Minister Konstanty Radziwiłł pojawił się niespodziewanie na manifestacji Porozumienia Zawodów Medycznych, która odbyła się w ubiegłą sobotę w Warszawie. Zabrał głos na scenie, ale jego krótkie przemówienie i brak woli odpowiedzi na pytania spowodowały, że po zejściu ze sceny żegnały go okrzyki: „kompromitacja”. Jutro w Centrum Dialogu Społecznego dojdzie do spotkania ministra Konstantego Radziwiłła z przedstawicielami PZM.
O nastroje przed tym spotkaniem oraz o krótkie podsumowanie sobotniej manifestacji zapytaliśmy przedstawicieli medycznych związków zawodowych.
Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy
Jesteśmy zadowoleni z przebiegu sobotniej manifestacji, przede wszystkim z tego, że udało nam się pokazać, że środowiska medyczne są w stanie się zjednoczyć. To co chcieliśmy powiedzieć zostało powiedziane. Jutro odpowiadając na zaproszenie ministra zdrowia wybieramy się na spotkanie do Centrum Dialogu Społecznego, jednak nie spodziewam się abyśmy usłyszeli od Konstantego Radziwiłła cokolwiek innego niż do tej pory. Szczerze mówiąc uważam, że bardziej sensowne jeżeli chodzi o omówienie problemów ochrony zdrowia byłoby spotkanie z premierem Jarosławem Kaczyńskim lub premier Beatą Szydło.
Jakie mogą być następne kroki, jeżeli nasze postulaty nie będą realizowane? Myślę, że ewentualne kolejne manifestacje nie będą miały sensu, bo już zamanifestowaliśmy to o co nam chodziło. W przypadku braku reakcji na nasze postulaty następnym krokiem powinien być protest. Ale na razie za wcześnie, aby mówić o jego szczegółach.
Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego
Uważam, że manifestacja Porozumienia Zawodów Medycznych udała się bardzo dobrze. Byliśmy bardzo dobrze zorganizowani, przygotowani, a przede wszystkim pokazaliśmy, że wszystkie grupy zawodowe pracujące w służbie zdrowia potrafią działać razem. Taka solidarność napawa optymizmem. Pewnym zgrzytem była mniejsza niż rok temu na manifestacji w Warszawie liczba ratowników medycznych, którzy wzięli udział w marszu. Wiemy jednak z czego to wynika – wielu ratowników zostało zastraszonych przez prywatnych pracodawców i dostali warunek: jeżeli wezmą udział w manifestacji to stracą swój kontrakt.
Myślę, że minister Radziwiłł swoim wystąpieniem na scenie w trakcie sobotniej manifestacji ośmieszył się, a zrzucanie cały czas winy za problemy w służbie zdrowia na poprzedni rząd nie ma już dłużej sensu. Na jutrzejsze spotkanie z ministrem idę z nadzieją, że usłyszę, że pan minister zwrócił się z prośbą o spotkanie z nami do prezesa Jarosława Kaczyńskiego albo premier Beaty Szydło. Tylko z nimi jest sens rozmawiać o tak kluczowej zmianie, jak zasilenie systemu ochrony zdrowia odpowiednim poziomem wartości PKB. Z ministrem Radziwiłłem możemy wyjaśniać mniej znaczące od tej kwestie.
Damian Patecki, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL
Manifestacja była wielkim sukcesem. Pokazaliśmy naszą determinację. Po raz pierwszy w historii całe środowisko medyczne zjednoczyło się. Mamy nadzieję, że nasz głos zostanie usłyszany przez cały rząd i przyśpieszy to wejście w życie tak długo oczekiwanych zmian.
Rozmawiała Agnieszka Kramza
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!