Reklama

Mężczyźni obawiają się wizyty u urologa? Jak przyciągnąć ich uwagę?

Od dawna wiadomo, że wstyd i strach to najgorsi doradcy z możliwych. Teraz dla mężczyzn obawiających się wizyty u urologa jest dobra informacja: cały arsenał nowoczesnych technologii szybko zastępuje kluczowe kiedyś badanie palpacyjne gruczołu krokowego, z którym tradycyjnie był kojarzony urolog – mówi dr Stefan W. Czarniecki, specjalista z zakresu urologii zajmujący się kompleksową diagnostyką oraz leczeniem schorzeń gruczołu krokowego oraz diagnostyką zaburzeń erekcji.

Anna Ginał: Przychodzi mężczyzna do lekarza. To zwykle trudny początek, prawda? Statystyki wskazują, że w związkach to kobiety troszczą się o zdrowie partnera i całej rodziny.

Stefan W. Czarniecki: Z perspektywy lekarza urologa, do którego pacjenci na co dzień przychodzą w potrzebie uzyskania opieki, sądzę, że mam do czynienia z wierzchołkiem góry lodowej. Chodzi o grupę najbardziej widoczną dla opieki zdrowotnej: pacjentów, którzy jednak na ten kontakt się decydują. Jest to naprawdę cały przekrój społeczeństwa. Są panowie, u których schorzenia urologiczne będę wykryte na najwcześniejszym możliwym etapie, w fazie bezobjawowej. Efekty leczenia będą u nich wysoce ponadprzeciętne. Jednak i w tej grupie, bardzo często mężczyznom towarzyszą podczas konsultacji żony, partnerki, córki.

Reklama

Badaliśmy to w naszym ośrodku przed kilkoma laty. Okryliśmy, że aż 1/3 tych panów zgłaszających się na wizyty z powodu podwyższonego stężenia PSA we krwi (mogącego świadczyć o ryzyku raka prostaty, najczęściej wykrywanego nowotworu u mężczyzn po 40. roku życia) zgłasza się za namową żon, partnerek, córek, a czasem nawet sióstr. Jestem przekonany że ten fenomen jest powszechny i powinniśmy wykorzystywać ten kanał dotarcia do mężczyzn w trosce o ich zdrowie i dobrostan. Nie bez kozery jednym z ważnych narzędzi pośredniego docierania do mężczyzn przez kobiety jest w mojej działalności Instagram. Już wiele kobiet uratowało bliskich im mężczyzn motywując ich do profilaktyki dzięki takim treściom. Nie zaskakuje mnie to, że najbardziej wpływowe profile instagramowe to te poruszające tematykę ginekologiczną i docierające najbardziej bezpośrednio do odbiorców, czyli do kobiet. Najsilniejszą więź opiekuńczą obserwuję pomiędzy córkami a ich ojcami. Ta dwupokoleniowa para równie często pojawia się u mnie w gabinecie jak mężczyźni z żonami czy partnerkami.

Badania naukowe potwierdzają, że współdzielenie decyzji odnośnie leczenia z bliskimi przynosi poprawę zarówno w stanie psychicznym, jak i fizycznym pacjenta.

Reklama

Udowodniono też, że zaangażowanie partnerki w problemy wynikające z diagnozy poprawia jakość życia pacjentów. Wiemy z badań na rodzimej populacji, że wsparcie ze strony rodziny motywuje chorego do podjęcia leczenia, a im wyższy jest poziom tego wsparcia tym krótszy jest czas przed podjęciem decyzji o leczeniu.

AG: Czy mężczyźni nadal wpadają w pułapkę stereotypów, że schorzenia urologiczne to „koniec męskości”?

SWCz: Ta obawa jest głęboko zakorzeniona. Gdy mężczyzna zgłasza się do urologa zbyt późno i minimalnie inwazyjne techniki leczenia przestają mieć zastosowanie, te obawy rosną. W szczególności dotyczy to raka prostaty. Ten nowotwór jest rozpoznawany w skali naszego kraju u około 50 mężczyzn każdego dnia, około sześciu tysięcy mężczyzn rocznie umiera.

Reklama

Ta choroba, choć nie daje objawów, rozwija się najczęściej na tyle wolno, że badania profilaktycznie bazujące na oznaczaniu stężenia PSA we krwi (zależnie od grupy ryzyka) w 40., 45. lub 50. roku życia większość tych przypadków wykrywa w tak wczesnym stadium, że wyleczalność jest wysoka.

Są rodziny wybitnie obciążone, często zarówno rakiem prostaty jak i rakiem piersi, u których nowotwór ten występuje najwcześniej i może mieć zaskakujący, niestety, śmiertelny przebieg. Nie jest to po prostu jedna choroba, ale spektrum nowotworów o bardzo różnym przebiegu. Tradycyjne leczenie raka prostaty bazujące na chirurgii, wykluczało aktywność seksualną po operacji, a hormonoterapia często stosowana równolegle z radioterapią odbierała ochotę na seks. Do tego dochodził, głównie w przypadku chirurgii, choć nie tylko, dodatkowy problem higieniczny związany z kontynencją moczu.

Reklama

Żyjemy jednak już w innych czasach – powszechny dostęp do robotycznej chirurgii, gdy prowadzona jest ona eksperckimi dłońmi, pozwala większości chorych cieszyć się i z pełniej higieny trzymania moczu, jak i bardzo dobrych szans na satysfakcjonujące życie seksualne. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że metody najbardziej atrakcyjne z perspektywy pacjentów są dostępne tylko dla tych, którzy sumiennie zadbają o profilaktykę.

AG: Wizyta u urologa. Czy mężczyźni obawiają się jej z uwagi na to, że nie do końca wiedzą, na czym takie spotkanie polega?

Reklama

SWCz: To kompletne nieporozumienie. Współcześnie wizyta profilaktyczna u urologa jest budowaniem zaufania, musi być oparta na zrozumieniu, szacunku poprzez konwersację i edukację. To etap, na którym pacjenci sami przed sobą odkrywają, na które objawy, może przez nich dotychczas lekceważone, warto zwracać uwagę. Może do niektórych zmian w organizmie wcale nie należy się przyzwyczajać. Na tym etapie określa się grupę ryzyka, w której mężczyzna się znajduje – definiuje się wiek pierwszego oznaczenia stężenia PSA we krwi oraz, co ważne, indywidualną normę tego badania dla danego pacjenta. Dopiero wtedy będzie wiadomo, jaki wynik będzie dla akurat dla niego „prawidłowy”. To jest już prawdziwa medycyna spersonalizowana. Ta sama wartość PSA u dwóch mężczyzn, nawet w podobnym wieku, zależnie od objawów, może mieć skrajne inne implikacje kliniczne.

Fascynuje mnie zajmowanie się tymi zagadnieniami na co dzień! W profilaktyce raka prostaty i diagnostyce układu moczowego dużo częściej obecnie stosuje się oznaczenie stężenia PSA uzupełnione o wolną frakcję PSA, USG układu moczowego, płynną biopsję z moczu SelectMDx, rezonans magnetyczny prostaty i biopsję fuzyjną z bezpiecznego dostępu przezkroczowego w znieczuleniu. Stosujemy też wybitnie specyficzne i czułe dla tego nowotworu znaczniki radiofarmaceutyczne PSMA (prostate specific membrane antigen) do decydowania, planowania i monitorowania terapii. Ten cały arsenał nowoczesnej technologii szybko zastępuje coraz rzadziej kluczowe badanie palpacyjne gruczołu krokowego, z którym tradycyjnie był kojarzony urolog. Urologia w tym zakresie jest ultranowoczesna.

Reklama

AG: O czym warto przypominać mężczyznom?

SWCz: Moje pokolenie mężczyzn – 30-40-latków – już jest „oświecone”, młodsi prawdopodobnie też tacy będą. W dużej mierze chętnie dbają o swoje zdrowie, częściej zażywają ruchu, unikają windy w budynkach, uprawiają aktywnie sporty. Te pokolenia mają też zupełnie odmienną świadomość oraz nawyki żywieniowe, mają również dużo łatwiejszy dostęp do realizacji tych potrzeb. Niebezpieczna konsumpcja alkoholu i tradycyjne papierosy są częściej uznawane za passé. Młodsi ode mnie mają dużo lepsze nawyki niż starsi. Jeśli miałbym to ująć hasłowo to w profilaktyce urologicznej należy pamiętać o trzech kwestiach: o raku jądra, o raku prostaty oraz o hematurii (obecności krwi w moczu stanowiącej sygnał alarmowy).

Reklama

Rak jądra dotyczy przeważnie populacji w wieku 15-40 lat.

Myślimy o programie aktywizacji chłopaków w przedziale 15-18. Z rakiem jądra jest łatwo – wystarczy samobadanie jąder raz w miesiącu, pod prysznicem lub po ciepłej kąpieli, na stojąco.

W internecie jest wiele informacji jak to robić – wystarczy przesuwać jądra kolejno pomiędzy palcami przez kilka chwil. Rak prostaty dotyczy populacji 40+, choć najczęściej występuje po 70. roku życia. Podstawią profilaktyki jest oznaczenie stężenia PSA we krwi bezwzględnie każdorozowo połączone z konsultacją urologiczną. Bada się 40-latków, jeśli w rodzinie występują mutacje genów BRCA1/2. Tak, tak – to „te” od Angeliny Jolie. Nie zawsze wiemy, czy ta mutacja jest obecna, szuka się jej jeśli w rodzinie występował rak piersi. W 45. roku życia badamy mężczyzn, u których w rodzinach występuje rak prostaty (u co najmniej 2-3 mężczyzn). Pozostałych badamy od 50. roku życia. Samodzielna interpretacja wyniku oznaczenia PSA jest najgroźniejszym błędem, którego może pacjent dokonać. Może kosztować jego życie, a nie ma o tym zwykle najmniejszej świadomości.

Reklama

Podsumowując: badania są bardzo potrzebne, a konsultacja urologiczna wręcz niezbędna.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/02/2024 14:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości