Znów odnotowano wzrost przypadków krztuśca, a jeden region szczególnie zwraca na siebie uwagę. Lekarze alarmują, że w szpitalu im. Żeromskiego w Krakowie zdarza się, że oddziały są wręcz przepełnione pacjentami z tą chorobą. W Polsce w ciągu ostatnich sześciu tygodni na krztusiec zachorowało ponad 8,5 tysiąca ludzi.
Krztusiec znowu daje o sobie znać. W Polsce przybywa przypadków tej choroby, a szpitale, szczególnie w Małopolsce, są przepełnione pacjentami z krztuścem. Do krakowskiego szpitala zgłasza się wiele osób z objawami krztuśca. Przypomnijmy, że w sierpniu, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych dr Michał Sutkowski alarmował, że do końca roku nawet 20 tysięcy osób może zachorować na krztusiec.
Krztusiec na początku może wyglądać jak zwykłe przeziębienie albo grypa, co sprawia, że trudno go od razu rozpoznać. Zaczyna się od kataru, zatkanego nosa, kichania, czasem lekkiej gorączki lub łagodnego kaszlu. Dopiero po około tygodniu, czy dwóch pojawia się silny, uporczywy kaszel, który bywa tak intensywny, że pacjenci skarżą się na duszności, a nawet wymioty. W niektórych przypadkach kaszel może być tak gwałtowny, że zdarza się nawet złamanie żeber.
Często występują też objawy, takie jak bolące, łzawiące oczy czy wydzielina z nosa. U niemowląt choroba może objawiać się przerwami w oddychaniu, co jest szczególnie niebezpieczne i wymaga szybkiej reakcji lekarza. W fazie ostrej, w szpitalach stosuje się antybiotykoterapię, ale najlepszą ochroną przed krztuścem jest szczepionka.
Jak mówi Patrycja Sobańska-Rej, farmaceutka z Krakowa dla portalu Radiokrakow.pl, szczepienia są kluczowe.
Mateusz Jakosz, lekarz rezydent ze szpitala im. Żeromskiego w Krakowie dodaje, że od kilku miesięcy widać znaczny wzrost zachorowań na krztusiec. Zauważa, że latem przypadków było najwięcej. W szczególności hospitalizowane są noworodki i niemowlęta.
- Sytuacja w oddziale jest dynamiczna, bywa, że zapełniamy cały oddział - mówi lekarz Mateusz Jakosz.
Farmaceuci przyznają, że nie byli przygotowani na taki wzrost zachorowań na krztusiec.
Ministerstwo Zdrowia interwencyjnie sprowadziło szczepionki do hurtowni, w tym z Niemiec. Jak zauważa Patrycja Sobańska-Rej "nawet jeśli pacjent nie znajdzie szczepionki w pierwszej, czy drugiej aptece, to w kolejnych już powinien". Lekarze i farmaceuci apelują, aby wykorzystać okazję i zaszczepić się, bo preparaty działają kilka lat, a wkrótce znów może być problem z ich zakupem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszyscy wiedzą dlaczego krztusiec się rozprzestrzenia ale boją się powiedzieć.
Wszyscy wiedzą dlaczego krztusiec się rozprzestrzenia ale boją się powiedzieć.