Były minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w mediach społecznościowych, że został brutalnie zaatakowany i pobity przez dwóch mężczyzn. – Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany leżąc na ziemi – napisał na LinkedInie. Policja zatrzymała już sprawców, co potwierdził minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Ale minister Niedzielski dostawał groźby od jakiegoś czasu.
Adam Niedzielski opublikował w mediach społecznościowych dramatyczny wpis, w którym relacjonował przebieg zdarzenia.
Kilka godzin temu padłem ofiarą brutalnego ataku. Zostałem pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących "śmierć zdrajcom ojczyzny". Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, kiedy leżałem na ziemi – napisał były minister zdrowia.
Policja i pogotowie pojawiły się na miejscu kilka minut po ataku. Minister Niedzielski trafił do szpitala, gdzie przeszedł dokładne badania.
Jestem cały poobijany i obolały, ale chcę Was uspokoić, że nie stwierdzono żadnych obrażeń wewnętrznych – podkreślił.
Reklama
Złożył także podziękowania lekarzom i ratownikom ze Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach.
Jak donosi PAP, również dyrektor medyczny Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach dr Mariusz Mioduski potwierdził, że obrażenia Niedzielskiego "nie są bardzo poważne".
Były minister poinformował, że funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli nagrania z monitoringu oraz przesłuchali świadków.
Dziękuję policji za sprawne działanie oraz szczególną staranność w zebraniu materiału dowodowego – zaznaczył Niedzielski.
Reklama
Kilka godzin później szef MSWiA Marcin Kierwiński potwierdził zatrzymanie sprawców.
Sprawcy ataku na byłego ministra zdrowia są już w rękach policji! Tak jak deklarował premier Donald Tusk – zero litości. Każdy, kto łamie prawo, każdy, kto dopuszcza się agresji, będzie za to odpowiadał – napisał minister Kierwiński.
Były minister zdrowia nie krył, że atak wiąże z narastającą agresją w debacie publicznej.
Całe to zdarzenie jest skutkiem tolerowania mowy nienawiści, ale również odebrania mi ochrony decyzją Ministra Kierwińskiego mimo licznych gróźb pojawiających się względem mnie w przestrzeni publicznej – stwierdził Niedzielski.
Reklama
Zaapelował również o refleksję do całej klasy politycznej.
Mam nadzieję, że ta sytuacja wywoła refleksje u wszystkich stron sceny politycznej, że jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas tylko na dalszą eskalację – napisał.
Sprawę na gorąco komentował też były premier Mateusz Morawiecki w mediach społecznościowych, apelując o uspokojenie emocji w debacie publicznej. Podkreślił, że agresja jest konsekwencją politycznej nienawiści.
Do tego prowadzi nienawiść w polityce! Opanujcie się! Oczekuję od policji natychmiastowej i zdecydowanej reakcji – napisał na platformie X.
Reklama
Jak podają media nieoficjalnie, "napastnicy w momencie ataku mieli głośno krytykować decyzje podejmowane w czasie pandemii".
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze