Planujesz świąteczne menu bez glutenu? Dowiedz się, jak zastąpić tradycyjne składniki i uniknąć problemów zdrowotnych związanych z glutenem. Joanna Zielewska, dietetyczka i autorka książek, dzieli się sprawdzonymi poradami na temat przygotowania bezglutenowych potraw, które będą smakować każdemu, niezależnie od diety. Zobacz, jakie produkty wybrać, aby cieszyć się zdrowymi i pysznymi świętami bez ryzyka dla zdrowia.
- Do niedawna gluten zawarty był wyłącznie w żywności produkowanej na bazie zbóż, w których występuje naturalnie, a więc pieczywie, kaszach, makaronach czy kawie zbożowej. Obecnie dodawany jest do wielu innych produktów, często takich, w których nie spodziewamy się jego obecności: w wędlinach, konserwach mięsnych i rybnych, bywa składnikiem dań gotowych, takich jak wyroby garmażeryjne, koncentraty zup i sosów - wyjaśnia Joanna Zielewska.
Specjaliści od produkcji żywności policzyli, że przez żołądek i jelita statystycznego człowieka przechodzi około 10 kilogramów czystego glutenu z samej pszenicy. Jak przypomina dietetyczka, należy pamiętać, że kiedyś pszenica nie była modyfikowana genetycznie. W genotypie zmodyfikowanej pszenicy mamy 3 razy większą zawartość glutenu, który powoduje m.in. problemy jelitowe (nazywane często utajoną celiakią).
- A są jeszcze inne glutenowe zboża, które jemy. Brzuchy mają więc prawo się buntować - dodaje nasza rozmówczyni.
- Pomińmy osoby chorujące na celiakię - one świetnie potrafią komponować posiłki całkowicie pozbawione glutenu - sięgają po produkty z przekreślonym kłosem, czytają etykiety. Kiedy idą z wizytą, dokładnie pytają o każde danie - podkreśla Joanna Zielewska.
W pozostałych przypadkach - zawsze lepiej zapobiegać problemom. Święta będą na pewno wyzwaniem dla pozostałych osób, których organizmy nie radzą sobie z glutenem. Ich świąteczne menu powinno być dobrze przemyślane. Oto najskuteczniejsze porady ekspertki:
Na pewno lepiej zrezygnować z produktów zawierających zwykłą pszenicę - białą mąkę zastępujemy mąką z płaskurki - to też pszenica, ale zawarty w niej gluten jest bardziej dla nas przyjazny i niezwykle rzadko wywołuje nietolerancję.
Mąka z płaskurki zastąpi tę tradycyjną w wypiekach: w makowcach, spodzie sernika, a także pierogach. Płaskurka ze względu na dużą zawartości błonnika i β-glukanów sprzyja obniżeniu stężenia cholesterolu oraz reguluje poziom cukru we krwi. Dostarcza mnóstwo przeciwutleniaczy, witaminy A i beta-karotenu, jest więc doskonałym elementem diety osób cierpiących na hiperlipidemię, diabetyków oraz na choroby serca i naczyń krwionośnych.
Lepiej wybierać produkty naturalnie bezglutenowe, takie jak:
- ryż,
- gryka,
- proso,
- kukurydza,
- amarantus czy quinoa.
Pamiętając o tym, że wszelkie wyroby garmażeryjne i gotowe wędliny napompowane glutenem (a wędliny mają dodatkowe „polepszacze”, podbijające nam niekorzystne działanie tego białka), stwórzmy świąteczne menu w oparciu o domowe wyroby. Jeden upieczony filet z indyka, będzie o niebo zdrowszy niż półmisek pięknych szyneczek, pełnych drażniących składników. Jeśli jednak przeholujemy z glutenem, kolejne 2-3 dni jemy lżej.
Nie ma żadnego antidotum na gluten, które by zneutralizowało jego działanie. Dlatego przechodzimy na dietę lżejszą, bogatą w substancje, które wyciszą i zregenerują jelita: warzywne zupy, z dodatkiem oliwy, kiszonki, fermentowane napoje mleczne.
Pomocne będą odżywcze jajka na miękko, a także siemię lniane, które można uprażyć i dodać do koktajlu na bazie maślanki czy kefiru. Siemię idealnie sprawdzi się jako kisiel lub napar.
Zapominamy o odsmażanych i odgrzewanych daniach i zdecydowanie ograniczamy pieczywo.
Możemy wesprzeć się probiotykami, stosując je przez 7-10 dni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze