W 2025 roku Ministerstwo Zdrowia chce wprowadzić wspólną dla całego zespołu w POZ listę pacjentów. To oznacza, że lekarze i pielęgniarki będą się wspólnie rozliczać z płatnikiem. Jak tę propozycję ocenia środowisko?
Wspólna lista - słuszny kierunek?
W opinii Kolegium Lekarzy Rodzinnych utworzenie zespołów POZ, koordynacja powierzona lekarzowi oraz instrument wspólnej listy pacjentów, to jedyna forma organizacyjna będąca w stanie zapewnić „sprawną współpracę członków zespołu i efektywną, wszechstronną opiekę pacjentom”.
- Jasno wskazano, że 2025 rok, to ten kiedy wszyscy powinniśmy ujednolicić sposób działania, polegający na funkcjonowaniu jednej listy aktywnej, mówi z rozmowie z nami Jacek Krajewski, Przewodniczący Porozumienia Zielonogórskiego. Obecnie cześć pielęgniarek ma swoją działalność - indywidualną praktykę, tj. odrębny kontrakt z NFZ, a tym samym swoją listę aktywną. Jak podkreśla ujednolicenie może być trudne, bo mamy wielu parterów, ale to właśnie lista pacjentów jest miejscem gdzie skupia się aktywność lekarzy, pielęgniarek, lista więc powinna być wspólna. - W naszej ocenie kierunek jest słuszny, jeśli lista będzie jedna, łatwiej o komunikację. Pacjent skupi zespół, nie będzie zmuszony odwiedzać każdego specjalistę osobno i każdorazowo informować o swoim stanie zdrowia. Z naszej strony zapis nie budzi kontrowersji, dodaje Przewodniczący.
Pielęgniarki mocno zaniepokojone
W Polsce pielęgniarki mają możliwość tworzenia własnych zakładów opieki zdrowotnej, kontraktują świadczenia pielęgniarskie z NFZ i pracują na różnych listach pacjentów tłumaczy Elżbieta Sokołowska, pielęgniarka rodzinna i ekspert OZZPiP. Na konferencji uzgodnieniowej dotyczącej projektu ustawy o podstawowej opiece zdrowotnej, Dyrektor Departamentu Organizacji Ochrony Zdrowia Beata Rorant, wskazała, iż na razie pozostawiony zostanie obecny system kontraktowania, ale nie ukrywa, że docelowo najlepsze będą wspólne listy. - Jeśli lekarz będzie koordynatorem, martwimy się czy pielęgniarki nie będą zmuszane do zamykania ZOZ-ów, jeśli pracować będziemy na wspólnych listach. Pacjent przychodząc do lekarza może usłyszeć wtedy, jak pan jest u mnie, to ja mam taką pielęgniarkę, proszę się stamtąd wypisać i zapisać do mnie - to jest haczyk tej ustawy, uważa ekspert OZZPiP.
Co z prawem pacjenta do swobodnego wyboru świadczeniodawcy?
Obecnie pacjent zobligowany jest do wypełnienia deklaracji wyboru lekarza oraz pielęgniarki. W przypadku pacjentek dochodzi jeszcze konieczność złożenia deklaracji wyboru położnej środowiskowej. Na podstawie listy aktywnej, utworzonej z nazwisk pacjentów, rozliczani są fachowcy w POZ - to znaczy otrzymują pieniądze za każdą osobę na liście, bez względu na to jak często korzystał on z ich pomocy. Czy rozwiązanie jest słuszne i kosztowo efektywne można polemizować. W perspektywie, proponowane zmiany wymuszą na pacjencie wybór zespołu a to zaś godzi w obecną, zagwarantowaną ustawą, zasadę swobodnego wyboru szeroko pojętego świadczeniodawcy.
Jeśli Ministerstwo zdecyduje się na wprowadzenie wspólnych list pacjentów w POZ, trzeba będzie zmienić ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej. W tej chwili gwarantuje ona pacjentom możliwość wyboru, do kogo chcą być zapisani.
Anna Grela
Źródło: KLRwP
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!