Od 31 stycznia 2025 r. w Polsce będzie możliwe tworzenie dyżurnych sal porodowych w miejsce likwidowanych oddziałów położniczych, zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia. Izby porodowe mają służyć głównie nagłym przypadkom, gdy odległość do najbliższego oddziału ginekologiczno-położniczego wynosi ponad 25 km, a planowe porody nadal odbywać się będą w szpitalach. Nowe przepisy określają wymagania dotyczące wyposażenia, obecności położnej i ratownika medycznego oraz transportu ciężarnych do większych szpitali w czasie do 15 minut.
Jak wynika z rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia z 15 stycznia 2025 r. (Dz. U. z 2026 r. poz. 51), od 31 stycznia 2025 r. możliwe będzie tworzenie dyżurnych sal porodowych w miejsce likwidowanych oddziałów położniczych. Rozwiązanie ma służyć głównie nagłym przypadkom, umożliwiając kobietom w ciąży szybki dostęp do specjalistycznej opieki.
Izba porodowa może powstać tam, gdzie odległość do najbliższego oddziału ginekologiczno-położniczego wynosi ponad 25 km. Utworzenie sali musi zostać zaopiniowane przez wojewódzkich konsultantów ds. położnictwa i pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego.
Rozwiązanie dotyczy szpitali bez oddziału położniczo-ginekologicznego, które znajdują się w odległości ponad 25 km od najbliższej placówki z takim oddziałem. Szpital musi zapewnić całodobowy dostęp do środka transportu przystosowanego do przewozu kobiety w ciąży, rodzącej lub w połogu oraz noworodka.
Pojazd powinien być wyposażony m.in. w zestaw porodowy, urządzenie do nieinwazyjnego wsparcia oddechu i respirator manualny dla noworodka. Dzieci urodzone przed 37. tygodniem ciąży, o masie poniżej 2500 g lub z objawami niewydolności oddechowej mają być transportowane przez zespół sanitarny typu „N”.
Szpital z izbą przyjęć lub SOR-em musi wydzielić co najmniej jedno pomieszczenie z dostępem do węzła higieniczno-sanitarnego i bidetu. Konieczne jest wyposażenie w aparat KTG, łóżko porodowe, stanowisko do resuscytacji noworodka oraz inkubator (zamknięty lub otwarty).
Dyżurować ma co najmniej jedna położna przeszkolona z resuscytacji noworodka, która będzie oceniać stan kliniczny kobiety w ciąży lub rodzącej. W razie konieczności hospitalizacji położna kieruje pacjentkę do placówki medycznej o odpowiednim poziomie referencyjnym. Jeśli akcja porodowa jest zaawansowana i transport niemożliwy, szpital zapewnia przyjęcie porodu.
Szpital otwierający pokój narodzin musi zapewnić działanie poradni ginekologiczno-położniczej od poniedziałku do piątku w godzinach 8–18. Ponadto konieczne jest uzyskanie opinii konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie położnictwa i ginekologii oraz konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego.
W 2024 r. na oddziałach ginekologiczno-położniczych ubyło 585 łóżek, czyli 4,3 proc., a na oddziałach neonatologicznych spadek wyniósł 363 łóżka (5 proc.).
Liczba urodzeń w 2024 r. wyniosła blisko 252 tys., w 2023 r. – 272 tys., a w 2022 r. – 305 tys. Dla porównania podczas ostatniego wyżu demograficznego w latach 80. rodziło się ponad 700 tys. dzieci rocznie. Spadek urodzeń dotyczył wszystkich województw – od 4,6 proc. w województwie warmińsko-mazurskim do 12,2 proc. w województwie opolskim.
W Polsce sukcesywnie zamykane są oddziały położnicze, m.in. w Lesku, Leżajsku, a 1 lutego 2025 r. mają zniknąć kolejne porodówki na Śląsku i w Wielkopolsce. Dyżurne sale porodowe mają załatać te luki, ale nowe rozwiązanie dotyczy głównie nagłych przypadków, a planowe porody wciąż odbywają się w szpitalnych oddziałach położniczych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze