Według najnowszego raportu UCE RESEARCH i Shopfully, aż 24% Polaków nie planuje przeznaczyć żadnych środków na zakup alkoholu w czasie tegorocznych świąt wielkanocnych. To o 9 punktów procentowych więcej niż rok temu. Jednocześnie największa grupa spośród kupujących zamierza wydać na trunki nie więcej niż 100 zł.
Z danych opublikowanych przez UCE RESEARCH i Shopfully wynika, że w tym roku aż 24% Polaków w ogóle nie planuje zakupu alkoholu na Wielkanoc. To znaczący wzrost w porównaniu do poprzedniego roku – aż o 9 punktów procentowych. Reszta respondentów, którzy uwzględniają alkohol w świątecznym budżecie, zamierza wydać na ten cel raczej skromne kwoty.
Najczęściej pojawiające się deklaracje to przedziały 50–100 zł (18,8% ankietowanych) oraz poniżej 50 zł (17%). Mniej osób planuje przeznaczyć większe sumy – 10,6% wskazało przedział 100–150 zł, a tylko marginalny odsetek badanych (ok. 1,5–1,8%) chce wydać powyżej 400 zł.
Choć wydatki na alkohol spadają, eksperci ostrzegają, że to nie musi przekładać się na mniejszą skalę problemów związanych z jego spożywaniem.
– Liczy się nie to, ile alkoholu kupujemy, ale jak go pijemy – komentuje Robert Biegaj, współautor raportu.
Podkreśla też, że wciąż problemem pozostaje liczba nietrzeźwych kierowców w święta, niezależnie od danych dotyczących zakupów.
– To prawdziwa plaga. Nie pomagają tutaj kolejne zaostrzenia przepisów, bo to w dużej mierze jest problem mentalny naszego społeczeństwa. Jednak, w mojej ocenie, skala problemów powodowanych przez nietrzeźwych kierowców nie ma związku z deklarowanymi wydatkami na zakup alkoholu na świąteczny stół.
Reklama
Eksperci wskazują kilka powodów. Przede wszystkim – rosnące ceny. Trunki przestają być produktem pierwszej potrzeby, a coraz więcej osób podchodzi do nich z rezerwą, również ze względu na rosnącą świadomość zdrowotną.
– Społeczna narracja wokół alkoholu się zmienia. Coraz częściej mówi się o jego szkodliwości, nawet w niewielkich ilościach – mówi Robert Biegaj.
Z analiz rynkowych wynika, że spożycie alkoholu w Polsce systematycznie maleje. W 2023 roku sprzedaż piwa spadła o ponad 6% rok do roku. Spadki notowała również sprzedaż wódki. Co więcej, rok ten był najsłabszym okresem dla branży piwnej od dwóch dekad. Eksperci szacują, że ogólna konsumpcja alkoholu osiągnęła najniższy poziom od 17 lat.
Z danych wynika także, że spożycie piwa na osobę spadło dwucyfrowo od 2018 roku. Aż 40% ankietowanych deklaruje, że celowo ogranicza ilość spożywanego alkoholu.
Pomimo tych spadków, branża alkoholowa wciąż walczy o uwagę klientów – zwłaszcza w okresach świątecznych. Wielkanoc to jeden z kluczowych momentów w roku, obok majówki i sezonu letniego. Dlatego sieci handlowe prześcigają się w coraz bardziej agresywnych promocjach.
Jak zaznacza Robert Biegaj, konkurencja między sprzedawcami rośnie, a rynek poszukuje nowych sposobów dotarcia do konsumenta – mimo ogólnego trendu spadkowego. W kampaniach prym wiodą dyskonty, ale coraz częściej dołączają do nich także inne sieci.
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze