Przez nieodpowiedzialne zachowania na ulicach Zakopanego w ostatni weekend, tuż po poluzowaniu obostrzeń w piątek, może dojść do ponownego zaostrzenia obostrzeń i "powrotu pewnych form lockdownu" - ostrzegał w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski. Jak mówił, doszło do odwrócenia trendu i liczba nowych zachorowań zaczyna ponownie rosnąć.
Minister podczas konferencji wyjaśnił, że również dzisiejsze wyniki, jeżeli chodzi o dzienną liczbę zakażeń pokazują nam nowy trend. - Do tej pory obserwowaliśmy zmniejszenie dziennej liczby zakażeń. Dzisiejsza liczba jest większa od liczby raportowanej tydzień temu. Od ubiegłej środy, czwartku dzienne liczby są większe w porównaniu do danych sprzed tygodnia- wyjaśnił. Dodał, że w ostatnim tygodniu średnia dzienna liczba zakażeń zwiększyła się do poziomu 5544, a tydzień wcześniej było to 5256 przypadków.
- To pierwszy tydzień gdzie liczba średniodziennych przypadków zwiększyła się i te wahania są zauważalne, bo to zwiększenie liczby o blisko 5 proc. - podkreślił A. Niedzielski. Jak dodał, wzrosły także inne wskaźniki jak liczba badań i zleceń; liczba testów - o 7 proc., a liczba zleceń z POZ - o 4 proc.
- Odwraca się trend. Mamy pierwsze dni, gdy tendencja się odwraca i mamy systematyczne wzrosty. Ta sytuacja pokazuje, że ryzyko przyspieszenia procesów pandemicznych rośnie - mówił minister. Wskazał, że wskaźnik R w ostatnich tygodniach oscylował wokół 1, stąd stabilizacja, ale w ostatnich dniach ponownie ten współczynnik wzrósł "i będziemy przekraczali "1"".
Minister przypomniał, że od piątku poluzowane zostały obostrzenia. - To co obserwowaliśmy w weekend, obrazki głównie z Zakopanego, trudno nawet komentować"- ocenił. Według niego, tańce i śpiewy na ulicach Zakopanego oznaczają drastyczne zwiększenie ryzyka rozprzestrzeniania się pandemii. Jak ostrzegał, nie chciałby "aby Zakopane było początkiem trzeciej fali pandemii w Polsce".
- Takie zachowania mogą doprowadzić do tego, że będziemy musieli podejmować decyzje które cofną luzowanie obostrzeń - przestrzegał.
- Apeluję, że odpowiedzialność w tej sytuacji ma szczególne znaczenie. Nadal jesteśmy zobowiązani do zachowania dystansu, noszenia maseczek - przypominał. - Nie chciałbym aby wysiłek medyków, został zniweczony przez tak głupie, nieodpowiedzialne zachowanie - dodał.
Jednocześnie wskazał, że kontrole prowadzone w hotelach prowadzone przez GIS wypadły dobrze. Również Główny Inspektor Sanitarny Krzysztof Saczka podkreślał, że hotele dopełniły wymogów sanitarnych. - Inspekcja sanitarna w weekend sprawdzała warunki sanitarno-epidemiologiczne w hotelach i gastronomii. W sumie skontrolowano 2,7 tys. obiektów. Jak mówił, hotele dopełniły wymogów i były tylko pojedyncze przypadki drobnych uchybień.
A. Niedzielski zastrzegał, że ostatnia decyzja o poluzowaniu obostrzeń nie była prosta. Przypomniał, że pojawiały się głosy, że czas luzować, zmniejszać restrykcje, bo jesteśmy odpowiedzialni i będziemy się pilnowali. - Mamy grupę hotelarzy, którzy podejmują wieli wysiłek, działają zgodnie z regułami i ich interesy mogą zostać ponownie zamknięte, bo jest grupa osób, która zachowuje się nieodpowiedzialnie - mówił minister.
Jak wskazał, problemem jest to, że po poluzowaniu obostrzeń zaczynamy się przemieszczać, a same hotele bezpośrednio nie generują zagrożenia.
- Jeżeli wskaźniki epidemiczne będą się pogarszały, to decyzja tylko jedna będzie mogła być podjęta - podkreślił A.Niedzielski. Nie wykluczył, że obostrzenia byłyby wówczas przywracane regionalnie.
Szczepienia p/COVID
Minister pytany o opóźnienia w programie szczepień przyznał, że są pewne opóźnienia związane z dostawami szczepionek. Jak wskazał, np. dziś rano otrzymaliśmy 380 tys. dawek szczepionki Pfizera, ale potrzeba trochę czasu na rozwiezienie ich po kraju. Stąd szczepienia powinny być realizowane nie w poniedziałek, ale w kolejnych dniach tygodnia. - Ze strony ARM nie mam żadnych sygnałów, że druga dawka czy płynność podawania drugiej dawki jest zagrożona - podkreślił odnosząc się do pytania, że zagrożone jest również podanie drugiej dawki niektórym pacjentom.
Jak zaznaczył, priorytetem w akcji szczepień jest szczepienie seniorów i wyjaśnił, że w pierwszej kolejności dawki z nowych dostaw są kierowane na szczepienie seniorów, więc mogą pojawić się opóźnienia w ramach szczepienia grupy "0", np. wstrzymanie na jakiś czas szczepienia pierwszą dawką.
Powrót do szkół
A.Niedzielski pytany o ewentualny powrót starszych klas do nauki stacjonarnej, przypomniał, że testowanie nauczycieli pokazało, że wskaźnik zachorowań w tej grupie przed nauką stacjonarną i po powrocie do nauki w szkołach nie zmienił się i wynosi ok. 2 proc.. Według ministra, to pokazuje, że gdy zachowane są warunki sanitarne podczas nauki stacjonarnej w szkole, to poziom zakażeń nie wzrasta.
Mutacje wirusa
Ponadto minister był pytany o obecność wariantów koronawirusa w Polsce. - Możemy być pewni, że mutacja brytyjska jest obecna w Polsce - mówił i dodał, że "podejrzenie jest takie, że będzie stopniowo zwiększał swój udział". Jak dodał, wirus, który staje się bardziej zakaźny, ale mniej zjadliwy, wypiera tego wirusa, który jest mniej zakaźny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!