Szpital w Turku ograniczył działalność oddziału chirurgii po zalaniu pomieszczeń, które – według dyrekcji – miało być skutkiem awarii kanalizacji w stacji dializ. Pacjenci z poważniejszymi przypadkami są kierowani do placówek w Kole i Koninie. Spór wokół przyczyny zdarzenia trwa, ponieważ operator stacji dializ zaprzecza, by doszło do jakiejkolwiek awarii.
W szpitalu w Turku wprowadzono ograniczenia w pracy oddziału chirurgii. Jak poinformował dyrektor Jacek Sawicki, powodem była sytuacja związana z zalaniem oddziału. Zmiany mają obowiązywać co najmniej do okolic majówki.
Według informacji przekazanych przez Jacka Sawickiego, do zdarzenia doszło w stacji dializ prowadzonej przez prywatnego przedsiębiorcę, która znajduje się nad oddziałem chirurgii. Dyrektor wskazał na awarię kanalizacji, która miała doprowadzić do zalania niższej kondygnacji.
Stan oddziału ocenili przedstawiciele sanepidu oraz urzędu wojewódzkiego w Poznaniu. W wyniku ich działań konieczna była reorganizacja pracy oddziału chirurgii.
Inne stanowisko przedstawił operator stacji dializ. Jak poinformowała Joanna Gajewska,
Dzisiaj nasz technik dokonał szczegółowych oględzin i nie znalazł niczego, co by mogło potwierdzać informacje przekazywane przez szpital.
Przedstawicielka firmy dodała, że spółka zwróciła się do szpitala o wyjaśnienia w sprawie zdarzenia.
Obecnie oddział chirurgii w Turku przyjmuje wyłącznie lżejsze przypadki, takie jak drobne urazy czy rozcięcia. Pacjenci wymagający poważniejszych zabiegów są kierowani do innych placówek. Najczęściej trafiają oni do szpitali w Kole i Koninie, które przejęły część obowiązków turkowskiej placówki.
Zgodnie z szacunkami dyrektora Jacka Sawickiego, ograniczenia w pracy oddziału mogą potrwać do długiego weekendu majowego. Do tego czasu szpital będzie funkcjonował w zmienionym trybie, zapewniając jedynie podstawową pomoc chirurgiczną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze