Ministerstwo Zdrowia przedstawiło projekt ustawy wprowadzającej minimalne wynagrodzenie dla pracowników systemu ochrony zdrowia. Według projektu pierwsze podwyżki miałyby trafić do nich dopiero w lipcu 2018 roku. Pełną kwotę minimalnego wynagrodzenia pracownicy medyczni otrzymaliby w 2021 roku. Co jeszcze zawiera projekt?
Znamy już szczegóły propozycji Ministerstwa Zdrowia dotyczącej minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia. Według projektu ustawy pełną kwotę minimalnego wynagrodzenia pracownicy medyczni otrzymaliby dopiero w 2021 roku. Pierwsza 20 proc. podwyżka miałaby zostać wypłacona od lipca 2018 roku. Kolejne podwyżki byłyby wypłacane co roku (za każdym razem również o 20 proc.), do czasu osiągnięcia ustalonej kwoty minimalnego wynagrodzenia dla danego zawodu medycznego. Docelowo kwota ta miałaby być wypłacona w całości wszystkim pracownikom ochrony zdrowia do końca 2021 roku.
Według projektu kwota bazowa wynosi 3,9 tys. zł i jest taka sama dla wszystkich zawodów medycznych. Różne są jednak wskaźniki dla poszczególnych grup pracowników ochrony zdrowia.
Zgodnie z propozycją resortu zdrowia lekarze i lekarze dentyści ze specjalizacją w 2021 roku zarobią minimum 4,8 tys. zł. Ich koledzy bez specjalizacji (np.: lekarze rezydenci) będą mogli liczyć na minimalne wynagrodzenie w wysokości 3,980 zł. Pielęgniarki i położne z tytułem magistra zarobią za 5 lat minimum 3,216 zł, pielęgniarki i położne bez specjalizacji oraz technicy medyczni – 2,400 zł.
Proponowane przez resort zdrowia kwoty dotyczą minimalnego miesięcznego wynagrodzenia brutto bez dodatków. Otrzymają je wyłącznie pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze. Ministerstwo szacuje, że placówki medyczne w sumie wydadzą na podwyżki 6,7 mld zł.
Propozycję Ministerstwa Zdrowia skomentował szef Porozumienia Rezydentów OZZL dr Damian Patecki. Demografia jest bezlitosną nauką. O ile w przypadku demografii państwa polskiego program 500+ może dać tylko pozytywne skutki, to niestety jakość opieki zdrowotnej nad dziećmi, które urodzą się wskutek tego programu będzie o wiele gorsza niż dzisiaj - powiedział. Demografia w ochronie zdrowia jest tragicznie zła, średnia wieku lekarzy i pielęgniarek to ponad 50 lat. Kiedy za kilka lat będziemy się zastanawiać dlaczego zmuszeni jesteśmy zamykać szpitale, co się stało z polskimi lekarzami i pielęgniarkami, którymi tak pogardzaliśmy, to warto będzie spojrzeć wstecz, na takie projekty jak ten – podkreślił szef PR OZZL i dodał, że rząd pokazał, że ochrona zdrowia nie jest priorytetem, zapewne dlatego, że politycy w przeciwieństwie do zwykłych obywateli nie stoją w kolejkach do lekarzy, nie słyszą o tym, że limity na obecny rok się wyczerpały. Okazuje się, że nie jesteśmy w tym kraju potrzebni, że powinniśmy się przekwalifikować, albo wyjechać za granicę. Zarabiamy tyle samo co niewykwalifikowani pracownicy i rząd pokazał, że ta sytuacja nie ulegnie zmianie – podsumował propozycję resortu zdrowia dr. Damian Patecki.
Dla lekarzy rezydentów taka propozycja minimalnego wynagrodzenia oznacza wzrost o ok. 3,75 zł netto/godzinę pracy. Wzrost ten ma być rozłożony na 5 lat. Docelowo młodzi lekarze mieliby otrzymać w 2021 roku minimum 3980 zł.
Przypomnijmy, że teraz wynagrodzenie lekarza rezydenta, kształcącego się w specjalizacji, która nie jest wymieniona wśród deficytowych wynosi przez pierwsze dwa lata 3170 zł brutto, po dwóch latach 3458 zł brutto. Rezydent kształcący się w jednej ze specjalizacji deficytowych otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 3602 zł brutto, a po dwóch latach 3890 zł brutto.
AS
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!