów w Polsce jest diagnostyka – wciąż mamy za mało szybkich testów, które pozwalają rozróżnić infekcję bakteryjną od wirusowej.
Dzięki nim lekarz może natychmiast podjąć właściwą decyzję terapeutyczną, co przekłada się na: skuteczniejsze leczenie, mniejsze koszty systemowe, ograniczenie nadużywania antybiotyków - ekspert zwracał uwagę, że brak diagnostyki prowadzi do:
- nadmiernego stosowania antybiotyków i pogłębiania problemu antybiotykooporności.
Jednym z najważniejszych tematów konferencji była profilaktyka chorób zakaźnych, w szczególności szczepienia.
Eksperci wskazywali, że wojsko może pełnić rolę modelowego środowiska dla programów immunizacji. Żołnierze cieszą się bowiem wysokim zaufaniem społecznym – według badań nawet 70 proc. Polaków postrzega armię jako jedną z najbardziej wiarygodnych instytucji państwa.
Dlatego wysoki poziom zaszczepienia w armii może mieć również znaczenie edukacyjne i społeczne. Żołnierze mogą stać się naturalnymi ambasadorami profilaktyki zdrowotnej.
Jednocześnie coraz częściej podkreśla się konieczność szerszego spojrzenia na profilaktykę poprzez pojęcie immunizacji, czyli kompleksowego wzmacniania odporności organizmu.
Dużym zaskoczeniem dla opinii publicznej mogą być dane dotyczące stanu zdrowia żołnierzy. Okazuje się bowiem, że armia mierzy się z podobnymi problemami zdrowotnymi jak reszta społeczeństwa.
Według przedstawionych analiz:
niemal połowa żołnierzy po 50. roku życia ma nadwagę,
około 45 proc. cierpi na nadciśnienie,
aż 60 proc. ma nieprawidłowy poziom cholesterolu.
Jak podkreślała prof. Małgorzata Myśliwiec z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, dane te odzwierciedlają sytuację w całej populacji.
W Polsce:
ponad 21 mln osób ma zaburzenia lipidowe,
ok. 12 mln cierpi na nadciśnienie,
nawet 10 mln ma zaburzenia gospodarki węglowodanowej.
Skutkiem są przede wszystkim choroby sercowo-naczyniowe, które odpowiadają za ok. 160 tys. zgonów rocznie – znacznie więcej niż choroby nowotworowe.
Eksperci zwracali również uwagę na skalę choroby otyłościowej. Według szacunków w Polsce może na nią cierpieć nawet 9 mln osób.
Jednocześnie w danych systemu podstawowej opieki zdrowotnej zarejestrowano jedynie ok. 300 tys. pacjentów z takim rozpoznaniem.
Jak tłumaczył dr Michał Sutkowski:
- Problemem jest zarówno niedostateczna diagnostyka, jak i ograniczony dostęp do kompleksowego leczenia.
Otyłość wymaga bowiem: diagnostyki specjalistycznej, wsparcia dietetycznego i psychologicznego, a często również leczenia farmakologicznego. Eksperci podkreślali, że sama zmiana stylu życia nie zawsze jest wystarczająca.
Kolejnym ważnym tematem była kwestia bezpieczeństwa lekowego państwa. W opinii uczestników konferencji Polska – podobnie jak większość Europy – jest silnie uzależniona od importu substancji czynnych z Azji.
Szacuje się, że nawet 80 proc. składników do produkcji leków pochodzi z Chin i Indii.
Jak podkreślał Krzysztof Kopeć, w sytuacji kryzysowej może to oznaczać poważne zagrożenie dla systemu ochrony zdrowia – zarówno cywilnego, jak i wojskowego.
Dlatego eksperci postulują m.in.: rozwój produkcji leków w Europie, budowę strategicznych rezerw oraz wsparcie dla krajowego przemysłu farmaceutycznego.
Podsumowując debatę, eksperci wskazali trzy strategiczne kierunki działań:
1. Wzmocnienie profilaktyki zdrowotnej
większe finansowanie programów profilaktycznych i badań przesiewowych.
2. Rozwój innowacji medycznych dla wojska
nowe technologie, rozwiązania AI oraz innowacyjne wyroby medyczne dla medycyny pola walki.
3. Budowa bezpieczeństwa lekowego państwa
rozwój produkcji leków i dywersyfikacja łańcuchów dostaw.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najbardziej zastanowiła mnie zależność od leków z Azji....
Najbardziej zastanowiła mnie zależność od leków z Azji....