Przyczyna powstawania mięśniaków jest nie do końca poznana, wiemy że ich rozwój stymulują żeńskie hormony, estrogeny, stąd mięśniaki najczęściej pojawiają się u kobiet w wieku rozrodczym - wyjaśnia dr Daniel Kurczyński, specjalista ginekologii i ginekologii onkologicznej, kierownik Bloku Operacyjnego w Katowickim Centrum Onkologii.
Dr Daniel Kuczyński: Aby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba najpierw powiedzieć, że macica jako narząd rodny ma kształt podobny do worka odwróconego dnem do góry. Ściany tego worka zbudowane są głównie z tkanki mięśniowej. Mięśniak to taki miejscowy rozrost tkanki mięśniowej, w medycznym ujęciu jest to łagodny nowotwór ściany macicy. Bez obaw, choć każdy z nas reaguje panicznie na słowo „nowotwór”, z powodu łagodnych nowotworów - takich jak mięśniaki - się nie umiera. Przyczyna powstawania mięśniaków jest nie do końca poznana, wiemy że ich rozwój stymulują żeńskie hormony - estrogeny - stąd mięśniaki najczęściej pojawiają się u kobiet w wieku rozrodczym. Mięśniaki nie zagrażają życiu kobiet, jednak mogą być przyczyną dolegliwości takich jak: bóle podbrzusza, długie i obfite miesiączki (to częsta przyczyna anemii), niepłodność. Gdy mięśniak osiągnie duże rozmiary i uciska na sąsiednie narządy, może dawać objawy w postaci częstomoczu, zaparć, bólu odcinka lędźwiowo-krzyżowego kręgosłupa (powszechnie nazywanych bólami „krzyża”) albo bolesnego współżycia. Te objawy spowodowane są „efektem masy” - proszę sobie wyobrazić że nosicie w miednicy kulę do kręgli, która nie dość, że swoje waży, to jeszcze ma tendencję do uciskania okolicznych narządów - swoich sąsiadów.
Rozpoznanie mięśniaka nie jest bezpośrednim wskazaniem do włączenia leczenia, innymi słowy z mięśniakami można spokojnie żyć, póki nie zaczną powodować objawów. W przypadku wystąpienia opisywanych objawów można rozpocząć leczenie. Nowoczesna medycyna dysponuje różnymi opcjami terapeutycznymi: od tabletek zaczynając, przez termoablację ultradźwiękową czy embolizację, po operacje małoinwazyjne, na klasycznych kończąc.
Pacjentki przed operacjami mięśniaków obawiają się utraty macicy, a przede wszystkim tego, że mięśniak może okazać się mięsakiem - zmianą nowotworową o charakterze złośliwym wymagającą leczenia onkologicznego po operacji. Gdy rozmawiam z pacjentką, zawsze informuję, że ryzyko przemiany mięśniaka z łagodnego do złośliwego jest na poziomie 0,7 do 1,7 % i dotyczy kobiet w wieku okołomenopauzalnym, u których mięśniak istniał przez wiele lat, czyli - powiedzmy sobie szczerze - ryzyko zmiany złośliwej jest minimalne. Przez operacja informuję pacjentkę o tym, że w czasie operacji może dojść do krwotoku i mogę być zmuszony usunąć całą macicę, żeby ratować życie, ale jeszcze nigdy taka sytuacja mi się nie zdarzyła, więc ryzyko wrzuciłbym do tabeli z tytułem „minimalne”. Na koniec chciałbym dodać, że ważne jest, aby kobiety w wieku rozrodczym po operacji usunięcia mięśniaków skonsultowały z lekarzem operującym to, przez jak długi okres nie mogą zajść w ciążę.
dr Daniel Kurczyński - specjalista ginekologii i ginekologii onkologicznej.Na co dzień pracuje jako kierownik Bloku Operacyjnego w Katowickim Centrum Onkologii. Specjalizuje się w chirurgii małoinwazyjnej (laparoskopowym i robotycznym leczeniu schorzeń ginekologicznych takich jak endometrioza, rak trzonu macicy, mięśniaki macicy, defekt blizny po cięciu cesarskim czy guzy jajnika).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze