BCC opowiada się za utrzymaniem równowagi rynkowej między dużymi sieciami aptek i małymi aptekami rodzinnymi. Naruszeniem tej równowagi – w ocenie BCC – byłaby liberalizacja przepisów dot. zakazu reklamy aptek.
BCC rekomenduje utrzymanie zakazu reklamy aptek w obecnym kształcie. Zdaniem pracodawców dopuszczenie takiej reklamy faworyzowałoby sieci apteczne. Tylko duże podmioty byłoby stać na wykorzystanie zliberalizowanych przepisów dla rozwoju swojego biznesu. Pozycja małych, rodzinnych aptek zostałaby znacznie osłabiona – uważają pracodawcy.
Zdaniem Naczelnej Izby Aptekarskiej, Business Centre Club trafnie diagnozuje niebezpieczeństwo związane z ewentualnym zniesieniem zakazu reklamy aptek. Oznaczałoby ono powrót programów lojalnościowych oraz licznych „promocji” cenowych leków, które w efekcie doprowadziłyby do jeszcze większej konsumpcji preparatów leczniczych wśród pacjentów.
Zniesienie zakazu reklamy aptek miałoby również negatywny wpływ na pozycję farmaceutów zatrudnionych w aptekach sieciowych. Wbrew swojej woli podlegaliby oni zdecydowanie większym naciskom ze strony menedżerów aptek, nastawionych głównie na maksymalizację celów sprzedażowych, osiąganych przy wparciu wysublimowanych narzędzi marketingowych – uważa samorząd aptekarski.
Według danych NIA, w 2004 r. w Polsce funkcjonowało 45 sieci aptecznych. Obecnie jest ich już 390. Podmioty te łącznie opowiadają za 38 proc. sprzedaży ilościowo i ponad 60 proc. w ujęciu wartościowym.
Aleksandra Smolińska
Źródło: BCC, NIA
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!