Dziś, drugi dzień z rzędu w Polsce odnotowano rekordowy, dzienny wzrost liczby zakażeń COVID-19. Rzecznik resortu zdrowia przekonuje, że do tych wartości musimy się już przyzwyczaić.
Dziś Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 1587 nowych zakażeniach COVID-19 i 23 zgonach z powodu koronawirusa. Jednocześnie, rzecznik resortu, Wojciech Andrusiewicz stwierdził, że obecnie - podobnie jak w Europie - mamy wskaźnik zakażalności powyżej "1", co oznacza, że epidemia się rozwija.
Resort zdrowia przyznał, że w przeciwieństwie do poprzednich miesięcy, sytuacja epidemiologiczna w Polsce jest zbieżna z zachodnimi krajami Unii a nowe zakażenia nie są już efektem dużych ognisk, ale "powrotu do normalności, co codziennego funkcjonowania w otaczającej nas rzeczywistości".
Powrót do "codziennego funkcjonowania" odczuwają także inne kraje UE, które po stabilnej, niskiej liczbie nowych zakażeń (niebieski wykres), w ostatnich dniach odnotowują ich znaczny wzrost.
Największy przyrost procentowy zakażeń rejestrowany jest m.in. w Czechach, Francji, Hiszpanii czy Wielkiej Brytanii, gdzie już zaostrzono restrykcje dotyczące m.in. wesel, gastronomii czy wydarzeń masowych. Polskie Ministerstwo Zdrowia także zapowiada kolejne restrykcje w strefach żółtych i czerwonych. Szczegóły nowych obostrzeń mamy poznać w przyszłym tygodniu.
Wirusolodzy oraz resort zdrowia podkreślają jednak, że nie jest ważne ile mamy nowych zakażonych, tylko ilu mamy chorych na COVID. I tak w Polsce, liczba osób hospitalizowanych oraz osób wymagających intubacji od kilku miesięcy - pomimo znacznego wzrostu wykrytych zakażeń - utrzymuje się na stałym poziomie.
Tak samo we wszystkich analizowanych krajach, odsetek zgonów (czarny wykres) wśród zarażonych koronawirusem utrzymuje się na stałym poziomie.
[[PLIK-1]]
Maseczki, dystans, higiena
Eksperci podkreślają, że najlepszą metodą ochrony przed koronawirusem, do czasu rejestracji szczepionki, jest dystans społeczny, higiena oraz zakrywanie ust i nosa. Na to, że stosując się do tych zasad możemy uniknąć kolejnego uderzenia fali COVID wskazują dane np. z Niemiec, których obywatele słyną na całym świecie z odpowiedzialności społecznej i wysokiej dyscypliny, czy Włoch, których obywatele pamiętając o drastycznych obrazach ze skutków pandemii konsekwentnie stosują się do rygorystycznych środków ostrożności.
- Dzisiejszy wyniki i wyniki z ostatnich dni dobitnie pokazują nam jedno, że maseczka, higiena, dystans, to jest to, co jest nam dziś najbardziej potrzebne - podkreślił. Dodał, że patrząc dziś na wyniki z polskich miast, np. z Warszawy - 180 przypadków zakażeń, Kraków - 50, można stwierdzić, że możemy zrazić się na ulicach nie stosując rygoru sanitarnego, nie nosząc maseczki.
- Jeżeli widzimy, że nie mamy zakażeń w sklepach na dziś, gdzie ten rygor maseczek jest przestrzegany, to jest najlepsze świadectwo tego, że maseczki działają. Chronią nie tylko nas, ale też innych przed możliwością zakażenia od nas - zaznaczył.
Źródło grafik: Wykresy Google
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!