Wizerunek kobiety po czterdziestce w Polsce przez lata opierał się na stereotypie: stabilna, ustatkowana, z dorastającymi dziećmi, a niekiedy już nawet babcia. Tymczasem najnowsze dane z badania SW Research pokazują, że dojrzałe Polki prowadzą aktywne życie seksualne i coraz świadomiej podejmują decyzje dotyczące antykoncepcji, w tym również tej awaryjnej. W badaniu aż 21% kobiet w wieku 35–49 lat przyznało, że choć raz sięgnęło po „tabletkę dzień po”, a rosnąca liczba recept wypisywanych dla kobiet po pięćdziesiątce potwierdza trend: antykoncepcja awaryjna przestaje być tematem tabu wśród dojrzałych kobiet.
– Dojrzałość seksualna nie wyklucza potrzeby bliskości, ani prawa do decydowania o własnym ciele – podkreśla prof. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolożka i seksuolożka ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. – Wręcz przeciwnie – kobiety po czterdziestce są często bardziej świadome swoich potrzeb i konsekwencji decyzji.
Rośnie liczba Polek, które łączą dojrzałość emocjonalną z odpowiedzialnością za zdrowie reprodukcyjne. I choć temat antykoncepcji awaryjnej nadal budzi kontrowersje, to dla wielu kobiet sięgnięcie po nią to nie powód do wstydu, ale akt samodzielności i dbałości o swoje ciało.
Z raportu SW Research wynika, że ponad 49% kobiet w wieku 35–49 lat i ponad 51% kobiet powyżej 50. roku życia wie, że tabletka dzień po jest dostępna na receptę w aptekach. To wyraźny wzrost w porównaniu z latami, gdy temat ten był dla dojrzałych kobiet tematem wstydliwym, a wizyta w aptece wiązała się z dyskomfortem.
– Dziś kobiety po czterdziestce coraz częściej przychodzą po poradę bez skrępowania i bez potrzeby tłumaczenia się ze swojej decyzji – mówi dr hab. n. med. Piotr Merks, ekspert w dziedzinie farmacji i przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji. – Jeszcze kilka lat temu rozmowa o antykoncepcji awaryjnej była dla nich trudna. Dziś to się zmienia.
Reklama
Współczesna Polka po czterdziestce to często aktywna zawodowo, niezależna kobieta, która nie zamyka się na relacje i seksualność. – To właśnie te kobiety redefiniują pojęcie kobiecości w Polsce – zauważa mgr farm. Olga Sierpniowska, ekspertka kampanii edukacyjnej „Poranek Po”.
– Ich potrzeby seksualne nie są mniejsze, są po prostu bardziej świadome i zakorzenione w doświadczeniu życiowym – dodaje.
Zmienia się też język. Coraz rzadziej mówi się o „ratowaniu sytuacji”, a coraz częściej o odpowiedzialności, świadomym wyborze i zdrowiu reprodukcyjnym kobiet w każdym wieku.
Seksualność nie kończy się z wiekiem. Wręcz przeciwnie – kobiety dojrzalsze często mają większą pewność siebie, lepsze zrozumienie własnego ciała i większą gotowość do podejmowania odpowiedzialnych decyzji.
Sięgnięcie po antykoncepcję awaryjną nie jest aktem desperacji, lecz przejawem samodzielności i troski o siebie – tak samo jak regularne badania, zdrowa dieta czy aktywność fizyczna. To element nowej kobiecej tożsamości, która nie mieści się już w ciasnych ramach społecznych stereotypów.
Rośnie liczba Polek, które głośno mówią o swoich potrzebach i nie pozwalają się wtłoczyć w ramy „grzecznej matki po czterdziestce”. Coraz bardziej świadome, pewne siebie i otwarte, tworzą nową narrację o kobiecości, która nie kończy się w żadnym konkretnym wieku.
To zjawisko to nie tylko zmiana postawy wobec antykoncepcji awaryjnej, ale przede wszystkim sygnał, że polskie społeczeństwo dojrzewa razem z kobietami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze