Podsumowujemy konferencję „Medycyna Pola Walki”, która odbyła się 25 października w ramach Innovation Day, organizowanego przez politykazdrowotna.com. Zebraliśmy wnioski i rekomendacje od praktyków, którzy są najlepiej zorientowani w tym, czego nam jeszcze brakuje, by czuć się przygotowanymi do ewentualnych działań w sytuacjach kryzysowych.
Wojna w Ukrainie zmieniła reguły, jakie dotychczas obowiązywały w pomocy medycznej, pokazując, że ciężar odpowiedzialności za ratowanie życia poszkodowanych nie spoczywa już tylko na barkach wyszkolonych medyków pola walki. Teraz pomoc może nieść niemal każdy, kto jest w pobliżu, nie dlatego, że chce, ale dlatego, że taka jest konieczność. Z bliższych mentalnie wydarzeń kryzysowych, przypomnieć warto powódź w Polsce. Pokazała ona, że mimo ogromnego zaangażowania ludzi i organizacji pozarządowych, nie wszystkie procedury zadziałały tak, jak powinny.
Nasi eksperci, biorący udział w czterech panelach dyskusyjnych, w tym ratownicy medyczni, lekarze, specjaliści współpracy cywilno-wojskowej, dyrektorzy szpitali, prawnicy, przedstawiciele przemysłu farmaceutycznego i pracodawców oraz agencji medycznych, a także politycy, podnieśli wiele kwestii. Zebraliśmy te najważniejsze. Przedstawimy je dalej, pytając m.in. odpowiednie ministerstwa (Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Obrony Narodowej oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji) i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, czy i jak zostaną wzięte pod uwagę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze