Właśnie doszło do poważnej awarii systemu alarmowego 999, który odpowiada za obsługę zgłoszeń kierowanych do pogotowia ratunkowego. Jak poinformował Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie, wystąpił problem z przekazywaniem zleceń dla zespołów ratownictwa medycznego.
Pierwsze informacje o problemach podało RMF24, wskazując, że awaria dotyczy przekazywania zleceń wyjazdów dla karetek. Wirtualna Polska podała z kolei, że system wspomagania dowodzenia Państwowego Ratownictwa Medycznego przestał działać dziś, 27 sierpnia br., od godziny 10:00.
Według doniesień portalu,
karetki nie wyświetlają się na mapach, a ratownicy są zmuszeni do pracy analogowej. Zgłoszenia są przekazywane ręcznie.
W praktyce oznacza to, że dyspozytorzy nie mogą korzystać z cyfrowych map lokalizacji karetek i mają ograniczone możliwości kierowania zespołami ratownictwa.
Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia potwierdziło, że awaria systemu alarmowego 999 powoduje realne utrudnienia. W oficjalnym komunikacie podkreślono:
Czas oczekiwania na przyjęcie zgłoszenia może być znacznie dłuższy. Dyspozytorzy mają utrudniony kontakt z zespołami ratownictwa medycznego – korzystają z telefonów służbowych zamiast radiostacji. Mapy lokalizacji karetek nie działają, co dodatkowo utrudnia kierowanie zespołów.
Eksperci zwracają uwagę, że każda awaria systemu alarmowego 999 niesie poważne ryzyko opóźnień w udzielaniu pomocy. Czas reakcji jest kluczowy w ratownictwie medycznym, dlatego każdy problem techniczny w systemie wspomagania dowodzenia może wpływać na bezpieczeństwo pacjentów.
Obecnie służby pracują nad jak najszybszym przywróceniem pełnej funkcjonalności systemu. Do tego czasu wszystkie zgłoszenia są obsługiwane ręcznie, co spowalnia proces i wymaga od ratowników oraz dyspozytorów znacznie większego wysiłku organizacyjnego.
Źródło: RMF24/Wirtualna PolskaPolsat/MH
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze