Reklama

E-zwolnienia dopiero od połowy przyszłego roku?

Polityka Zdrowotna
25/04/2017 10:01

Sejm uchwalił zmiany, które ułatwiają wystawianie elektronicznych zwolnień lekarskich. Jeśli w trakcie prac w Senacie nic się nie zmieni, e-zwolnienia wejdą w życie pół roku później niż zakładano, czyli w połowie 2018 r. 

Zgodnie z projektem, którym dziś zajmie się senacka Komisja Rodziny, Polityki Senioralnej i Społecznej, od połowy 2018 roku znikną papierowe zwolnienia.

Pracodawcy zadowoleni z wdrożenia e-zwolnień

Zdaniem Konfederacji Lewiatan upowszechnienie e-zwolnień umożliwi lepszą kontrolę krótkoterminowych zwolnień lekarskich, ograniczy nadużycia, których koszty ponoszą pracodawcy i uczciwi pracownicy.

- Szkoda, że nowe przepisy nie wejdą w życie już od 1 stycznia 2018 r., jak proponowaliśmy, tylko pół roku później. Niemniej jednak upowszechnienie e-zwolnień jest korzystne dla pracodawców i pracowników. Dzięki nim płatnicy składek będą automatycznie informowani o zaświadczeniach wystawionych ich ubezpieczonym. Poprawi to monitoring i ograniczy możliwość popełnienia nadużyć - mówi Robert Lisicki, radca prawny, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Reklama

Elektroniczne zaświadczenia lekarskie umożliwią efektywniejszą kontrolę zwolnień i monitowanie ich wykorzystania – podkreślają pracodawcy. Warto przypomnieć, że w 2016 r. na ok. 570 tys. przeprowadzonych przez ZUS kontroli zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy, wydano ponad 22 tys. decyzji wstrzymujących wypłatę zasiłków chorobowych na kwotę ok. 16 mln zł, w związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami. A to tylko niewielka część zjawiska, bo ZUS nie jest w stanie skontrolować wszystkich zwolnień – wskazują eksperci Konfederacji Lewiatan.

Lekarze: System e-zwolnień skomplikowany, niefunkcjonalny i czasochłonny

Reklama

Zdaniem lekarzy rodzinnych z Federacji Porozumienie Zielonogórskie, system elektronicznych zwolnień lekarskich jest skomplikowany, niefunkcjonalny i czasochłonny. A to oznacza mniej czasu dla pacjentów – podkreślają lekarze i domagają się pilotażu e-zwolnień. Mimo licznych uwag różnych środowisk wobec aplikacji ZUS, od ponad półtora roku nic w nim nie zmieniono, co nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość – wskazują.

- Logowanie do systemu, wypełnianie formularza i jego autoryzacji zajmuje teraz ok. 5 minut. Tymczasem każda minuta, poświęcona przez lekarza na niepotrzebne biurokratyczne i techniczne czynności, to czas zabierany choremu, a przecież to on jest najważniejszy. Dlatego jeśli system e-zwolnień ma być obowiązkowy, powinien być prosty w użyciu i szybki - mówi wiceprezes PZ Wojciech Pacholicki.

Reklama

Porozumienie Zielonogórskie zwraca uwagę także na inne wady systemu, jak nierozwiązany problem autoryzacji e-zwolnień czy kwestię ich wystawiania w sytuacji braku dostępu do internetu. Ponadto obecnie całe grupy pracowników są poza systemem elektronicznym - lekarze muszą mieć więc możliwość wystawiania także zwolnień na dotychczasowych zasadach. Lekarze rodzinni przytaczają też argumenty natury finansowej. Ich zdaniem, obligatoryjność e-zwolnień będzie wymagała od lekarzy własnych nakładów. Jak twierdzą, w wielu przypadkach oznacza to np.: zakup komputerów i oprogramowania.

 

Reklama

Aleksandra Smolińska

Źródło: Konfederacja Lewiatan, FPZ

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości