Według raportu NIK 40 tysięcy Polek rocznie roni ciążę, a około 1700 kobiet rodzi martwe dziecko. Choć mówi się o tym coraz więcej, to wciąż brakuje edukacji i empatii. Pacjentki w tej trudnej sytuacji okołoporodowej, nie tylko bardzo często pozostawione są same sobie, ale często słyszą od medyków słowa, które nigdy nie powinny paść. Wciąż brakuje wiedzy wśród kadry medycznej oddziałów ginekologiczno-położniczych. Na każdym oddziale powinny znaleźć się materiały informacyjne, a każdy medyk powinien przejść odpowiednie szkolenie. Są fundacje, które działają w tym zakresie, to m.in. Fundacja Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego.
Dobrze, że pani nie dramatyzuje jak inne kobiety, w końcu to dopiero 8. tydzień.
Bliska mi osoba usłyszała te słowa od lekarza, gdy poszła na SOR po poronieniu. I nie był to szpital w "małej mieścinie". Te słowa nigdy nie powinny paść. Dlaczego? Bo być może za tymi "tylko 8 tygodniami" kryją się miesiące, czy nawet lata starań.
Lekarzu, wiesz czego nie mówić pacjentce, która straciła ciąże?
TEGO NIE MÓW:
POWIEDZ TO:
A jeśli medyku nie wiesz co powiedzieć, możesz właśnie to zakomunikować "nie wiem, co powiedzieć".
Fundacja Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego wydała "Poradnik postępowania z pacjentką po poronieniu i martwym urodzeniu", który jest bezpłatny. Znajduje się tam wiele informacji, m.in. dotyczących tego, co czuje kobieta, która doświadczyła trudnej sytuacji okołoporodowej. Wiedząc o tym z czym może mierzyć się pacjenta będzie można zareagować bardziej adekwatnie i wspierająco. Co więcej Fundacja Ernesta takie poradniki wysyła do szpitali bezpłatnie.
Pouczanie pacjentki, pocieszanie, udzielanie jej rad czy krytykowanie jej to kolejne błędy w komunikacji. Należy unikać sformułowań takich jak: „Jest pani młoda, jeszcze będzie pani miała dziecko”, „Najważniejsze, że pani jest zdrowa”, „Dobrze, że nie widziała pani tego dziecka, bo wyglądało strasznie”. Tutaj bardzo ważne jest zdanie sobie sprawy z faktu, że intencje wypowiadanych przez nas słów mogą nie pokrywać się z efektami, jakie one wywołują. Może wydawać nam się, że pocieszamy pacjentkę, a ona po latach jeszcze będzie wspominać to, co od nas usłyszała, jako bardzo trudne, a nawet traumatyczne. Ponadto pobyt w szpitalu, moment tej straty i czas tuż po niej to nie jest pora na pocieszanie – to czas dla pacjentki na przetrwanie i przeżycie wszystkiego tego, co się pojawia.
Reklama
Aby otrzymać materiały informacyjne wystarczy się zgłosić na adres: szkolenia@fundacjaernesta.pl:
Oprócz poradnika Fundacja Ernesta dysponuje także materiałami informacyjnymi dla pacjentek, np. schematami dot. skorzystania z uprawnień po poronieniu, martwym porodzie.
Personel medyczny powinien udzielić wyczerpujących informacji kobiecie, która doświadcza poronienia. Jakich? Między innymi na temat obowiązującego stanu prawnego, w szczególności wynikającego z przepisów o aktach stanu cywilnego, prawa pracy dotyczącego sytuacji, w jakiej kobieta się znalazła, jak również możliwości pochówku.
O tym wszystkim pisaliśmy w artykule:
Fundacja Medycyny Prenatalnej im. Ernesta Wójcickiego prowadzi również bezpłatne szkolenia dla kadry medycznej, składające się z dwóch części: psychologicznej i prawnej. Gdzie omawiane są szeroko aspekty dot. tego, w jaki sposób przekazywać informacje, jakie są uprawnienia, jak się niezbędne dokumenty, jak wygląda kwestia pochówku, zasiłku pogrzebowego, urlopu macierzyńskiego w zależności od tego, czy jest znana płeć dziecka.
Z całą pewnością każdy oddział ginekologiczno-położniczy powinien takie szkolenie przejść.
Fundacja Ernesta udziela także wsparcia psychologicznego kobietom, które doświadczyły poronienia, porodu martwego dziecka. Wsparcie znajdą tam również bliscy. Więcej informacji: fundacjaernesta.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze