Reklama

Alergia na pyłki a jakość powietrza. To się ze sobą łączy

Objawy alergii na pyłki drzew – zwłaszcza brzozy, ale także leszczyny i olchy – mogą się wyraźnie nasilać wraz ze wzrostem zanieczyszczenia powietrza. Jak wskazuje alergolog prof. Ewa Czarnobilska, szczególnie istotną rolę odgrywa pył zawieszony PM2,5.

Ekspertka jasno mówi, że objawy alergii na pyłek brzozy, ale też innych drzew, np. leszczyny i olchy, pylących wczesną wiosną, nasilają się, kiedy wzrasta zanieczyszczenie powietrza pyłem PM2,5.

Rosnąca liczba osób uczulonych na pyłek brzozy stała się punktem wyjścia do badań prowadzonych przez naukowców z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

– Do przeprowadzenia badania zainspirował nas fakt, że w Europie, również w Polsce, wskaźniki uczulenia na pyłek brzozy wzrastają i obecnie 10–20 proc. populacji ogólnej Europy, w tym Polski, ma alergię na pyłek brzozy – wyjaśniła prof. Ewa Czarnobilska.

Reklama

Jak przebiegało badanie

Badanie realizowano w sezonach pylenia brzozy w 2023 i 2024 roku – głównie w kwietniu oraz pod koniec marca. Wzięło w nim udział 50 mieszkańców Krakowa uczulonych na pyłek brzozy.

Uczestnicy codziennie rejestrowali objawy alergii, takie jak:

  • alergiczny nieżyt nosa,

  • objawy astmy,

  • zapalenie spojówek,

a także zużycie leków przeciwalergicznych. Wyniki porównano z grupą kontrolną osób zdrowych.

Zanieczyszczenia nasilają objawy

Wcześniejsze analizy sugerowały, że alergeny pyłku brzozy są bardziej agresywne w zanieczyszczonym powietrzu. Najnowsze badanie po raz pierwszy dokładnie zestawiło stężenia pyłku z poziomami zanieczyszczeń (PM2,5, PM10 i ozonu) oraz objawami pacjentów.

Reklama

– Nasze badanie pokazało, że nawet przy małym stężeniu pyłku brzozy i dużym zanieczyszczeniu powietrza pacjent może mieć nasilone objawy alergii na pyłek brzozy – zauważyła badaczka.

Co istotne, wyraźną korelację wykazano tylko dla pyłu PM2,5 – nie potwierdzono jej dla PM10 ani ozonu.

– Nawet jeżeli stężenie uczulającego pyłku brzozy nie było wysokie, a stężenie PM2,5 takie było, to pacjenci uczuleni na ten alergen mieli bardzo nasilone objawy alergii, łącznie z objawami astmy sezonowej – podkreśliła prof. Czarnobilska.

Reklama

Wnioski dla pacjentów

Z badań wynika, że samo monitorowanie stężenia pyłków może być niewystarczające. Osoby uczulone powinny równolegle śledzić poziom zanieczyszczeń powietrza.

Ma to także znaczenie w ocenie skuteczności leczenia. Immunoterapia (odczulanie) pozostaje podstawową metodą leczenia przyczynowego alergii.

Jeśli pacjent nie odczuwa poprawy mimo słabego pylenia, przyczyną może być wysoki poziom zanieczyszczeń:

– Jeżeli stężenie PM2,5 było wysokie, to ono spowodowało, że pacjent nie czuje poprawy. Gdyby nie był odczulany, to objawy te byłyby jeszcze bardziej nasilone - dodaje ekspertka.

Reklama

Czym jest PM2,5 i dlaczego jest groźny

Pył zawieszony PM2,5 uznawany jest przez Światową Organizację Zdrowia za najbardziej szkodliwą frakcję smogu. Jego cząstki są bardzo małe (do 2,5 mikrometra), dzięki czemu mogą przenikać do krwiobiegu.

W efekcie przyczyniają się m.in. do:

  • chorób układu oddechowego,

  • rozwoju nowotworów (np. gardła i krtani).

Powstają głównie w wyniku spalania paliw stałych oraz procesów przemysłowych.

Znaczenie badań i dalsze kierunki

Wyniki badań zespołu z CM UJ mają zostać opublikowane w prestiżowym czasopiśmie „Allergy”. To kolejny krok w badaniach nad wpływem zanieczyszczeń na zdrowie alergików.

Reklama

Warto przypomnieć, że już wcześniej – w 2021 roku – ten sam zespół jako pierwszy w Polsce wykazał istnienie reakcji alergicznej na smog, potocznie określanej jako „alergia na smog”.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: PAP Aktualizacja: 31/03/2026 18:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości