Eksperci wskazują, że błędy medyczne są - zaraz po nowotworach i chorobach serca - kolejną przyczyną śmierci w USA. Rocznie z powodu błędów medycznych umiera tam między 200 tys. a 400 tys. osób.
Specjaliści od polityki zdrowotnej oraz wielu lekarzy od dawna starają się zwrócić uwagę na narastający w USA problem błędów medycznych. W 1999 r. został wydany raport na temat błędów medycznych, w którym wskazano, że w ich wyniku zmarło w USA 98 tys. osób. Od tego czasu liczba zgonów z powodu błędów medycznych wzrosła o około 300 tys.
Rocznie z powodu chorób serca umiera w USA blisko 600 tys. osób. Z powodu nowotworów - 580 tys. Wydajemy ogromne pieniądze na walkę z nowotworami i chorobami płuc, ale nie zorientowaliśmy się, że 3. przyczyną śmierci są błędy medyczne – powiedział dr Martin Makary z Uniwersytetu Hopkinsa w USA.
Jednym z problemów, na które wskazuje dr Makary jest to, że błędy nie są wykazywane w aktach zgonu. Te błędy są dobrze udokumentowane, ale trudne do sprecyzowania. Najczęściej są to infekcje szpitalne, błędy chirurgiczne, a także brak należytego monitorowania stanu pacjenta.
Dr Makary apeluje o stworzenie systemu zapobiegającego tak dużej liczbie zgonów z powodu błędów medycznych. Błąd ludzki zawsze będzie obecny w medycynie i nigdy nie będzie można go całkowicie wyeliminować, ale możemy zaprojektować systemy mające na celu złagodzenie skutków i zmniejszenie częstości ich występowania. Przyznając się do istnienia błędów medycznych możemy pomóc szpitalom w ich zapobieganiu - dodał.
Według szacunków, w Polsce notuje się około 20 tys. błędów medycznych rocznie. 90 proc. z nich dotyczy położnictwa, zakażeń szpitalnych, nierozpoznanych na czas objawów udarów i zawałów, pozostawienia ciała obcego po zabiegu chirurgicznym oraz błędów w leczeniu stomatologicznym.
JS
Źródło: nbc news, primum non nocere, tvn24
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!