Reklama

Kiedy e-DiLO? Szczegóły wdrożenia elektronicznej karty onkologicznej w Polsce w 2026 roku

Elektroniczna karta e-DiLO, która w najbliższych miesiącach ma trafić do systemu e-zdrowia, stanie się jednym z najważniejszych narzędzi w polskiej onkologii. Ma nie tylko zastąpić papierową kartę DiLO, lecz przede wszystkim uporządkować ścieżkę pacjenta, dać lekarzom realne wsparcie diagnostyczne i otworzyć drogę do analizy jakości leczenia w skali kraju. Podczas warsztatów w Centrum e-Zdrowia eksperci z piętnastu wiodących ośrodków onkologicznych oraz przedstawiciele Krajowej Sieci Onkologicznej zaprezentowali wizję systemu, który – jak podkreślają – nie jest kolejnym formularzem, lecz nową architekturą cyfrowej onkologii.

Nowa karta e-DiLO jako odpowiedź na potrzeby Krajowej Sieci Onkologicznej

Prace nad elektroniczną kartą e-DiLO stały się jednym z priorytetów Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia. Wynika to nie tylko z rosnącej liczby pacjentów onkologicznych, lecz także z konieczności powiązania danych ze strukturą Krajowej Sieci Onkologicznej. Jak podkreśliła dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii, dr hab. n. med. Beata Jagielska, rozwój e-DiLO jest możliwy właśnie dzięki temu, że KSO wprowadziła spójne standardy i zasady nadzoru nad ścieżkami pacjenta. W ocenie dyrektor Jagielskiej to naturalny kolejny krok w przekształcaniu systemu w model oparty na jakości.

Ekspertka zaznaczyła, że jednolite dane są dziś kluczowe.

Reklama

Przez ostatni rok intensywnie rozwijaliśmy Krajową Sieć Onkologiczną, wprowadzaliśmy spójne zasady diagnostyki i leczenia oraz budowaliśmy grupy robocze odpowiadające za poszczególne elementy opieki nad pacjentem. Dzięki temu wiemy, czego potrzebujemy od systemu elektronicznego: aktualnych danych, checklist i funkcjonalności zgodnych z naszymi rekomendacjami. e-DiLO ma pomóc lekarzom, a nie tworzyć dla nich dodatkowe obciążenia.

Podkreśliła przy tym, że współpraca między ośrodkami wojewódzkimi jest dziś „największą w historii polskiej onkologii”, a prace nad e-DiLO mają tę współpracę wzmocnić.

Reklama

Cyfryzacja onkologii w praktyce i ambicje CEZ wobec e-DiLO

W rozmowach z ekspertami wybrzmiewał silny akcent dotyczący jakości samego procesu cyfryzacji. Dyrektor Centrum e-Zdrowia Adam Konka przedstawiał e-DiLO jako projekt, który łączy doświadczenia ostatniej dekady informatyzacji zdrowia z nowym podejściem – współtworzeniem narzędzi razem z lekarzami. Jak zaznaczył, CEZ nie chce produkować rozwiązań „dla dokumentacji”, lecz systemy, które faktycznie zmieniają praktykę kliniczną.

Dyrektor Konka mówił wprost:

Nie przyjechaliśmy tu prezentować slajdów. Przywieźliśmy działający system, który jest gotowy do testowania. Chcemy, żeby e-DiLO powstawało wraz z lekarzami, a nie obok nich. Jeśli coś ma działać w prawdziwym życiu klinicznym, nie może być wymyślone wyłącznie z poziomu informatycznego.

Reklama

Podkreślił przy tym, że choć Cez dąży do jak najszybszego ukończenia prac, ostateczne wprowadzenie systemu zależy od legislacji.

Technicznie będziemy gotowi wcześniej. Prawo ma swoje tempo, na które nie zawsze mamy wpływ – mówił.

Według Konki kluczowym ryzykiem nie jest sama technologia, lecz integracja z systemami szpitalnymi oraz procedury przetargowe, które mogą być blokowane protestami w Krajowej Izbie Odwoławczej (KIO). Podkreślił jednak, że Cez jest przygotowane na ścisłą współpracę z ośrodkami i zapewni środowiska testowe jeszcze przed końcem roku.

Reklama

Chcemy unikać sytuacji, w której gotowy system nie jest używany, bo ktoś nie miał okazji go zobaczyć. Dlatego zapraszamy wszystkich do testów od teraz – zaznaczył.

Jak e-DiLO zmieni ścieżkę pacjenta onkologicznego?

W centrum dyskusji znalazło się pytanie, czy e-DiLO pozostanie jedynie cyfrową wersją papierowej DiLO. Odpowiedź ekspertów była jednoznaczna. Nowa karta nie jest prostą transpozycją rubryk, lecz narzędziem zaprojektowanym wokół realnych procesów diagnostycznych.

Dyrektor Beata Jagielska wyjaśniała, że e-DiLO ma odzwierciedlać „rzeczywistą drogę pacjenta, od podejrzenia, przez diagnostykę, do terapii, a nie schemat sprzed dziesięciu lat”. Podkreślała, że wprowadzenie elektronicznych checklist pozwoli na uniknięcie powtarzających się braków w diagnostyce pogłębionej, a także umożliwi tworzenie precyzyjnych wskaźników jakości. Wszystkie te elementy mają zostać zintegrowane z rekomendacjami KSO, które rozwijają się w szybkim tempie. Jagielska przypomniała, że w ostatnich miesiącach liczba obwieszczeń wzrosła z jednego do dwudziestu siedmiu i wciąż rośnie.

Reklama

Wskazano, że e-DiLO może obsłużyć różne ścieżki diagnostyczne, nie faworyzując żadnego typu raka. Ma to znaczenie zarówno dla dużych ośrodków, jak i dla POZ czy Solo 1. Jak tłumaczono,

idea polega na tym, że każdy pacjent zaczyna w tym samym miejscu, ale jego droga może wyglądać inaczej w zależności od potrzeb klinicznych.

W ocenie Cez e-DiLO wprowadzi przejrzystość, która pozwoli szybko porównywać ośrodki pod względem jakości.

Różnorodne perspektywy ośrodków i potrzeba współtworzenia systemu

Jednym z najważniejszych głosów w dyskusji była wypowiedź dr. hab. n. med. Sławomira Blamka, dyrektora Narodowego Instytutu Onkologii w Gliwicach. Reprezentował on ośrodki terenowe, które często funkcjonują w zupełnie innym rytmie niż placówki centralne, dlatego wskazywał na potrzebę szerokich konsultacji i rozumienia lokalnych różnic.

Reklama

Prof. Blamek stwierdził:

Warsztaty dla ekspertów z zakresu onkologii w Centrum e-Zdrowia pokazały, jak bardzo różnimy się doświadczeniem między województwami. Dlatego tak ważne jest, aby Cez nie projektowało systemu z perspektywy Warszawy. Musimy widzieć, jak ścieżki wyglądają w mniejszych ośrodkach, jak pracują koordynatorzy, jakie są ograniczenia kadrowe”. Dodawał, że dla jakości wdrożenia kluczowe będzie jasne określenie osób uprawnionych do zakładania i edycji e-DiLO oraz precyzyjne przypisanie ról.

Reklama

Jednocześnie chwalił otwartość procesu.

To nie jest narzucanie gotowego rozwiązania. Jesteśmy naprawdę współautorami tego narzędzia. Konsultacje przed jego uruchomieniem zwiększają szansę, że system po prostu zadziała – mówił.

Wskazał również na istotną rolę koordynatorów, którzy są „filarem ścieżki pacjenta”, i których praca ma być wreszcie właściwie odzwierciedlona technologicznie.

Harmonogram, integracja i wyzwania: co czeka e-DiLO w najbliższych miesiącach?

W końcowej części dyskusji eksperci próbowali odpowiedzieć na pytanie, kiedy pacjenci i lekarze realnie zobaczą e-DiLO. Zgodnie z deklaracją Adama Konki, CEZ będzie gotowe technicznie w pierwszym kwartale 2026 roku, jednak rzeczywisty start będzie zależał od tempa prac legislacyjnych. Konka zaznaczył, że rok 2026 będzie okresem przejściowym, w którym wersja papierowa i elektroniczna będą funkcjonować równolegle.

Reklama

To konieczne, żeby nie zakłócić pracy ośrodków. Nie możemy kazać lekarzom przełączać się z dnia na dzień – wyjaśniał.

Dużo uwagi poświęcono integracji z systemami HIS w szpitalach. Konka przyznał, że jest to jedno z najtrudniejszych wyzwań.

Możemy zrobić najlepszy system na świecie, ale jeśli nie będzie współpracował z narzędziami używanymi na co dzień w szpitalach, to nie spełni swojej roli.

Dlatego Cez jeszcze przed wdrożeniem udostępni środowisko testowe, aby dostawcy oprogramowania mogli rozpocząć integracje.

Reklama

W dyskusji powrócił również wątek możliwości wykorzystania e-DiLO w przyszłych narzędziach opartych na sztucznej inteligencji. Eksperci byli zgodni – choć jest to naturalny kierunek, nie można go rozpocząć bez stabilnych danych.

Najpierw musimy zbudować fundament. AI zaczyna się dopiero wtedy, kiedy dane są kompletne, wiarygodne i ujednolicone – podsumowała dyrektor Jagielska.

e-DiLO jako nowy standard onkologii. Jaka przyszłość systemu?

Warsztaty w Centrum e-Zdrowia pokazały, że e-DiLO jest czymś znacznie większym niż wymianą dokumentu papierowego na elektroniczny. To proces tworzenia wspólnego języka między ośrodkami, lekarzami, koordynatorami i całym systemem ochrony zdrowia. Otwiera drogę do bardziej przejrzystej diagnostyki, lepszej jakości terapii oraz realnych analiz, które mogą poprawiać wyniki leczenia w Polsce.

Reklama

W tym sensie e-DiLO nie jest tylko projektem technologicznym. Jest pierwszym elementem większej zmiany: odejścia od myślenia o onkologii jako zbiorze nieciągłych procedur i przejścia do myślenia o niej jako o spójnym procesie, który można analizować, udoskonalać i porównywać. I to właśnie ta zmiana – jak podkreślali wszyscy rozmówcy – ma być największą wartością nowej karty.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/11/2025 12:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości