Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek, że w związku z informacjami o brakach w szpitalach remdesiwiru - leku na COVID-19, resort działa w zakresie zwiększenia jego dostępności. - Mamy zobowiązania ze strony firmy dostarczającej lek remdesivir, że jego ilość w ciągu kolejnych miesięcy będzie systematyczna zwiększana – mówił i dodał, że resort stara się obecnie przesuwać lek do szpitali, gdzie są braki.
Minister podczas wtorkowej konferencji, na której ogłosił politykę "zero tolerancji dla nieprzestrzegania obostrzeń" związanych z koronawirusem, był pytany również o informacje ze szpitali, że zaczyna brakować tam leku na COVID-19 remdesiwiru.
A.Niedzielski przypomniał, że lek jest objęty specjalnym rygorem dystrybucyjnym przez Stany Zjednoczone. - To oznacza, że jest przesyłana pewna partia na Europę, w której my mamy swój udział proporcjonalny do liczby ludności w Unii Europejskiej" - wyjaśnił.- Mieliśmy ostatnią dostawę w piątek, więc troszeczkę sytuacja się poprawi. Mamy zobowiązania ze strony firmy dostarczającej lek, że będzie się systematycznie w ciągu kolejnych miesięcy ta dostępna ilość dla całej Europy zwiększała. To spowoduje, że proporcjonalnie zwiększy się również partia, która jest przypisana do Polski - mówił szef resortu zdrowia.
Standardy dawkowania
Ponadto, jak dodał, resort stara się monitorować sytuację i przesuwać lek do tych placówek, gdzie go brakuje. - Niemniej jednak również patrzymy sobie i staramy się przesuwać tam, gdzie są potencjalne braki - podkreślił.
Jak wskazał analizowane są również standardy podawania leku i jego dawki. - Konsultant krajowy analizuje jakie powinny być standaryzowane dawki i będziemy chcieli określić standard w tym zakresie - wskazał A. Niedzielski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!