Reklama

E-papierosy były przyczyną pożaru w laboratorium w Gdańsku

Ponad 90 proc. przebadanych e-papierosów nie spełniało norm — miały nielegalny skład, przekroczone limity nikotyny, a nawet stwarzały realne zagrożenie dla życia. W jednym z laboratoriów doszło do pożaru spowodowanego przez e-papierosy, które zalewają rynek.

KAS informuje, że e-papierosy są szkodliwe, niebezpieczne i... łatwopalne

22 maja br. w pomorskiej KAS, w jednym z pomieszczeń laboratorium doszło do pożaru. Na miejsce wezwano Straż Pożarną, która szybko opanowała sytuację i ustaliła jego przyczynę. W laboratorium doszło do samozapłonu baterii e-papierosów. Spaleniu uległ pojemnik, gdzie zgodnie z procedurą składowane były baterie do e-papierosów.

KAS regularnie kontroluje produkty tytoniowe m.in.: papierosy elektroniczne, kartridże i zbiorniczki zapasowe z płynem. Ostatnia akcja funkcjonariuszy KAS przy współpracy z Ministerstwem Zdrowia oraz Policją ujawniła nieprawidłowości w zawartości dostępnych na rynku produktów tytoniowych. Pobrane przez funkcjonariuszy próbki, które zostały dostarczone do laboratorium pomorskiej KAS okazały się nie tylko niezgodne z unijnymi normami zastrzeżonymi do tego typu produktów, ale stały się również.

Reklama

E-papierosy zalewają rynek. 90 proc. przebadanych próbek nie spełnia norm 

Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), we współpracy z Ministerstwem Zdrowia i Policją, prowadzi intensywną walkę z zalewem nielegalnych i niebezpiecznych e-papierosów na polskim rynku. Skala problemu jest niepokojąca – aż 90,6 proc. przebadanych próbek przekracza dopuszczalne normy i zgodnie z obowiązującym prawem nie powinno w ogóle trafić do sprzedaży.

KAS przeprowadziła już ponad 90 kontroli celno-skarbowych w firmach produkujących, importujących oraz sprowadzających e-papierosy z innych krajów UE. Do laboratoriów trafiło 1295 próbek, z czego 772 już przebadano. Wyniki są jednoznaczne: 700 produktów miało zbyt dużą pojemność zbiorniczka, co oznacza złamanie unijnych i krajowych przepisów oraz ryzyko dla zdrowia użytkowników.

Reklama

Ale to nie wszystko. W 74 przypadkach stwierdzono zawyżoną ilość e-płynu w stosunku do deklaracji producenta. To oznacza nie tylko oszustwo konsumenckie, ale także niedopłaty podatku akcyzowego, co generuje straty dla budżetu państwa. W związku z tym KAS zapowiada wszczęcie postępowań podatkowych i karnych skarbowych.

Każdy przypadek naruszenia przepisów skutkuje zawiadomieniem Prokuratury lub Policji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zgodnie z ustawą o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, za wprowadzenie do obrotu nielegalnych e-papierosów grozi grzywna do 200 tys. zł, kara ograniczenia wolności lub obie te kary łącznie. 

Reklama

„Działania będą kontynuowane" – zapowiada KAS. Walka z nieuczciwymi producentami i importerami trwa, a celem jest ochrona konsumentów – zwłaszcza młodzieży – przed szkodliwymi i nielegalnymi produktami, które coraz częściej trafiają do ich rąk.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/05/2025 17:08
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości