W zeszłym tygodniu, po 11-tu dniach strajku głodowego diagności laboratoryjni i fizjoterapeuci ogłosili zawieszenie głodówki do września. Jak tłumaczą -jest to kredyt zaufania dla ministra, który obiecał im wynegocjowanie u dyrektorów szpitali podwyżek wynagrodzeń w wysokości minimum 500 zł netto. O to czy szpitale są w stanie pokryć koszty związane z obiecaną podwyżką wynagrodzeń zapytaliśmy Waldemara Malinowskiego, prezesa zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Zobacz:
- Dyrektorzy szpitali popierają słuszne postulaty wzrostu wynagrodzeń wszystkich grup zawodowych zatrudnionych w szpitalach. Po raz kolejny chcielibyśmy jednak podkreślić, że środki przeznaczone na wzrost ryczałtu absolutnie nie wystarczą na pokrycie zapowiadanych przez ministra podwyżek - mówi Waldemar Malinowski.
Stwierdza, że kwota 680 milionów złotych, o którą
, przeznaczona została na leczenia szpitalnego, tj. chorób wewnętrznych i chirurgii. Podkreśla, że kwota ta została przyznana w celu poprawy sytuacji finansowej szpitali i realizacji ich nadrzędnego zadania, jakim jest leczenie pacjentów, a nie w celu pokrycia kosztów podwyżek wynagrodzeń.- Dyrektorzy szpitali są w stanie pokryć jedynie podwyżki wynikające z przepisów ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Jest to jedyny dokument narzucający regulacje płacowe, do którego musimy się dostosować. Należy tu zaznaczyć, że koszty zapowiadanego
- Po raz kolejny podkreślamy, że szpitale są w bardzo trudnej sytuacji finansowej, a odsyłanie pracowników po podwyżki do dyrektorów jest wyłącznie zabiegiem socjotechnicznym, który oceniamy jako nieuczciwy - mówi.
Zobacz również
JK
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!