W Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom aktorka i aktywistka społeczna Anna Dereszowska zabrała głos w sprawie, która dotyczy tysięcy polskich rodzin: dramatycznego stanu psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej w Polsce. Jej apel to nie tylko głos znanej osoby publicznej – to wołanie o natychmiastowe działania, które mogą ratować ludzkie życie, o czym mówiła głośno w Senacie RP w ubiegłym roku. Apel znów się powtarza. Ile jeszcze będziemy czekać na naprawdę odczuwalne zmiany systemowe w psychiatrii w Polsce?
– Codziennie w Polsce osoby w kryzysie trafiają do przepełnionych oddziałów psychiatrycznych lub… nie trafiają nigdzie, bo miejsc po prostu brakuje – pisze Dereszowska. – Kolejki do specjalistów liczą miesiące, a czasem lata.
Jak wynika z danych Fundacji GrowSPACE oraz raportów NIK i Rzecznika Praw Dziecka:
Co piąty nastolatek w Polsce ma objawy depresji,
Polska jest w niechlubnej czołówce krajów europejskich pod względem liczby samobójstw dzieci i młodzieży,
Tylko garstka dzieci ma dostęp do specjalistycznej pomocy w odpowiednim czasie.
A przecież problem nie znika, gdy przestajemy o nim mówić. Przeciwnie – rośnie w ciszy, prowadząc do tragedii, którym można było zapobiec.
Dereszowska przypomniała o swoim udziale w szczycie „MówMY o zdrowiu psychicznym młodych ludzi”, zorganizowanym przez dr. Pawła Mrozka i Akcję Uczniowską. W trakcie wydarzenia wspólnie z ekspertami, edukatorami i młodzieżą zmapowano kluczowe problemy i wskazano konkretne postulaty dla decydentów.
– Wtedy obiecałam, że nie skończy się na mówieniu. Dziś pytam: na jakim etapie wdrażania tych postulatów jesteśmy? – pyta aktorka.
Reklama
Lista potrzebnych działań jest znana od lat, ale – jak podkreślają eksperci – brakuje woli politycznej, by je wdrożyć. Dereszowska przypomina:
– Empatia i uważność to filar, ale żeby cała konstrukcja była trwała, potrzebujemy systemu, który realnie zaopiekuje się osobą w kryzysie.
Najpilniejsze potrzeby to:
Ustawa o zawodzie psychologa – uregulowanie zawodu, zwiększenie dostępności i standardów pomocy psychologicznej.
Więcej miejsc w szpitalach psychiatrycznych, szczególnie dla dzieci i młodzieży.
Powszechny dostęp do specjalistów – również poza dużymi miastami.
Edukacja zdrowotna i psychologiczna – w szkołach, dla dzieci, nauczycieli i rodziców.
Szybkie interwencje kryzysowe – nie za pół roku, nie za miesiąc, tylko w dniu zgłoszenia.
Wpis Anny Dereszowskiej spotkał się z natychmiastowym odzewem organizacji i osób zaangażowanych w walkę o dostęp do opieki psychicznej. Paweł Mrozek, Parlamentarzysta Parlamentu Młodych RP, podsumował:
– Nie ma nic pilniejszego niż zdrowie i życie obywatelek i obywateli, a przede wszystkim tych najmłodszych. Poproszenie o pomoc nie jest niczym złym – to może uratować życie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze