Reklama

Czy w ogóle będzie nowelizacja ustawy o minimalnym wynagrodzeniu?

Polityka Zdrowotna
29/03/2018 16:38

Nastroje się radykalizują. Zespół problemowy RDS ds. usług publicznych debatował dzisiaj po raz kolejny o projekcie zmian w ustawie o minimalnych wynagrodzeniach dla pracowników zakładów leczniczych. Solidarność chce by resort zdrowia w ciągu tygodnia (najpóźniej w przyszły czwartek) określił się, czy projekt w obecnym kształcie skieruje do prac w rządzie, czy nie. Pielęgniarki chcą kolejnego miesiąca prac. 

Ponieważ dyskusja toczy się od wielu miesięcy, NSZZ Solidarność zaapelowała by w przyszły czwartek resort zdrowia powiedział jasno czy skieruje projekt nowelizacji ustawy do prac w rządzie. - Postawiliśmy ten postulat, by sprawa była jasna i było też stanowisko rządu czy wyraża zgodę na nowelizację. Na razie nie jest pewne nad czym pracujemy. Poprzednio resort pracy i resort finansów wystosowały takie stanowiska, gdy pracowano nad ustawę - mówi nam Maria Ochman z NSZZ Solidarność. Związek walczy o objęcie regulacją części pozamedycznych pracowników. 

- Wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko zapowiedziała, że przedstawi nam stanowisko rządu. Wtedy do przedstawionego projektu partnerzy społeczni wniosą swoje uwagi - mówi nam Maria Ochman z NSZZ Solidarność. 

Reklama

 

Szczurek-Żelazko: częściowo uwzględniono propozycje społeczne

- W przedstawionym stronie społecznej materiale uwzględniono częściowo propozycje strony społecznej, m.in. dotyczące objęcia zakresem podmiotowym ustawy pracowników nie wykonujących zawodu medycznego, ale biorących udział w procesach medycznych (pracowników działalności podstawowej), to np. salowe, sekretarki medyczne. Zaproponowano także zmianę dotyczącą pielęgniarek polegającą na przeniesieniu grupy pielęgniarek i położnych z tytułem magistra na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo do wyższej kategorii co wiąże się to ze wzrostem współczynnika pracy dla tej grupy - wyjaśnia Józefa Szczurek-Żelazko, wiceminister zdrowia. Strona społeczna oczekuje dalej idących zmian, jednakże ja przedstawiłam skutki finansowe zgłoszonych postulatów, które na dzisiaj wykraczają poza możliwości systemu. Przedstawiłam wstępne analizy, ale ze względów formalnoprawnych nie mogłam przedstawić stanowiska rządu. Zwróciłam również uwagę, że minister Szumowski planuje bardziej kompleksową dyskusję dotyczącą również innych warunków pracy personelu medycznego m.in. o wprowadzeniu nowych kompetencji dla nowych zawodów oraz propozycjach mających na celu zachęcenie młodych ludzi do podejmowania pracy i wiązania na stałe swej przyszłości zawodowej z sektorem ochrony zdrowia.  Wymaga to jednak dalszych konsultacji i analiz międzyresortowych – dodaje reprezentująca stronę rządową wiceminister.  

Reklama

 

5,5 mld zł w perspektywie dziesięcioletniej

Wiceminister J. Szczurek-Żelazko poinformowała o proponowanych zmianach dotyczących: objęcia dodatkową regulacją pracowników nie wykonujących zawodów medycznych ale uczestniczących pośrednio w udzielaniu świadczeń, przeniesienia pielęgniarek i położnych zatrudnionych na stanowiskach wymagających wykształcenia wyższego magisterskiego na kierunku pielęgniarstwo lub położnictwo do grupy zawodowej ze współczynnikiem pracy 0,73.  Zaznaczyła, że powyższa propozycja zmiany stanowić będzie skutek finansowy dla budżetu w kwocie 5,5 mld. zł w perspektywie dziesięcioletniej. Następnie przedstawiła skutki finansowe do propozycji przedstawionych przez partnerów społecznych a które dotyczyły m.in.: rozszerzenia zakresu podmiotowego ustawy na wszystkich pracowników podmiotów leczniczych (administracyjnych, gospodarczych i obsługi), odmrożenia kwoty bazowej; określenia wyższych wskaźników dla pracowników nie medycznych z podziałem na pracowników z wykształceniem wyższym, średnim i podstawowym, podwyższenia wszystkich współczynników pracy i uchylenia art. 3 ust. 3 obowiązującej ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. – czytamy w informacji RDS.  

Reklama

 

Forum Związków Zawodowych jest oburzone

- Nadal jesteśmy niezadowoleni i czujemy się upokorzeni tymi propozycjami nowelizacji ustawy - mówi Krystyna Ptok, Forum Związków Zawodowych. - Świadczą o tym, że jest ona nie do przyjęcia, chociażby dane GUS. Wynika z nich, że od tylu lat nikt nie zauważa problemów wynagrodzeń w obszarze zdrowia. Propozycje nowelizacji tej ustawy niewiele zmieniają. Proponowane wynagrodzenia nadal sytuują pracowników ochrony zdrowia wśród najgorzej wynagradzanych grup zawodowych w Polsce. Nie zachęca to młodych osób do podejmowania pracy w zawodach medycznych. FZZ podtrzymuje nasze dotychczasowe stanowisko. Jesteśmy też oburzeni tym, że przed spotkaniem nie otrzymaliśmy żadnych materiałów z MZ, którymi w trakcie spotkania posługiwała się pani minister. Jeśli nowelizacja ustawy wejdzie w takim kształcie, w jakim została dzisiaj przedstawiona, to z poziomu FZZ zgłosimy votum separatum do niej - wyjaśnia Krystyna Ptok. 

Reklama

Przypomnijmy, oburzenie w sprawie tej ustawy wyraziło wcześniej Porozumienie Zawodów Medycznych, zrzeszające m.in. lekarzy, pielęgniarki, fizjoterapeutów i napisało do ministra Łukasza Szumowskiego ostry list w sprawie wynagrodzeń. „Oczekujemy kompleksowego podejścia do nowelizacji ustawy a nie pozorowanych działań cementujących biedę pracowników tego sektora, która skutkuje niedoborami kadrowymi" – pisało PZM.

 

Janusz Maciejowski

Foto: RDS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości