Zauważalny marketing firm farmaceutycznych w gabinetach lekarskich może znacząco osłabiać zaufanie pacjentów do medyków. Takie wnioski płyną z najnowszego badania. - Pacjenci dostrzegają znacznie więcej, niż często zakładają lekarze czy przedstawiciele branży – czytamy diagnozę.
Wyniki badania zostały opublikowane w czasopiśmie internetowym "PLOS One". Jego dr Marta Makowska z Akademii Leona Koźmińskiego oraz Akihiko Ozaki i Piotr Ozierański. Badanie przeprowadzono na ogólnopolskiej próbie 1057 osób, a jego celem było wskazanie, czy pacjenci dostrzegają działania marketingowe w gabinetach lekarskich i w jakim stopniu wpływa to na poziom zaufania do systemu ochrony zdrowia.
- Wyniki są jednoznaczne: pacjenci dostrzegają takie działania często, a niektóre z nich wyraźnie osłabiają zaufanie – czytamy.
Reklama
Aż 83,4 proc. badanych w Polsce zauważyło oznaki marketingu farmaceutycznego kierowanego do lekarzy. Nowe badanie pokazuje, że część takich sytuacji wiąże się z niższym zaufaniem nie tylko do firm farmaceutycznych, ale także do samych lekarzy.
Zaufanie to waluta, której w polskiej służbie zdrowia wciąż brakuje. W badaniu przeprowadzonym na 10-punktowej skali, średni poziom zaufania do lekarzy wyniósł 6,3, podczas gdy firmy farmaceutyczne oceniono zaledwie na 5,0. Choć wyniki te nie są tragiczne, diabeł tkwi w szczegółach – a konkretnie w tym, co pacjent widzi w trakcie wizyty.
- Pacjenci dostrzegają znacznie więcej, niż często zakładają lekarze czy przedstawiciele branży, a nawet pozornie drobne sygnały obecności marketingu w przestrzeni gabinetu mogą wpływać na to, jak oceniana jest niezależność lekarza i wiarygodność całego systemu ochrony zdrowia – czytamy na stronie polskiej uczelni.
Okazuje się, że marketing farmaceutyczny jest w naszych przychodniach wszechobecny. Skala zjawiska jest zaskakująca:
70% badanych otrzymało zalecenia na kartce z logo leku.
44,3% dostrzegło logo firmy farmaceutycznej w samym gabinecie.
38,1% spotkało przedstawiciela medycznego w placówce.
33,2% przyznało, że przez wizytę przedstawiciela czekało dłużej na wejście do gabinetu.
Warto przypomnieć, że zgodnie z polskim prawem, przedstawiciele handlowi nie powinni odwiedzać lekarzy w godzinach ich pracy. Tymczasem tylko co szósty badany (16,6%) nie zetknął się z żadną formą marketingu podczas leczenia.
W całym badaniu pojawił się tylko jeden wyjątek od spadkowego trendu zaufania: bezpłatne próbki leków. Pacjenci, którzy je otrzymali, deklarowali nieco wyższe zaufanie do swoich lekarzy. Badacze ostrzegają jednak przed wyciąganiem pochopnych wniosków. Choć pacjent postrzega darmowy lek jako bezpośrednią korzyść i gest dobrej woli, z punktu widzenia rynku jest to klasyczne, skuteczne narzędzie marketingowe, które ma przyzwyczaić do konkretnej marki.
Problem jest głębszy niż estetyka gabinetu czy czas spędzony w kolejce. Chodzi o fundament medycyny: pewność, że decyzja terapeutyczna wynika wyłącznie z wiedzy medycznej, a nie z relacji biznesowych.
- Jeśli pacjent zaczyna podejrzewać, że za decyzją medyczną może stać interes komercyjny, konsekwencje wykraczają daleko poza pojedynczą wizytę – mogą dotyczyć stosowania się do zaleceń, akceptacji terapii, a nawet zaufania do zdrowia publicznego – ostrzegają badacze.
Wyniki badań są jasnym sygnałem dla środowiska medycznego i farmaceutycznego. Autorzy raportu postulują konkretne zmiany:
Skuteczniejsze egzekwowanie prawa dotyczącego wizyt przedstawicieli.
Edukację lekarzy w zakresie wpływu marketingu na proces podejmowania decyzji.
Oczyszczenie przestrzeni publicznej w przychodniach z agresywnej promocji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze