- Osoby oferujące dopalacze to handlarze śmiercią. Ustawa zrównująca dopalacze z narkotykami może być jeszcze w tym tygodniu przyjęta przez rząd w trybie obiegowym lub na posiedzeniu w kolejny wtorek - mówi minister Łukasz Szumowski. Dodaje, że zarówno jemu jak i premierowi Mateuszowi Morawieckiemu zależy na jak najszybszym wejściu w życie zmian, tak by w wakacje lepiej chronić przed szkodliwymi specyfikami.
- Dopalacze będą zrównane z narkotykami, w takim znaczeniu, że za posiadanie substancji zakazanych, obrót nimi, będzie odpowiedzialność karna taka jak przy narkotykach. Zmieniamy definicję i sposób określania, które dopalacze są zakazane. Do tej pory trzeba było nowelizować ustawę określającą listę substancji zakazanych, to trwało, a osoby produkujące dopalacze wykorzystywały luki prawne. Teraz substancje zakazane znajdą się rozporządzeniu, które można o wiele łatwiej aktualizować - wyjaśnia Łukasz Szumowski.
- Zmieniamy też definicję, rdzeń chemiczny substancji czynnej będzie najbardziej istotny, a dodatki które nie zmieniały jego funkcji są nieistotne - dodaje. Czyli MZ nie będzie publikować składu dopalacza, a najważniejszą substancję.
Terapia jak dla narkomanów
- Chcemy też pomóc ofiarom tych środków. Dostaną taką samą pomoc co osoby uzależnione od narkotyków. Będą miały prawo do terapii, detoksykacji - wyjaśnia minister zdrowia.
- Uzależnieni są ofiarami handlarzy śmiercią. Handel dopalaczami skutkuje istotnymi powikłaniami zdrowotnymi, a nawet śmiercią, dlatego musimy w ten sposób traktować ten proceder. Wiemy, że coraz więcej osób jest dotkniętych problemem uzależnień, dlatego liczymy na to, że zapisy ustawy wejdą w życie jeszcze w lipcu. Nie chcemy aby handlarze żerowali na młodych ludziach sięgających po używki w okresie wakacyjnym - podkreśla Szumowski.
AK
Polecamy również:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!