Nowa funkcja ChatGPT Health ma analizować wyniki badań krwi i dokumentację medyczną, ale nie powinna być traktowana jako narzędzie diagnostyczne. Jak podkreśla Ligia Kornowska, liderka koalicji AI w Zdrowiu, sztuczna inteligencja w medycynie nie może zastąpić konsultacji lekarskiej. Ekspertka ostrzega przed ryzykiem błędnych informacji i brakiem certyfikacji medycznej algorytmów AI.
Firma OpenAI zaprezentowała w styczniu nowy moduł ChatGPT Health, który ma wspierać użytkowników w poszukiwaniu informacji zdrowotnych. Funkcja będzie dostępna z poziomu paska bocznego chatbota i umożliwi analizę dokumentacji medycznej, w tym badań krwi, a także generowanie sugestii żywieniowych. Według OpenAI to odpowiedź na rosnące zainteresowanie tematyką zdrowia wśród użytkowników.
Z raportu OpenAI „AI as a Healthcare Ally” wynika, że ponad 40 milionów użytkowników dziennie zadaje ChatGPT pytania związane z opieką zdrowotną. Tematy medyczne stanowią ponad 5 proc. wszystkich wiadomości kierowanych do asystenta AI. Dane te pokazują, jak duży wpływ może mieć sztuczna inteligencja w zdrowiu na decyzje pacjentów.
Ligia Kornowska, liderka AI w Zdrowiu, zwraca uwagę, że algorytmy wpływające na decyzje diagnostyczno-lecznicze powinny spełniać wymogi wyrobów medycznych i regulacji dotyczących algorytmów wysokiego ryzyka.
- Jeśli algorytm sztucznej inteligencji ma bezpośrednio wpływać na decyzje diagnostyczno-lecznicze u pacjenta, to powinien być zgodny z regulacjami prawnymi – powiedziała ekspertka.
Jak podkreśla Kornowska, ChatGPT Health nie jest certyfikowanym wyrobem medycznym.
- Nie wiemy, czy ten algorytm poda pacjentowi dobre informacje, czy wprowadzi go w błąd – zaznaczyła.
Reklama
Certyfikacja pozwala bowiem ocenić skuteczność, czułość i prawdopodobieństwo błędów algorytmu.
Zdaniem liderki AI w Zdrowiu, zakres stosowania ChatGPT w obszarze medycyny powinien być obecnie ograniczony do edukacji zdrowotnej. Każda odpowiedź generowana przez AI powinna być wyraźnie oznaczona jako wymagająca samodzielnej weryfikacji.
- Pacjenci nie powinni być wprowadzani w przekonanie, że uzyskają diagnozę od tego asystenta AI – podkreśliła.
Ekspertka jednoznacznie zaznacza, że ChatGPT nie zastąpi konsultacji lekarskiej. AI może pomóc zrozumieć ogólne informacje, ale nie uwzględnia pełnego kontekstu klinicznego pacjenta.
- W takim kontekście ChatGPT na pewno nie zastąpi konsultacji lekarskiej – dodała Kornowska.
OpenAI zaprezentowało także zestaw narzędzi OpenAI for Healthcare, skierowany do organizacji medycznych. Rozwiązania te mają wspierać pracę administracyjną, m.in. poprzez tworzenie podsumowań wypisów, zaleceń dla pacjentów i listów klinicznych.
Z narzędzi korzystają już m.in. AdventHealth i Boston Children’s Hospital w USA.
Ligia Kornowska zwraca uwagę, że ochrona danych osobowych w UE i USA regulowana jest inaczej. Korzystanie z narzędzi AI pochodzących z USA wymaga upewnienia się, że spełniają one wymogi RODO. Dotyczy to szczególnie wrażliwych danych medycznych pacjentów.
Na zagrożenia związane z AI zwrócił uwagę także brytyjski dziennik „The Guardian”. Styczniowe śledztwo wykazało, że podsumowania generowane przez AI w wyszukiwarce Google zawierały nieścisłe informacje zdrowotne, m.in. dotyczące badań czynności wątroby.
Według dziennika mogło to prowadzić do fałszywego poczucia zdrowia u osób poważnie chorych.
Kontrowersje wzbudza również wpływ chatbotów na zdrowie psychiczne. W USA doszło do pozwów przeciwko OpenAI po przypadkach samobójstw, w których rodziny twierdziły, że ChatGPT miał negatywny wpływ na użytkowników. Firma zadeklarowała wprowadzenie zabezpieczeń i podkreśliła:
- Stale udoskonalamy szkolenia ChatGPT, aby rozpoznawać i reagować na oznaki stresu psychicznego lub emocjonalnego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze