Resort zdrowia refunduje pobyt w uzdrowiskach i sanatoriach, choć nie ma badań naukowych potwierdzających efekty kuracji w nich.
Środki finansowe przeznaczane przez NFZ na lecznictwo uzdrowiskowe i sanatoryjne z roku na rok rosną. W 2022 roku Fundusz zaplanował wydać na nie o 30 ,5 proc. więcej niż w 2021. W 2021 roku zaplanował tylko 924 mln zł, a w 2022 aż 1,2 mld zł.
Na 2023 r. kwota na ten cel, zarezerwowana w budżecie NFZ, wynosi 1,3 mld zł. Zwiększone nakłady są m.in. podyktowane potrzebami. Przynajmniej tak tłumaczą oficjalnie rządzący wskazując, że w trakcie pandemii jest bardzo duże zapotrzebowanie na rehabilitację. Wielu pacjentów z powodu pandemii nie wyjechało także do sanatorium i kolejki się zwiększyły.
Nie ma EBM w tym obszarze
Pod wątpliwość refundację leczenia sanatoryjnego poddała jednak ostatnio Agnieszka Mastelarz-Migas, konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej. Zasugerowała na Twitterze, że nie ma EBM, czyli badań naukowych potwierdzających skuteczność leczenia uzdrowiskowego w wybranych jednostkach chorobowych. Podkreśliła, że nie chodzi tu o to, co pacjent wskaże w ankiecie oceniającej satysfakcję z pobytu w uzdrowisku, ale czy np. odbyty tam turnus przyczynił się do zredukowania otyłości u dzieci lub sprawił, że jest mniej zaostrzeń w układzie oddechowym.
Zdaniem prof. Macieja Banacha, kardiologa jest to jednak interwencja trudna do jednorazowego zdefiniowania, ewentualnie mierzalna po 6 miesiącach od opuszczenia sanatorium. Profesor wyraził jednak na Twitterze swój sceptycyzm co do tego, czy takie badania kiedykolwiek powstaną.
Stąd, na przestrzeni ostatnich lat co jakiś czas niektórzy eksperci wskazują, że leczenie w uzdrowiskach nie powinno być refundowane, a pieniądze z nich przekierowane choćby na terapie lekowe. Przedstawiciele NFZ także nie chcą odpowiedzieć czy sprawdzane są efekty leczenia uzdrowiskowego
To jest poza kompetencją NFZ. Wydaje się, że właściwym adresatem pytania o EBM leczenia uzdrowiskowego jest konsultant krajowy w dziedzinie balneologii i medycyny fizykalnej albo Polskie Towarzystwo Balneologii i Medycyny Fizykalnej. Narodowy Fundusz Zdrowia jest płatnikiem świadczeń gwarantowanych z zakresu lecznictwa uzdrowiskowego, które wynikają z rozporządzenia Ministra Zdrowia - zaznacza Andrzej Troszyński, p.o. rzecznika prasowego centrali NFZ.
Refundacja z innych funduszy
Według ekspertów rynku zdrowia, pieniądze na to powinny znaleźć się ze składek, jakie obywatele odprowadzają do ZUS ze stosownych Funduszy. To temu płatnikowi powinni zależeć aby obywatel jak najszybciej stanął na nogi i wrócił do pracy - zauważa Ewa Książek-Bator. Choć prawda jest taka, że NFZ na rynku pracy też korzysta.
Leczenie uzdrowiskowe ma sens jeśli odbywa się zaraz po tym jak ktoś opuści szpital np. po zawale i wymaga rehabilitacji. Bo jeśli ona nie jest szybko dostępna, a to jest pięta Achillesowa naszego systemu ochrony zdrowia, to zaprzepaszczane są efekty leczenia. Dlatego ja uważam, że sanatoria powinny być refundowane, ale nie przez NFZ, nie ze składek zdrowotnych - wskazuje Ewa Książek-Bator, wiceprezes Polskiej Federacji Szpitali.
Dziś jest tak, że do sanatorium jeżdżą często te same osoby. Uzdrowiska są traktowane nierzadko jako wczasy refundowane przez NFZ lub dostępne w wysokim standardzie za małą dopłatą obywatela. Nie bez znaczenia jest też dobre uzasadnienie skierowania.
Polecane:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze