Najwyższa Izba Kontroli opublikowała raport dotyczący funkcjonowania pakietu onkologicznego. Zarzuty NIK pod adresem tzw. „szybkiej ścieżki” dotyczą głównie zbyt skomplikowanych zasad finansowania i ograniczonego dostępu do leczenia w ramach onkopakietu. O komentarz do wyników kontroli NIK poprosiliśmy twórcę pakietu onkologicznego, byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.
Jak wynika z raportu NIK, pakiet onkologiczny wprowadził zmiany organizacyjne, które pozwoliły na skrócenie czasu oczekiwania na udzielenie świadczeń. Wyniki kontroli wskazują, że istotnie świadczenia w ramach pakietu udzielane były szybciej niż w przypadku świadczeń planowych. Ponad połowa pacjentów rozpoczynała leczenie w ciągu siedmiu tygodni od wystawienia karty DiLO przez lekarza podstawowej opieki zdrowotnej. To pozytywne efekty funkcjonowania pakietu onkologicznego, o których wspomina NIK w swoim raporcie.
Przepisy to nie wszystko
- Pakiet onkologiczny działa – mówi Bartosz Arłukowicz i dodaje, że dzięki niemu udało się pomoc bardzo wielu chorym, którzy wcześniej musieliby czekać na skuteczne leczenie znacznie dłużej. - Być może korekty, na które wskazuje NIK w swojej kontroli warto rozważyć. Trzeba jednak pamiętać, że nawet najlepsze zapisy w ustawach i rozporządzeniach nie będą skuteczne, jeśli nie będą dobrze realizowane. Przykładem jest na przykład liczba pacjentów, którym lekarze POZ odmawiają wystawienia karty DiLO, mimo ewidentnych wskazań. To znaczy, że jest jeszcze sporo do zrobienia w kwestii podejścia samych lekarzy do diagnozowania i leczenia raka – podkreśla były minister zdrowia. - Kompleksowa opieka nad chorymi, to jedyny słuszny kierunek w walce z epidemią raka. Wie o tym już od dawna wiele krajów w Europie i na świecie. Nie powinniśmy schodzić z tej drogi, ale raczej ją udoskonalać. Niestety w działaniach resortu zdrowia nie widzę takich intencji – dodaje Bartosz Arłukowicz.
Jak MZ komentuje raport NIK?
Do raportu NIK odniosło się również ministerstwo zdrowia. Resort przypomina o zmianach, jakie wprowadzono w pakiecie onkologicznym i podkreśla, że kontrola NIK dotyczy okresu jeszcze przed ich wprowadzeniem. Mowa miedzy innymi o uproszczeniu karty DiLO i sprawozdawczości w zakresie list oczekujących, umożliwieniu specjalistom z aos wystawiania kart DiLO w przypadku podejrzenia nowotworu. - Zrezygnowaliśmy z przepisów dotyczących wskaźnika rozpoznawania nowotworów przypisanego lekarzom podstawowej opieki zdrowotnej. Rozszerzyliśmy zakres diagnostyki i leczenia w ramach pakietu (z „nowotwór złośliwy” na „nowotwór złośliwy lub miejscowo złośliwy”), co umożliwiło objęcie pakietem m.in. łagodnych nowotworów centralnego układu nerwowego – podkreśla ministerstwo zdrowia.
Aleksandra Smolińska
Foto: Sejm/K.Białoskórski
Polecamy także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!