Od poniedziałku ruszają zapisy na szczepionki dla osób urodzonych w 1962 r. Rząd zaznacza, że w kwietniu nie będzie jeszcze rezygnował z kryterium wieku przy podaniu preparatów. Bardziej prawdopodobne jest to w maju, gdy do Polski trafi większa liczba szczepionek, a większa liczba personelu będzie kwalifikować do szczepień.
W piątek, podczas konferencji prasowej rząd przypomniał, że od poniedziałku 12 kwietnia ruszają zapisy na szczepienia przeciwko COVID-19 dla osób urodzonych w 1962 r. A w kolejnych dniach będą dołączane kolejne roczniki do 1972 r. Będzie można zapisywać się za pomocą:
Internetowego Konta Pacjenta Wysłania smsa na numer 880 333 333 Zatelefonowania na infolinię 989
W kwietniu rząd planuje cały czas szczepić według kryteriów roczników.
- Owszem zwiększa się liczba szczepionek, ale to jeszcze nie jest ten moment aby poluzować zasady dziś obowiązujące. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 25 marca w kwestii szczepień, w razie niewykorzystania preparatu, nie zjawienia się pacjent w punkcie szczepienia, można podać go innej uprawnionej osobie posiadającej już skierowanie. Obecnie takich osób jest 10 mln. Punkty powinny mieć pod ręką listy rezerwowe i kontakty do tych osób - wskazał podczas konferencji Michał Dworczyk, szef KPRM. Zaznaczył, że na razie rząd nie zmienia przepisów co do kolejności szczepień, ale przygotowuje nowe. -Chcemy na razie uniknąć różnych nadużyć. Gdy szczepionek będzie więcej w maju, to poszerzymy do nich dostęp- wskazał Michał Dworczyk.
6,5 tyś punktów szczepień nie ma co robić
Zaznaczał, że rząd działa tu elastycznie. Bo jeśli okaże się, że po pięciu dniach i uruchomieniu rejestracji dla kolejnych roczników będzie dużo chętnych, można na 2-3 dni wstrzymać proces. A jeśli będzie mniejsze zainteresowanie, wówczas rząd może udostępnić szczepienie dla kolejnych roczników.
Przedstawiciele rządu odnieśli się także do zarzutów dziennikarzy jakoby w Polsce za mało było punktów szczepień. Funkcjonuje ich ponad 6,5 tys. od stycznia.
- Dziękujemy tym wszystkim, którzy realizują szczepienia. Mimo problemów system działa. Dziś za mało mamy szczepionek. Punktu wykonują poniżej 40 proc. swoich możliwości - wskazał Adam Niedzielski
- W ostatnich dniach samorządy poinformowały o możliwości utworzenia nowych punktów szczepień. Wpłynęło kilka propozycji z kraju. Obecnie NFZ sprawdza te propozycje pod kątem realnych potrzeb - zaznaczył A.Niedzielski.
Powstaną nowe punkty
Podkreślił, że punkty będą tworzone we współpracy z samorządami tam, gdzie to jest faktycznie potrzebne. - W powiatach takich jak polkowiński czy lubański jest za mało punktów i będziemy uruchamia nowe. Dobrze działają one w Warszawie, która zaszczepiła już 60 proc. osób uprawnionych - dodał Adam Niedzielski.
Rząd zapowiedział także, że poszerzy grupę osób kwalifikującą do szczepienia. Będą to już nie tylko lekarze, ale pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni. Drugą grupą będą diagności laboratoryjni, farmaceuci i fizjoterapeuci. Odbędą się dla nich specjalne szkolenia.
Trzecią podgrupą, która będzie mogła prowadzić kwalifikacje, ale pod nadzorem lekarza lub osób z podgrup, będą studenci medycyny piątego i szóstego roku oraz trzeciego roku studiów pielęgniarskich. Osoby te będą musiały mieć potwierdzenie zdanie przedmiotu związanego z kwalifikacją do szczepień.
- Jeśli będziemy masowo otwierać punkty, to dzięki dodatkowym osobom nie zabraknie personelu. Uprościmy też ankietę do szczepień, standaryzujemy ją. Ale jeśli będzie konieczna konsultacja z lekarzem dla nowych osób kwalifikujących, to zapewnimy ją. - mówił minister zdrowia.
- Wskazaniem do konsultacji z lekarzem powinna być niskopłytkowość u pacjenta czy epizody zakrzepicy- wskazał A.Niedzielski.
Nieprawidłowości w Rzeszowie
Odniósł się do doniesień o stosowaniu jednorazowych strzykawek do szczepienia kilku pacjentów w punkcie szczepień w Rzeszowie.
- Zleciłem NFZ kontrolę - poinformował.
Sytuacja epidemiologiczna
Dziś mam 27 tys. przypadków zachorowań na COVID-19 i 700 zgonów. Cały czas mamy do czynienia z trudną rzeczywistością. Fala zachorowań przetacza się przez szpitale. Mamy duże napięcie w niektórych regionach jak na Śląsku czy Podkarpaciu. Dobrze, że pacjenci znajdują miejsce w szpitalach w innych województwach - mówił Adam Niedzielski.
Badania kliniczne nad szczepionką w Polsce
Rząd odniósł się także do planowanego importu do Polski szczepionek Jonson&Jonson.
- W najbliższą środę 120 tys. sztuk dotrze do kraju, a do końca miesiąca 300 tys. sztuk - wskazał Michał Dworczyk.
Zaś Adam Niedzielski wskazał, że nie ma na razie otwartych badań nad szczepionką firmy Jonson&Jonson. Dodał, że w Urzędzie Rejstracji Produktów Leczniczych czeka wniosek firmy Jonson&Jonson, która wskazała w Polsce 8 ośrodków do prowadzenia badań w Polsce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!