Podniesienie barierki przy łóżku w domu pomocy społecznej może zostać uznane za naruszenie wolności pacjenta – nawet jeśli zrobiono to dla jego bezpieczeństwa. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich domaga się uregulowania tej kwestii w ustawie, a Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur alarmuje o ryzyku nadużyć. Pielęgniarki są między młotem a kowadłem: mają chronić podopiecznych, ale bez wyraźnych przepisów narażają się na zarzuty.
Jak wynika z raportu Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT), który wizytował jeden z domów pomocy społecznej w styczniu 2025 r., w placówkach opiekuńczych dochodzi do sytuacji niejasnych prawnie. Chodzi o stosowanie zabezpieczeń, które formalnie nie są przymusem bezpośrednim – jak np. podnoszenie barierki przyłóżkowej czy przypinanie pasem bezpieczeństwa na wózku – ale w ocenie Rzecznika Praw Obywatelskich mogą ingerować w wolność jednostki.
W dokumentacji jednego z mieszkańców znalazło się oświadczenie: „Wyrażam zgodę na podnoszenie barierek przyłóżkowych oraz stosowanie pasa zabezpieczającego podczas użytkowania wózka ze względów bezpieczeństwa”.
Takie przypadki pokazują, jak duży ciężar odpowiedzialności spoczywa na pielęgniarkach.
Personel medyczny ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo pacjentów – zwłaszcza w placówkach z osobami starszymi czy niesamodzielnymi. Ale bez jednoznacznych regulacji prawnych nawet rutynowe działania mogą być oceniane jako przekroczenie uprawnień. Pielęgniarki często są zmuszone do podejmowania decyzji w sytuacjach granicznych, nie mając gwarancji, że postępują zgodnie z przepisami.
- Z jednej strony mamy zapewnić bezpieczeństwo pacjenta, z drugiej możemy być oskarżeni o naruszenie jego wolności – podkreślają cytowane przez Ogólnopolski Portal Pielęgniarek i Położnych pielęgniarki.
Reklama
Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur nie neguje konieczności stosowania zabezpieczeń w niektórych przypadkach. Wskazuje jednak, że każdorazowo powinno to się odbywać według jasnych procedur, opracowanych przy udziale lekarzy, psychiatrów czy rehabilitantów.
KMPT rekomenduje:
Stosowanie zabezpieczeń tylko za zgodą lekarza, po indywidualnej ocenie stanu zdrowia i ryzyka, z dokładnym opisem w dokumentacji.
Dokumentowanie wszystkich działań i potencjalnych urazów, które mogą wynikać z zastosowania środków ochronnych.
Regularny przegląd zasadności dalszego stosowania zabezpieczenia.
Zabezpieczenia mają być proporcjonalne do sytuacji, jak najmniej dolegliwe i z poszanowaniem godności pacjenta.
Już w 2022 roku Rzecznik Praw Obywatelskich skierował do Ministra Zdrowia wystąpienie generalne z prośbą o uregulowanie tej kwestii ustawowo. Do tej pory odpowiednich przepisów nie wprowadzono, a luka prawna naraża pielęgniarki na zarzuty i frustrację, pacjentów – na ryzyko urazów, a cały system – na utratę zaufania.
Głos w tej sprawie zabierał także Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom (CPT), który uznał sytuację za wymagającą interwencji. Problem wciąż czeka na rozwiązanie, a pacjenci i personel – na poczucie bezpieczeństwa, nie tylko fizycznego, ale też prawnego.
Źródło: pielegniarki.info.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze